Zastanawiałem się czy w ogóle to pisać ale napiszę. Możecie mnie uznać za świra czy coś nie ważne. Duch żyje w nas ..... Zaczołem w ogóle zagłębiać się w temat OBE i ogólnie jak odczułem pewną piosenkę, dosłownie odczułem. Jak ją usłyszałem to się popłakałem sam nie wiem zrozumiałem ją na swój sposób. Piszę to bo chciałem sie tym podzielić a tu jestem anonimowy :) Nie wiem czy to był jakiś znak ale kiedy przechodziłem rozdarcie na temat wiary itd. ta piosenka mnie naprowadziła jak by wskazała coś. Dużo tekstu tam nie ma każdy może to zrozumieć jak chce. Dokładnie piosenka jest z bajki taak z bajki "Kól lew". Zresztą sami oceńcie.......
http://w127.wrzuta.pl/audio/1AoMtQF6a36/kr...duch_zyje_w_nas Naprawdę nie wiem dlaczego mnie tak poruszyła....