|
|
![]() ![]() |
09.02.2012 - 22:09
Post
#43
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Pavveł prawdziwa miłość zaślepiona uczuciami :) A teraz :jeśli kochasz wszystkich miłością jednnostronną i taką samą to jak możesz być w związku z partnerem skoro nie kochasz go nawet mocniej niz innych bo jeśli tak to jest to zapotrzebowanie ego. ^^ Uczucia nie są złe, choć część z nich jest względnie nieprzyjemna, to są też przyjemne uczucia, a kiedy dobierasz je i korzystasz z nich świadomie, a nie one korzystają z Ciebie, to wszystko jest OK :) Wcale nie - nie ego. Jeśli kochasz wszystkich bezwarunkowo i tak samo mocno, bo wszystkich maksymalnie, to: po pierwsze nie znaczy, że kochasz identycznie, bo na różny w takim samym stopniu wyjątkowy sposób... zrozumieć o co mi chodzi można prosto porównując tu miłość np. do brata, siostry, matki, ojca - kochasz ich tak samo, ale każdego inaczej zarazem... jeśli kochałeś/kochasz kilka dziewczyn :> to czujesz się przy każdej inaczej, mimo że podobnie zajebiście mocno... po drugie, nie każdy partner spełnia wtedy takie warunki... to jest raczej zrozumiałe, że jeśli nie kierujemy się wyłącznie ego, nie wybieramy sobie partnerki, która podąża znacznie inną drogą w życiu niż my, która ma inne zasady itp. dlatego w takim stanie absolutnej miłości sprostać zadaniu partnerstwa może jedynie osoba o podobnych poglądach i wtedy takie partnerstwo opiera się nie na ego, ale na wolności i akceptacji wzajemnej obojga, i mimo tej wolności są razem, gdyż powstaje pewne przywiązanie/'nić' która ich łączy, a jest możliwa tylko dzięki właśnie bezwarunkowej miłości... i takie pary powstają, nie aby spełniać swe zachcianki ego, lecz z woli doświadczania bliskiej jedności z drugą osobą, gdzie dwie osoby decydują się razem kroczyć wspólną drogą (co raczej jest trudniejsze, żeby wszyscy kroczyli tą samą drogą, mimo że się kocha i czuje przywiązanie do wszystkich)... oczywiście mogą być przypadki, kiedy kochając wszystkich wiążesz się z osobą, która nie ma takiej filozofii, ale popiera chęć kroczenia razem tą samą drogą, wtedy niekoniecznie opiera się taki związek na ego, jednak prędzej czy później takie drogi się rozchodzą, jeśli jedna osoba pragnie iść drogą miłości, a druga nie... takie przypadki, jak sądzę, występowałyby, gdy osoba miłująca wszystkich bezwarunkowo miałaby nadzieję, że jej partnerka o jednak odrębnym światopoglądzie zechce w końcu obrać i tą drogę i kroczyć nią razem dalej... :) pozdrawiam :3 |
|
|
|
09.02.2012 - 23:39
Post
#44
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Pragnienia są przyczyną cierpienia, jest możliwe pozbyć się pragnień i umysłowej rzeczywistości która jest iluzją i pozbyć się cierpienia. Wygląda na to że cierpienie służy temu żeby czegoś nauczyć.
|
|
|
|
09.02.2012 - 23:45
Post
#45
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wygląda na to że cierpienie służy temu żeby czegoś nauczyć. Racja :3 Pragnienia są przyczyną cierpienia, jest możliwe pozbyć się pragnień i umysłowej rzeczywistości która jest iluzją i pozbyć się cierpienia. Pragnienia są przyczyną działania, a nie cierpienia. Jak mądrze napisał Krzychu.dd: "Cierpienie to brak akceptacji aktualnego stanu i dążenie do innego, w naszym mylnym rozumowaniu lepszego niż ten w którym się znajdujemy." - i to jest właśnie przyczyna cierpienia. PS: Moim zdaniem :P Pozdrawiam :) |
|
|
|
09.02.2012 - 23:47
Post
#46
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT(twistoid) Pragnienia są przyczyną cierpienia, jest możliwe pozbyć się pragnień i umysłowej rzeczywistości która jest iluzją i pozbyć się cierpienia. Wygląda na to że cierpienie służy temu żeby czegoś nauczyć. Myślę, że człowiek bez pragnień nie miałby sensu żyć, a sam sens życia prowadzi do cierpienia. W sumie masz rację CYTAT(Pavveł) "Cierpienie to brak akceptacji aktualnego stanu i dążenie do innego, w naszym mylnym rozumowaniu lepszego niż ten w którym się znajdujemy." - i to jest właśnie przyczyna cierpienia. PS: Moim zdaniem :P Pozdrawiam :) Myślę, że stan, do którego dążymy, nie koniecznie musi być mylony jako lepszy od poprzedniego. Może być faktycznie lepszy od poprzedniego, chociaż nie zawsze i chyba w większości przypadków nie jest, biorąc pod uwagę to, o co wam chodzi. Wszystko tutaj jest względne |
|
|
|
09.02.2012 - 23:56
Post
#47
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
no gdyby tak doslownie to potraktowac to taki czlowiek by zapomniał oddychać, mowa o pragnieniach przez które człowiek czuje sie chronicznie nieszczesliwy np:wygórowana ambicja, pragnienie dóbr materialnych, lub określony stan swej świadomości (skłonność do używek).Gdyby tak o tych wszystych pierdołach które tworzone są wyłącznie w naszej glowie zapomnieć, i skupić się na tym co jest w nas, oprócz tych schematów to sztuka. |
|
|
|
09.02.2012 - 23:57
Post
#48
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
09.02.2012 - 23:59
Post
#49
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT(danEG) no gdyby tak doslownie to potraktowac to taki czlowiek by zapomniał oddychać, mowa o pragnieniach przez które człowiek czuje sie chronicznie nieszczesliwy np:wygórowana ambicja, pragnienie dóbr materialnych, lub określony stan swej świadomości (skłonność do używek).Gdyby tak o tych wszystych pierdołach które tworzone są wyłącznie w naszej glowie zapomnieć, i skupić się na tym co jest w nas, oprócz tych schematów to sztuka. no tak, ale nie każdemu taka postawa by służyła |
|
|
|
10.02.2012 - 00:01
Post
#50
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zapomnialem dopisać, że każdy przecież szuka jakiegoś spełnienia, to mowa o takiej osobie której by odpowiadał taki wgląd w nature rzeczy.
|
|
|
|
10.02.2012 - 00:10
Post
#51
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
To co napisałem to podstawa buddyzmu, ale też chrześcijaństwa vide oddanie się Bogu a w buddyźmie satori .
|
|
|
|
10.02.2012 - 11:31
Post
#52
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Buddyzm do cierpienia podchodzi w dość jednoznaczny sposób:
Splamienia (zaciemnienia) umysłu - negatywne stany mentalne i emocje, które zaciemniają prawdziwą naturę rzeczywistości i stanowią siłę napędową procesu odradzania w cyklicznej egzystencji (sansarze). Wszystkie one mieszczą się w kategoriach trzech trucizn umysłu: przywiązania, gniewu i niewiedzy. Sansara - błędne koło narodzin i śmierci nacechowane cierpieniem wynikającym z niezrozumienia prawdziwej natury rzeczywistości. Oświecona istota - ktoś, kto przeszedł duchową drogę aż do pełnego przebudzenia i rozwinięcia współczucia, mądrości i skutecznych metod pozwalających na poprowadzenie wszystkich czujących istot do wyzwolenia z cierpienia; budda. Czysta kraina - stan egzystencji poza sansarą, w którym wszystkie warunki sprzyjają osiągnięciu pełnego oświecenia ; kraina buddów. |
|
|
|
10.02.2012 - 14:57
Post
#53
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Pragnienia są przyczyną cierpienia, jest możliwe pozbyć się pragnień i umysłowej rzeczywistości która jest iluzją i pozbyć się cierpienia. Wygląda na to że cierpienie służy temu żeby czegoś nauczyć. Witajcie:)z mojego punktu widzenie,pragnienia jeśli wychodzą z głębi serca,to są czyste i piękne prowadzą nas do celu jaki sobie obraliśmy przed urodzeniem:)natomiast potrzeby to co innego,wynikają z chęci posiadania czegoś,po coś np.. aby wzbudzić prestiż i zachwyt,potrzeba miłości też jest pułapką.W naszych obecnych czasach seks jest czymś co nie przystoi:)każdy mężczyzna szuka dziewicy opluwając przy tym kobiety które uprawiają seks tzw.ze wszystkimi:)a przecież to najbardziej naturalny stan rzeczy naszego biologicznego życia,a jednak oceniamy jak wszystko,bez sensu(uważam to za największe sku.......wysyntwo):)dlaczego tak uważam,bo sam byłem młody:). Następna kwestia:)to uważam że cierpienie nic nam nie daje,nic nie wnosi:)dlaczego?bo cierpiałem,nie rozumiałem co się dzieje,nie mogłem pojąć dla czego,teraz gdy patrzę w przeszłość zrozumiałem że tak naprawdę sam na własne życzenie to robiłem,przez nie wiedzę która jest bardzo mocno zakorzeniona w naszym społeczeństwie:)jest przyjęte jako stan błogosławiony,każdy się lituje i go uznaje:). Według mnie:)opierając się na moim doświadczeniu stwierdzam co następuje:) Wżyciu najważniejsza jest chwila:)wypełniona miłością i akceptacją,patrzeć na przeszłość jako na doświadczenie z którego pamiętamy,tylko czyny ludzi,a nie postrzegamy ich jako ludzi:)a przyszłość jest tylko formalnością:)i zakończę tym że MIŁOŚĆ TO NIE FSZYSTKO,ALE FSZYSTKO BEZ MIŁOŚCI TO HUJ:)pozdrawiam was serdecznie |
|
|
|
10.02.2012 - 15:30
Post
#54
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Gdy wiem że jestem nigdy nie cierpie, cierpie kiedy pojawia się zwątpienie to nie wiara to doświadczenie.
|
|
|
|
10.02.2012 - 16:44
Post
#55
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Bielik przecież jesteś tym kim jesteś bo doświadczyłeś cierpienia zatem jak możesz twierdzić, że cierpienie nic nie daje? Czyżbyś dalej cierpiał i dlatego tak oceniasz swoje doświadczenia? Cierpienie daje bardzo wiele zwłaszcza jak cierpimy świadomym umysłem.
Ponadto Chrystus cierpiał na krzyżu i dał nam tym samym lekcję jak miłować swego oprawcę i nie czuć żalu do drugiego człowieka i automatycznie mu wybaczać. Myślisz, że on by powiedział, że cierpienie nic nie daje?:) |
|
|
|
10.02.2012 - 16:46
Post
#56
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wpadło mi coś do głowy:)pewne słowa,piękne:):) http://www.youtube.com/watch?v=QIsdP6rk3qk bardzo wzniosłe i pouczające:)wspaniała lektura pozdrawiam:)
Przez cierpienie cofałem się:)w każdym aspekcie życia:). Co do Jezusa i jego cierpienia:)to jak go spotkam to go zapytam:)powiem tak:)co chodzi o nauki wszelakiej maści,to powiem ci tak:)jedyne zródło szczere i prawdziwe to jest twoje wnętrze:) a cała reszta jest nie istotna:)pozdrawiam |
|
|
|
10.02.2012 - 17:21
Post
#57
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT(Bielik110) Przez cierpienie cofałem się:)w każdym aspekcie życia:). Co do Jezusa i jego cierpienia:)to jak go spotkam to go zapytam:)powiem tak:)co chodzi o nauki wszelakiej maści,to powiem ci tak:)jedyne zródło szczere i prawdziwe to jest twoje wnętrze:) a cała reszta jest nie istotna:)pozdrawiam Źródło szczere i prawdziwe to wnętrze-racja, ale błędne jest odrzucanie reszty, to zwykła ignorancja, w względnym znaczeniu masz rację. Myślę, że dla Jezusa cierpienie jest nauką jak bardziej miłować swoich braci, mimo tego, że kocha ich bezgranicznie |
|
|
|
10.02.2012 - 17:30
Post
#58
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
wnętrze to źródło nauk, owszem... ale zewnętrze to także Twoje wnętrze, tylko że na zewnątrz ciała ^^
ps: cierpienie niesie taką naukę, że kiedy cierpisz, wiesz czego nie robić, żeby nie cierpieć... dzięki cierpieniu możesz wybrać nie cierpieć... i ostatecznie kiedy wybierasz nie cierpieć i kiedy się tego nauczysz, poznajesz że to całe cierpienie to była tylko iluzja ;) |
|
|
|
10.02.2012 - 17:33
Post
#59
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT(Pavveł) wnętrze to źródło nauk, owszem... ale zewnętrze to także Twoje wnętrze, tylko że na zewnątrz ciała ^^ Gdyby zewnętrze było wnętrzem, to widziałbyś z zamkniętymi oczami |
|
|
|
10.02.2012 - 17:35
Post
#60
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Lordini:)zgadza się:)tylko jest jedno ale:)ignorancją jest odrzucanie ale ja niczego nie odrzucam:)JA WYBIERAM:) PAVVEŁ:) co wewnątrz to na zewnątrz:) pozdrawiam
|
|
|
|
10.02.2012 - 17:51
Post
#61
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
wszystko jest zanurzone we wszystkim ale to dobrze wiecie nie muszę wam tłumaczyć.
Każdy na swój sposób to odbiera ale każdy to wie. |
|
|
|
10.02.2012 - 17:52
Post
#62
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja tego nie wiem i nie wiem o co w tym chodzi, takie filozofowanie bez poparcia logiką, w którym nie wiadomo o co chodzi.
|
|
|
|
10.02.2012 - 17:54
Post
#63
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Gdyby zewnętrze było wnętrzem, to widziałbyś z zamkniętymi oczami A czy widzisz oczami, co jest wewnątrz Ciebie? Lordini:)zgadza się:)tylko jest jedno ale:)ignorancją jest odrzucanie ale ja niczego nie odrzucam:)JA WYBIERAM:) PAVVEŁ:) ... no, a żeby móc wybrać, trzeba mieć z czego wybierać... wybierasz jedynie jakiej części siebie doświadczasz, ale jesteś wszystkim - i tym, czym jesteś i tym, czym nie jesteś w danej chwili... i nawet jeśli nam się w danej chwili wydaje inaczej, to wszystko pomiędzy czym możemy wybierać jest zajebiste, ale jest takie gdy jest razem, a nie oddzielnie - a jest zajebiste, bo zawsze jest razem, a nie oddzielnie, tylko my mamy 'czasem' tendencję do spostrzegania rzeczy oddzielnie, skąd bierze się cierpienie... co wewnątrz to na zewnątrz:) pozdrawiam Dokładnie ;) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |