Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
3 Stron V   1 2 3 >  
Closed TopicStart new topic
> JEZUS u Monroe, Błogosławieni, którzy mnie szukają
Darek Sugier
post 08.11.2012 - 18:05
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 373
Dołączył: 06.06.2012
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 8905




Fragment pochodzi z Trylogii A.R.Monroe „Daleki Podróże” – rozdział „Nowe Kontakty” str. 116-118
Wklejam bez zbędnego komentarza…


SS/NVP (dekorator) 92:30 min. test nr 388
- Błogosławieni, którzy mnie szukają. Dla nich długi okres zapomnienia zbliża się ku końcowi. Budzą się ku temu, kim naprawdę są - żywą częścią mnie, manifestującym się życiem i promieniującą miłością.
Zapomnieliście o tym, by mnie szukać, rzadziej kierujecie wzrok na me oblicze. O, ludzie małej wiary! Niezliczone są rzesze tych, którzy żyją w oczekiwaniu mego przyjścia. Zaprawdę powiadam wam, że nigdy was nie opuściłem.
Kto ma uszy ku słuchaniu, niechaj słucha.
Szukacie mnie, a jesteście ślepi. Patrzycie na mnie, a nie poznajecie mnie. Dotykacie mej dłoni, a nie wiecie, kogo dotykacie.
Powołujecie się na mnie i na moje nauki, tak jak jest wam w danej chwili wygodnie. Zbudźcie się, zobaczcie, oto prawdziwie jestem pośród was!
Jestem trzęsieniem ziemi, wichrem i ogniem.
Jestem cichym głosem przenikającym największy zgiełk.
Jestem pokojem, którego rozum nie ogarnie.
Jestem światłem, które wszystkich ludzi prowadzi do Ojca.
Jestem miłością, która pokonała wszystko.
Jestem światłem oświecającym ludzkie umysły. Jestem pokarmem ludzkich dusz.
Jestem twoim życiem i ty należysz do mnie.
Jestem w każdym twym oddechu.
Jesteśmy jednym w Ojcu.
Nie rozpaczaj, nigdy nie zostawię cię samego, nigdy cię nic opuszczę. Ty również mnie nie opuścisz, bo zaprawdę, jednym jesteśmy.
Porzuć to, co stare. To, co stare, musi umrzeć, a jego prochy niech będą rozwiane na cztery strony świata. Nowe powstaje, lecz zmienić musisz swój punkt widzenia. Nie szukaj mnie pod postacią ludzką. Ten czas jeszcze nie nadszedł. Szukaj mnie w życiu, które przemawia do ciebie każdego dnia, które przemawia do ciebie w każdej codziennej czynności. Bowiem patrzysz, a nie widzisz.
Nie mam granic i nie mieszczę się w fizycznych wymiarach.
Nie stosują się do mnie prawa logiki i przekraczam twoje pojęciowe wyobrażenia.
Istnieję, żyję i poruszam się we wszystkim, co stworzył mój Ojciec. Ty zaś szukasz mnie nie tam, gdzie jestem.
Moje oblicze możesz ujrzeć we wszystkim, co jest. Spójrz oto na swego brata i zobacz mą twarz.
Pochyl się nad sadzawką. Niech jednak nie zwiedzie de to, co tam zobaczysz. Bowiem postać, która odbija się w wodzie, to właśnie ja.
Czy jeszcze nie dostrzegasz prawdy?
Poznawaj mnie, ucz się mnie. Weź w dłoń liść, kamień, kroplę wody - i wiedz, że we wszystkim, co istnieje, ja jestem.
Czyż nie wiesz, że jestem wiecznym życiem? Nie ma więc dla mnie przeszłości i przyszłości. Tylko TERAZ istnieje. Żyj w TERAZ. Żyj w TERAZ razem ze mną.
We mnie jest światłość, tak jak i w tobie jest światłość. Lecz ty nie znasz swojej światłości. Jestem tu po to, by ci pokazać, że moja światłość i twoja światłość są tym samym, są jednym. Gdy już poznasz to boskie światło będące częścią wszystkiego co istnieje, dopiero wówczas zaczniesz rozumieć swój stosunek do życia, do twego stwórcy, a tym samym pojmiesz, że jesteś jego synem po wsze czasy.
Nie zasypiam i nie zapadam w drzemkę. Wiedz i ty, że twoja dusza również nigdy nie zasypia. Gdy to zrozumiesz, staniesz się świadomy swej duchowej żywotności i stałego kontaktu ze swą wyższą świadomością. Wiedząc to zrozumiesz, że naprawdę bliżej jestem ciebie niż twe ręce i nogi. W tym zrozumieniu, w tej wiedzy jesteśmy jednym.
Żyj w prawdzie. Bądź prawdą. Żyj w pięknie. Stań się artystą swego życia.
Żyj we mnie, a mnie pozwól, bym przejawiał się w tobie.
Jestem wszędzie - w każdej przestrzeni i poza przestrzenią. Jestem obecny w każdym czasie i poza czasem.
Gdy zwrócicie się ku mnie i staniecie się częścią mej rzeczywistości, cała moc zostanie wam przywrócona. Jest to moc, która zjednoczy was ze wszystkim, co istnieje. Jest to moc, która was wyzwoli.
Dzieci moje, zamieszkajcie we mnie!

DS

Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009
porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002
Profile CardPM
+Quote Post
bielik110
post 08.11.2012 - 18:18
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1080
Dołączył: 10.10.2011
Skąd: WSZECHswiat
Nr użytkownika: 8602




Nic dodać nic ująć:)
Po prostu być:)
pozdrawiam:)
Profile CardPM
+Quote Post
Silverka
post 08.11.2012 - 18:24
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 677
Dołączył: 22.10.2008
Nr użytkownika: 5613




Wszystko można zinterpretować po swojemu:)
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 08.11.2012 - 18:29
Post #4

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




...a tym samym pojmiesz, że jesteś jego synem po wsze czasy.

Widzicie dziewczyny? Jesteście chłopami:) Dodam jeszcze Darku, że Jezus kiedyś Tobie bokiem wyjdzie, zobaczysz:)
Profile CardPM
+Quote Post
FerdekKiepski
post 08.11.2012 - 18:39
Post #5

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 107
Dołączył: 28.10.2009
Skąd: debica
Nr użytkownika: 7456




To forum kiedyś było normalne, a teraz jest coraz większe skupisko napaleńców czekających na mesjasza który tak przychodzi od pokoleń i dojść nie może. Jezus... :) żart dnia.
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 08.11.2012 - 18:51
Post #6

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




A Ty jesteś bezbożnik!
Profile CardPM
+Quote Post
FerdekKiepski
post 08.11.2012 - 18:55
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 107
Dołączył: 28.10.2009
Skąd: debica
Nr użytkownika: 7456




Lubię sobie pożartować :)
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 08.11.2012 - 18:59
Post #8

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Żartuj, ale nie z Jezusa bo pożałujesz.
Profile CardPM
+Quote Post
FerdekKiepski
post 08.11.2012 - 19:05
Post #9

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 107
Dołączył: 28.10.2009
Skąd: debica
Nr użytkownika: 7456




Jak byłem mały to mama mi mówiła "nie śmiej się z ciamajdy(taki smerfik) bo przyjdzie w nocy i Cię zje". Do dzisiaj nie przyszedł..., a szkoda :(
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 08.11.2012 - 19:08
Post #10

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




:) Pozdrowienia dla mamy:)
Profile CardPM
+Quote Post
FerdekKiepski
post 08.11.2012 - 19:13
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 107
Dołączył: 28.10.2009
Skąd: debica
Nr użytkownika: 7456




A dziękuję, kazała pozdrowić :)
Profile CardPM
+Quote Post
zx12
post 08.11.2012 - 19:16
Post #12

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 275
Dołączył: 22.05.2007
Nr użytkownika: 1194




CYTAT(Darek Sugier @ 08.11.2012 - 18:05) *
Fragment pochodzi z Trylogii A.R.Monroe „Daleki Podróże” – rozdział „Nowe Kontakty” str. 116-118
Wklejam bez zbędnego komentarza...

- Błogosławieni, którzy mnie szukają...

...Dzieci moje, zamieszkajcie we mnie!


Szkoda, że bez komentarza. Bo można pomyśleć, że albo dopuszczasz się manipulacji, albo rozpaczliwie w książkach Monroe po raz drugi starasz się odnaleźć wspólny punkt. Tyle, że niestety znowu go nie ma.

Wiesz jaka jest różnica pomiędzy badaczami z Instytutu Monroe a Tobą? Nie chodzi tu o ostateczną treść Waszych rot. Ta różnica jest oczywista.
Jest jeszcze druga. Ludzie z Instytutu Monroe podają każdy szczegół. Ty tylko te, które są wygodne. Pomiędzy Twoją pierwszą a drugą książką, istnieje duża luka. To są dwie różne opowieści. Nigdy nie podałeś powodów, które zmieniły Twoje poglądy. "Reportaże św. Piotra" powinny być Twoją trzecią książką. Zabrakło tej środkowej, gdzie wyjaśniasz, jak mają to w zwyczaju badacze z Instytutu Monroe, co tak naprawdę się stało.
Nie pogrywasz z nami uczciwie. Jeno manipulujesz, opierając się na swoim autorytecie, który zyskałeś pisząc pierwszą książkę. A czy manipulujesz świadomie czy nie, to temat na inną dyskusję.

Zobacz jak zmanipulowałeś cytat z książki Monroe. Po prostu wyrwałeś go z mięsem. Na końcu podanego przez Ciebie fragmentu zamieszczona jest treść, która nie będzie dla Ciebie wygodna:

KOD
Jak to się mówi, “mamy problem": Otóż spodziewaliśmy się, że dzięki nawiązaniu “nowych" kontaktów, zdobędziemy wiele odpowiedzi. Tymczasem okazało się, że każda informacja, która jest odpowiedzią na jedno pytanie, staje się punktem wyjścia dla następnych pięćdziesięciu pytań. Wobec tego doszliśmy do wniosku, że lepiej ogarnąć spojrzeniem cały las, niż przyglądać się poszczególnym drzewom.


I tu tkwi wyczerpująca odpowiedź na różnice pomiędzy Waszymi rotami. Oni otrzymawszy to co Ty dostałeś teraz, poszli dalej kierowani swoją ciekawością i chęcią poznania prawdy.
Ty zatrzymałeś się w tym miejscu, bo wydaje Ci się z różnych przyczyn atrakcyjne i sądzisz, że zdobyłeś Kilimandżaro. Sorry Darku. To nie jest najwyższa góra w okolicy. To tylko pagórek.

Mam dla Ciebie duży szacun. Ale nie dla Twoich obecnych działań.

Pozdrawiam
Profile CardPM
+Quote Post
uncommon
post 08.11.2012 - 19:21
Post #13

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 475
Dołączył: 09.07.2012
Nr użytkownika: 8975




Panie Darku już kilka dni temu ten sam tekst wkleiłem na forum do pańskiego tematu :D
Wolno Pan szuka ;p
Jednak są też informacje o manipulacji takich istot których nawet sobie nie możemy wyobrazić wystarczy że poczyta pan dokładnie książke Monroe
.
Ponadto sam Moen w swojej książce pisze o tzw. absolwentach którzy się specjalnie brzebierali za postać Jezusa w danym celu ;).


''Światło przemieniło się w najlepszy wizerunek Jezusa ze szkółki niedzielnej, jaki kiedykolwiek widziałem. Jego jaśniejące Światło opromieniało Sylwię. A ona była najzwyczajniej w świecie szczęśliwa! Unoszące się przed nią jasne, złocistobiałe Światło dostosowało się do jej wierzeń. Radośnie podeszła do Niego. Bez obawy chwyciła za rękę Tego, który przyszedł po nią''

dalej

''Kiedy opowiadam tę historię, niektórzy reagują bardzo emocjonalnie i twierdzą, że to niemprawdziwy Jezus przyszedł po Sylwię. Moim zdaniem, niektórzy uważają, że to świętokradztwo, iż taki heretyk jak ja był świadkiem tego zdarzenia, jeśli ono w ogóle miało miejsce. No cóż, nie mogę tego udowodnić. Nie wiem i tak naprawdę mało mnie to obchodzi.''


i oto wyjaśnienie w ostatniej jego książce :


- No tak, rozumiem! Przypuszczalnie czuła promieniującą ze światła Boską miłość.
- Czym było to światło? Jak ci się wydaje?
- Świetlaną Istotą! To był przecież Absolwent!
- Tak, przybył jako odpowiedź na jej modlitwę. Sam wiesz, nieźle jej dołożyłeś, mówiąc, że umarła. Byłeś dosyć bezceremonialny. Dla niej był to szok! Ten szok cofnął jq wiele lat wstecz, poczuła się jak mała dziewczynka na lekcji religii. Dlatego też zobaczyła Jezusa tak właśnie wyglądającego. Co było potem?
- Odeszła z Nim. Udałem się za nimi. Ujrzałem ją leżącą na zielonej łące, w bardzo eleganckiej, białej sukni. Później ukazała mi się z kielichem w dłoni, z którego się coś przelewało. Wtedy wróciłem do Joego.
- Pozwól, że ci pokażę, co się z nią działo potem. Miałem wrażenie, jakbym oglądał film. Sylwia znajdowała się w miejscu przepełnionym światłem i Czystą Bezinteresowną Miłością (CBM). Ten, który przyszedł po nią, nadal był przy niej. Przez jakiś czas po prostu całą sobą chłonęła energię. Zapytano ją, czy przyjmie miłość Jezusa do swojego serca. Odpowiedziała, że tak. Gdy tylko wymówiła te słowa, CBM zaczęła dosłownie napływać szerokim strumieniem do jej serca. Wtedy Sylwia uświadomiła sobie swoje schematy energetyczne, które w innych warunkach przyciągnęłyby ją do któregoś z piekieł na Terytorium Systemów Przekonań, albo jeszcze gdzie indziej. Miłość pozwoliła jej zobaczyć to, czego wcześniej nie była w stanie dostrzec. Dotarło do niej, na czym polegały te schematy, w jaki sposób wpływały na jej zachowanie i jak odbijały się na innych osobach, z którymi miała do czynienia. Była wypełniona CBM, miłością Jezusową, więc była w stanie dostrzec tę energetykę oczyma miłości. Była w stanie zaakceptować Jego wybaczenie. Wiedząc, że On jej wybaczył, była w stanie wybaczyć sama sobie. Kiedy tak się stało, gdy samej sobie wybaczyła uleganie owym wzorcom energetycznym, zostały one dosłownie rozpuszczone. Sylwia oczyściła się z nich.
...
- Czasami doświadczała oczyszczania tylko jednego schematu w danej chwili, czasami było ich kilka podczas jednej sesji. Czasami obiecywała wynagrodzić aktem Jezusowej miłości uczynione przez siebie krzywdy, oraz te, które jej uczyniono. Kiedy proces przyjmowania miłości Jezusa do jej serca zakończył się, nie tylko oczyściła się ze wszystkich piekielnych energetyk, ale znacznie poszerzyła swoją zdolność doświadczania i wyrażania jego miłości. W tej właśnie chwili została Absolwentem. Zupełnie osłupiałem.''

Jednak to nie wynika że żeby tego doświadczyć trzeba odrazu chwalić Jezusa i mu służyć itd.
Moen po podróży nawet do krainy aniołow nic nie pisał o żadnym Jezusie i służeniu mu, a nawet kontakt z takimi istotami które zarządzając całym systemem ziemskim nic o tym nie mówiły więc sami wyciągnijcie wnioski co o tym myśleć :) narazie ;p ...
Profile CardPM
+Quote Post
zx12
post 08.11.2012 - 19:29
Post #14

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 275
Dołączył: 22.05.2007
Nr użytkownika: 1194




Dokładnie uncommon. Nic dodać, nic ująć.
Profile CardPM
+Quote Post
masa
post 08.11.2012 - 20:08
Post #15

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1723
Dołączył: 25.02.2010
Nr użytkownika: 7779




Fajne te cytaty z Monroe a jakoś ta książka zawsze mnie odrzucała. Ciekawe czy o Buddzie też coś pisał. Zx tak sobie myśle że jakby Darek opisywał tylko co czuł, opisywał stany swiadomości ktore doswiadczył, jaką miał faze a nie nazywając jej Jezusem, Jahwe to pierwszy byś stał i bił brawa.
Profile CardPM
+Quote Post
Darek Sugier
post 08.11.2012 - 20:12
Post #16

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 373
Dołączył: 06.06.2012
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 8905




Na niektórych ludzi Stygmaty i Święte Imiona działają jak płachta na byka…
Ciekawe dlaczego?

DS

Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009
porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002
Profile CardPM
+Quote Post
FerdekKiepski
post 08.11.2012 - 20:23
Post #17

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 107
Dołączył: 28.10.2009
Skąd: debica
Nr użytkownika: 7456




Bo może są urojone?
Profile CardPM
+Quote Post
Pavveł
post 08.11.2012 - 20:23
Post #18


Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901




CYTAT(Darek Sugier @ 08.11.2012 - 21:12) *
Na niektórych ludzi Stygmaty i Święte Imiona działają jak płachta na byka?
Ciekawe dlaczego?

bo pewnie są ŹLIIIIIIIII i może jeszcze przeklęci! (sarkazm)
Przepraszam za ten sarkazm, ale Darek zdystansuj trochę. Widzisz, co chcesz widzieć, a widać chcesz doszukiwać się u ludzi zła i przekleństwa (ciekawe dlaczego? ;]), zamiast wrodzonego dobra, miłości i jedności, jaką wszyscy bez wyjątku jesteśmy.
Jeśli już ciągle gadamy o Jezusie ostatnio, to coś Ci powiem - nie czcze gadanie, że się go kocha itp. coś daje, a podążanie za Jego mądrymi naukami. Ty wydaje się robisz to pierwsze, a często totalnie ignorujesz to drugie, czyniąc nawet odwrotnie. Przeprzaszam, że Ci to wypomnę, ale zachowujesz się, jakbyś tylko umiał mówić, że kochasz Jezusa, a kiedy dochodzi do czynów, to się go wypierasz. A przed tą decyzją stajemy w każdej chwili, w każdej sytuacji, przy każdym wyborze, przy każdym działaniu. Nie mówię Ci tego, żeby Ci pojeździć, uprzedzę Twoje ślepe zapatrywania - nie doszukuj się takich intencji. Mówię Ci, abyś przejrzał na oczy i zmienił postępowanie w pewnych sprawach, jeśli rzeczywiście pragniesz iść w tym kierunku, w którym deklarujesz, że idziesz, i to z przodu! Kocham Cię. 3maj się ^^.
Profile CardPM
+Quote Post
masa
post 08.11.2012 - 20:29
Post #19

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1723
Dołączył: 25.02.2010
Nr użytkownika: 7779




Poczułem sie zaszczycony, i nie godny jak wtedy kiedy Male napelnioną mocą jego mantr dostałem od nie znajomego. Zasmuciłem się patrząć wtedy na niego a on nie wychodząc ze stanu w którym przebywał usmiechną sie do mnie serdecznie. To przecież nie tak że kiedy spotykam, odczuwam zło i je czynie do złych należe.
Profile CardPM
+Quote Post
zx12
post 08.11.2012 - 20:37
Post #20

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 275
Dołączył: 22.05.2007
Nr użytkownika: 1194




CYTAT(masa @ 08.11.2012 - 20:08) *
Zx tak sobie myśle że jakby Darek opisywał tylko co czuł, opisywał stany swiadomości ktore doswiadczył, jaką miał faze a nie nazywając jej Jezusem, Jahwe to pierwszy byś stał i bił brawa.


Gdyby Darek opisał swoją fazę i boską miłość, którą czuł w tym momencie i nazwał ją Jezusem, pogratulowałbym mu doświadczenia.

Ale tu idą jeszcze inne stwierdzenia.
Komunia najlepszym sposobem na odmienne stany świadomości.
Stygmaty w dłoniach, jako dowód na przybicie Jezusa do krzyża i darkowe wywyższenie.
Ludzie przeklęci jak Judasz i Nergal.
Kto nie wielbi Jezusa, ten padnie ofiarą demonów.
itd. itp.
Nie pamiętasz już treści jego książki i tego co pisał tutaj na forum?


CYTAT(Darek Sugier @ 08.11.2012 - 20:12) *
Na niektórych ludzi Stygmaty i Święte Imiona działają jak płachta na byka…
Ciekawe dlaczego?


Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book



Napisałem wyczerpująco w kilku postach dlaczego stygmaty na dłoniach, nie mogą być dowodem na kontakty z Jezusem. Oparłem się przy tym na źródłach z portali religijnych i badaniach historycznych. Ty nie byłeś uprzejmy odnieść się do tego, a teraz zaczynasz stawiać zarzuty jakoby stygmaty działały na niektórych drażniąco.
W ten sposób rozmawiać się nie da. Za to można skutecznie uprawiać propagandę, co właśnie chyba zaczynasz robić. :)
Profile CardPM
+Quote Post
zx12
post 08.11.2012 - 20:41
Post #21

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 275
Dołączył: 22.05.2007
Nr użytkownika: 1194




CYTAT(masa @ 08.11.2012 - 20:08) *
Fajne te cytaty z Monroe a jakoś ta książka zawsze mnie odrzucała. Ciekawe czy o Buddzie też coś pisał.


Tak pisał. W swojej pierwszej książce. Ale skoro Ciebie odrzuca, to lepiej nie sięgaj. Jeszcze jakiś demon z kartek wypadnie i rzuci Ci się do gardła. ;)
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
3 Stron V   1 2 3 >
Start new topic