|
|
![]() ![]() |
18.11.2012 - 00:28
Post
#316
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Może to jest znak. Jak przyleci lewiatan to damy mu te boczniaki zafoliowane, co? Na bank w astralu ich nie mają.
|
|
|
|
18.11.2012 - 00:31
Post
#317
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Może to ten osławiony lusz? Te boczniaki zapewne są wykorzystywane jako paliwo przez niefizycznych...
|
|
|
|
18.11.2012 - 00:34
Post
#318
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Że zafoliowane boczniaki są tym luszem? Sam nie wiem. Tak czy siak musimy być przygotowani. Bierzcie te z długą przydatnocią bo lewiatan może sprawdzić i się wkurzy jak będą nieświeże.
|
|
|
|
18.11.2012 - 00:51
Post
#319
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie podoba mi sie ta nagonka na Darka.A bo swiety by cos tam zrobil...a skad wiecie?Jezusa nikt nie prosil o wystapienie w audycji radiowej:) Daleka jestem od tego rodzaju wiary...ale obilo mi sie o uszy,ze nalezy isc za glosem serca.Jesli Darek nie czuje potrzeby wystapienia w audycji to nalezy to uszanowac i tyle. "Przyjaźń to przede wszystkim pokój i potężna duchowa wymiana, wznosząca się ponad pospolite szczegóły. I temu, kogo z czcią sadzam za moim stołem, nie będę robił żadnych wyrzutów.Dziwna sprawa z tym sw.Piotrem i tym calym katolickim juz prawie forum.No bo nasuwaja mi sie absurdalne pytania...co z ludzmi ktorzy o Jezusie nie mieli okazji w zyciu uslyszec i kochaja innego Boga ktory rozni sie od Jahwe ?Jest wielu Bogow ktorzy absolutnie nie akceptuja innych Bogow np Allah ...co z jego wyznawcami?Sa na zlej drodze? Kurcze...nie umiem uwierzyc w Boga w takiej postaci jaka sie tu prezentuje.Na pewno jest jakies Jestestwo...ale watpie,zeby to byl Allah,Jezus,Jahwe czy inni... Darek...a czy swieci ktorych spotykasz mowia moze jaki los spotka tych niewierzacych? Wiedz bowiem, że gościnność, uprzejmość i przyjaźń to spotkanie z człowiekiem, jakie się dokonuje w człowieku. Nic po mnie w świątyni takiego bóstwa, które by roztrząsało wzrost i tuszę swoich wiernych, ani w domu takiego przyjaciela, który by nie przyjął gości kulawych lub kazał im tańczyć, aby ocenić, czy tańczą dobrze. Dość spotkasz sędziów na świecie. Nieprzyjaciołom zostaw trud urabiania ciebie, abyś się stał innym, abyś stwardniał. To ich zadanie, tak jak zadaniem burzy jest rzeźbić pień cedru. Przyjaciel jest po to, aby cię przyjął. A kiedy wchodzisz do świątyni, wiedz także, że Bóg nie sądzić cię chce, ale przyjąć." Saint-Exupéry Antoine de - Twierdza Tak jakoś luźno skojarzyło mi się to z tym, co napisałaś. :) |
|
|
|
18.11.2012 - 10:32
Post
#320
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam wszystkich :) to ja też podrzuce pewien fragment troche długi ale co tam:
Bóg, którego znam i kocham, jest mocą, która ze mnie płynie i moim królestwem, jest Bogiem głębokiej i bezwarunkowej miłości. On nie jest niczym innym, ale zarazem wszystkim innym. Bóg kocha was wspanialszą miłością, niż kiedykolwiek bylibyście sobie w stanie wyobrazić, ponieważ jest życiem, które was wypełnia, ziemią, po której chodzicie i powietrzem, którym oddychacie. On jest kolorem waszej skóry, wspaniałością waszych oczu, delikatnością waszego dotyku. On jest wami w każdym momencie waszego istnienia, w każdej myśli, którą kontemplujecie, w każdym waszym uczynku, nawet jeżeli popełniliście go tylko w zakamarkach waszej duszy. Bóg jest wszechmogącą siłą, która obejmuje wszystko, co istnieje. On jest wiatrem marszczącym wodę, zmieniającymi barwy liśćmi, prostotą róży w głębi jej tonów i odcieni. Bóg jest obejmującymi się kochankami, śmiejącymi się dziećmi i połyskiem włosów o miodowej barwie. On jest słońcem wschodzącym rano, gwiazdą migocącą w nocy, ubywającym i przybywającym księżycem na wieczornym niebie. Bóg jest niezwykłym owadem, skromnym ptakiem w locie, wstrętną i brzydką glistą. Bóg jest dynamiczną energią, kolorem, dźwiękiem i światłem. Bóg jest pasją. Bóg jest miłością. Bóg jest radością. Bóg jest smutkiem. To, co istnieje — wszystko, co istnieje — jest tym, co nazywacie Bogiem-Ojcem. On jest całością życia i kochankiem wszystkiego, czym jest. Bóg nie jest jednostką, siedzącą na tronie i osądzającą całość życia. Bóg jest całym życiem w każdym pulsującym momencie. On jest nieskończonością i kontinuum wszystkiego, co istnieje. Myślicie, że byliście sądzeni przez życie. W żadnym wypadku, gdyż jeśli Bóg — którym jesteście — sądziłby was, z całą pewnością sądziłby samego siebie. Dlaczego najwyższa inteligencja miałaby to robić? Energia życia, którą nazywacie Ojcem, nie jest w stanie sądzić ani was, ani niczego innego, ponieważ życie nie posiada osobowości zawierającej ego, które mogłoby się podzielić na strony dobra i zła, słuszności i niesłuszności, doskonałości i niedoskonałości. Jeżeli Bóg posiadałby ego, byłby też w stanie dostrzec „alterność" 3 wewnątrz swojego jestestwa. A gdyby Bóg zaakceptował „alterność" wewnątrz swojego jestestwa choćby tylko przez moment, w następnej chwili życie, którym jest, przestałoby istnieć i nigdy nie pojawiłoby się ponownie. Bóg sam w sobie jest całkowicie pozbawiony dobra i zła. On nie jest pozytywny ani negatywny. Bóg nie jest doskonały, ponieważ doskonałość jest przeszkodą dla nieustannie kontynuującego, ciągle ewoluującego, bujnego życia. Bóg po prostu jest. Jedyną rzeczą, którą twój ukochany Ojciec potrafi robić, to być - aby wszystko, czym jest, mogło wyrażać życie, którym on jest. Bóg jest nieograniczonym najwyższym jestestwem, niepodzielną całością Jestności*. Ta Jestność kocha was tak bardzo, że pozwala wam tworzyć iluzję doskonałości i niedoskonałości, zła i dobra, pozy ty wności i negatywności. Wasze zrozumienie rzeczywistości przekształca Jestność w wasze zrozumienie. W ten sposób Bóg, będący wszystkim co istnieje, jest zarazem słusznością i niesłusznością, brzydotą i pięknem, nikczemnością i boskością. Wasz Ojciec nigdy was nie sądził, ani w tym, ani w żadnym innym momencie, w którym kiedykolwiek żyliście. On zawsze był zarówno wami, jak i Źródłem Życia, dzięki któremu wyrażacie wasze własne, boskie, posiadające cel ja. On dał wam niepowtarzalność ego i wolność woli, żebyście mogli doświadczyć, czego tylko zapragniecie i żebyście odebrali życie, którym jest, jakkolwiek zechcecie je odebrać. Cokolwiek zrobiliście, cokolwiek myśleliście, nieważne do jakiego stopnia było to podłe, nędzne czy wspaniałe — Bóg widział to tylko jako jestestwo. Bóg, którego znam, kocha was wspanialszą i głębszą miłością niż ta, którą kiedykolwiek bylibyście sobie w stanie wyobrazić — właśnie dlatego on pozwolił wam pokierować waszym życiem według waszych własnych pragnień. Ojciec zawsze was kochał. On nawet nie wie, jak mogłoby być inaczej, ponieważ kimkolwiek jesteście, on też tym jest. Ojciec nie widzi zła. On widzi tylko siebie samego. On nie widzi niepowodzeń. On widzi tylko swoją Jestność nieustannie kierującą się ku wieczności. To wy sprawiacie, że życie kwitnie, ale także tworzycie jego nędzę. Ojciec stanie się nędzą albo rozkwitaniem, ale nigdy nie będzie sądził; co jest lepsze czy też gorsze. On po prostu jest. On jest Jestnością, która pozwala wam wyrażać za jego pośrednictwem cokolwiek zechcecie. Całe szczęście, że tak to właśnie jest, ponieważ gdyby on naprawdę był Bogiem wymyślonym przez człowieka, żaden z was nigdy nie zobaczyłby tego, co zostało nazwane perłowymi bramami, nawet jeden z was, ponieważ nikt nigdy nie byłby w stanie żyć w zgodzie z oczekiwaniami Boga, stworzonego przez człowieka. Tylko wy, dzięki waszym własnym postawom i akceptacji opinii innych, zawsze siebie sądziliście. Tylko wy zawsze czuliście, że jesteście pełni wad. Posiadając moc, aby stworzyć „z Ojca" jakąkolwiek prawdę czy rzeczywistość zechcecie, jesteście jedynymi sędziami waszego życia. Tylko wy zawsze ocenialiście, co jest dobre i złe, co jest słuszne i niesłuszne. Jednak w Jestności zwanej życiem nic nie jest widziane w ten sposób. Wszystko po prostu jest częścią Jestności zwanej Bogiem Wszechmogącym. Wasz sąd to iluzja, którą sami stworzyliście na tym poziomie kreowania rzeczywistości.[/center][/left] 3 Rzeczownik stworzony przez Ramthę od czasownika „alterować": wprowadzać zmiany (Słownik wyrazów obcych, PWN, 2000) - słowo pochodzenia łacińskiego mało używane w języku polskim. RAMTHA, BIAŁA KSIĘGA |
|
|
|
18.11.2012 - 11:14
Post
#321
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Siemka Kizak czytałem troszke o Ramtha'sie wiem ze był Lemurjczykiem i w czsach gdy on żył , Lemuria prowadziła wojne z Atlantydą , atlantydzi pardzo pomiatali lemurianami bo oni wierzyli w Boga w cos nieskonczonego a zaś atlantydzi ponad wszystko stawiali sobie nauke, nię bede się rozpisywał jak atlantydzi zniszyli powłoke chroniącą ziemie i jak zakończyło sie zniszczenie tych dwóch krain, wiem ze Ramtha podaje się za pierwszego który dostąpił wniebowstąpienia siedział podobno przez 12lat na skale i obserwował a aż w końcu mu się udało(siedział tak przez 12 lat bo miał uszkodzoną noge i chodzić nie mógł) , chindusi podają go za boga Rame tak powiada w tych książkach ale ile jest w tym wszystkim prawdy ?któz to wie? |
|
|
|
18.11.2012 - 11:20
Post
#322
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Hamda a wpadło Tobie w oko studiując te różne teksty czy Atlantydzi przypadkiem nie zbudowali Wielkiej Piramidy. Ta zagadka ciągle mnie zastanawia:) Jeżeli oni mieli bzika na punkcie technologii, nauki to by do nich pasowało.
|
|
|
|
18.11.2012 - 11:22
Post
#323
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jest tam prawda:) jak i w kazdych ksiegach:)
|
|
|
|
18.11.2012 - 11:24
Post
#324
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Hamda a wpadło Tobie w oko studiując te różne teksty czy Atlantydzi przypadkiem nie zbudowali Wielkiej Piramidy. Ta zagadka ciągle mnie zastanawia:) Jeżeli oni mieli bzika na punkcie technologii, nauki to by do nich pasowało. Zielarzu nie spotkałem się nic z tym ale wiem ze piramidy mają jakoś moc bo wielu ksiażkach sie z tym spotkałem, ale atlantydzi budowali laser nie pamiętam do czego miało to służyć ale wiem że przez ten laser uszkodzili powłoke chroniącą ziemie i przez to właśnie powstał upadek atlantydy |
|
|
|
18.11.2012 - 11:28
Post
#325
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
No właśnie Wielka Piramida jest jakby laserem (generatorem energii)..kumulowała w sobie taką moc, która mogla niszczyć inne planety.
http://blackbagconspiracy.wordpress.com/20...za-power-plant/ |
|
|
|
18.11.2012 - 11:42
Post
#326
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
No właśnie Wielka Piramida jest jakby laserem (generatorem energii)..kumulowała w sobie taką moc, która mogla niszczyć inne planety. http://blackbagconspiracy.wordpress.com/20...za-power-plant/ Może to być racja kto wie jak ci pisałem posta wyzej to własnie myślałem o tej piramidzie w Gizie, ale jak juz pisałem nie wiem do czego miało im to służyć wiem że mieli rozwiniętę bardzo dobrze szóstą czakre "trzecie oko" i nim bardzo się posługiwali było im bardzo pomocne... |
|
|
|
18.11.2012 - 11:53
Post
#327
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
http://www.gizapower.com/
Dunn ma na ten temat ciekawą teorię. Wiesz wystarczył jeden strzał, aby zniszczyć planetę a to raczej mocna sprawa:) |
|
|
|
18.11.2012 - 12:08
Post
#328
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jest tam prawda:) jak i w kazdych ksiegach:) tyle prawd ile/u nas:) wszyscy idziemy w tą sama strone:) ksiązki Ramthy wspominają coś o budowie piramid, czytałem gdzies o Białej piramidzie w Chinach, jest jeszcze wieksza i wogóle jest ich mnóstwo na świecie. Warto przeczytać książke niemieckiego autora "Piramida szczęścia" czy jakos tak. http://tajemnicepiramid.w.interia.pl/pozaegiptem.htm troche zeszliśmy z tematu :/ |
|
|
|
18.11.2012 - 12:19
Post
#329
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
A co tu więcej o stygmatach można powiedzieć? Rzadka choroba, bolesna, dokuczliwa. Pewnie można ją leczyć, ale stygmatycy wolą trwać w tej chorobie bo sobie wymyślili, że to dar.
Kizak tutaj zebrałem kilka fajnych materiałow na temat piramid i jakbyś chciał coś podyskutować to odsyłam: http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=5277 |
|
|
|
18.11.2012 - 12:46
Post
#330
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
A co tu więcej o stygmatach można powiedzieć? Rzadka choroba, bolesna, dokuczliwa. Pewnie można ją leczyć, ale stygmatycy wolą trwać w tej chorobie bo sobie wymyślili, że to dar. Kizak tutaj zebrałem kilka fajnych materiałow na temat piramid i jakbyś chciał coś podyskutować to odsyłam: http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=5277 Zielarzu lubie cię, ale nie wypowiadaj sie tak wiem że masz do tego prawo ale stygmaty to nie choroba , lecz dar wiesz że za wszystko płaci się w życiu , nie jestem stygmatykiem ale czy stygmaty są bolesne czy nie to już zalezy od punktu widzenia dla jednego śmierć jest bolesna i bojaźliwa zaś dla drugiego okazuje się radością i spełnieniem kim jesteśmy by oceniac taki dar, sam go nie pojmuje ale mówie że pojąć mogą go tylko ci którzy je mieli albo mają tylko ci w pełni pojmują czym są stygmaty i jaką moc dają:) |
|
|
|
18.11.2012 - 13:14
Post
#331
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Zielarzu lubie cię, ale nie wypowiadaj sie tak wiem że masz do tego prawo ale stygmaty to nie choroba , lecz dar wiesz że za wszystko płaci się w życiu , nie jestem stygmatykiem ale czy stygmaty są bolesne czy nie to już zalezy od punktu widzenia dla jednego śmierć jest bolesna i bojaźliwa zaś dla drugiego okazuje się radością i spełnieniem kim jesteśmy by oceniac taki dar, sam go nie pojmuje ale mówie że pojąć mogą go tylko ci którzy je mieli albo mają tylko ci w pełni pojmują czym są stygmaty i jaką moc dają:) Racja:) A poza tym:) to nasz umysł,mówi nam co jest złe,a co dobre:) Sercem:) istoty sercem:) |
|
|
|
18.11.2012 - 16:23
Post
#332
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Pewnie gdyby Silverka robila czaty glosowe o obe, to by Darek wystapil :)
Liczy przeciez nie tylko to co fizyczne, a jescze to czego nie widac golym okiem :) |
|
|
|
18.11.2012 - 17:23
Post
#333
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Hamda...wyjaśnijmy sobie. Ja stygmnaty zakwalifikowałem jako chorobę na podstawie pewnych wniosków. Choroba ta nie oznacza, że traktuję Darka jak kogoś złego. Jeżeli polemizuję z jego wypowiedziami, na które on chętnie odpowiada to odnoszę się do Darka a nie stygmatyka.
Chciałbym przy okazji zaznaczyć, że ja nie wiem czy Darek ma stygmaty. On tak twierdzi a ja nie wiem. Może ma a może nie ma. To bardzo istotne bo odnosząc się do stygmatów nie odnoszę się w sumie do niego a jedynie przedstawiam swój i nie tylko swój pogląd na ten dar lub chorobę i powtarzam, że nie mam zamiaru upokarzać Darka. Ma swoją smoczą wizję i ja mam swoją wizję, w której ten sam smok jest przytulanką czyli bardzo fajną energią, która tej lub przyszłej zimy da się odczuć jako pierwsza z wielu cudownych fal energetycznych, którą świadomi przytulą a resztę podświadomie zacznie ukierunkowywać na bycie łagodniejszym człowiekiem. Darek nie raz odpowiada to przy okazji zadam mu pytanie:) DARKU...kogo z tego forum uważasz ze pseudo satanistę i jakimi cechami charakteru obdarzona jest taka istota. |
|
|
|
20.11.2012 - 17:31
Post
#334
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Zielarzu lubie cię, ale nie wypowiadaj sie tak wiem że masz do tego prawo ale stygmaty to nie choroba Sorry, ale co niby? Chcesz powiedzieć, że dzięki nim lepiej się żyje? Nie trzeba myć rąk, zwiększa się siła uścisku dłoni? Jest chyba akurat odwrotnie. Jedyną "nagrodą" może być tu zadowolenie ego. I szacunek wyznawców, o ile uznają takiego stygmatyka. W codziennym życiu, nie wspominając o bólu, musi to być niezwykle uciążliwe. Nawet ręki nie można podać na powitanie, bo nie każdy lubi ociekać cudzymi płynami fizjologicznymi. |
|
|
|
20.11.2012 - 17:56
Post
#335
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Sorry, ale co niby? Chcesz powiedzieć, że dzięki nim lepiej się żyje? Nie trzeba myć rąk, zwiększa się siła uścisku dłoni? Jest chyba akurat odwrotnie. Jedyną "nagrodą" może być tu zadowolenie ego. I szacunek wyznawców, o ile uznają takiego stygmatyka. W codziennym życiu, nie wspominając o bólu, musi to być niezwykle uciążliwe. Nawet ręki nie można podać na powitanie, bo nie każdy lubi ociekać cudzymi płynami fizjologicznymi. Przepraszam:) ale powiedz że ta istota jest chora:) i po co tu jest? Kurwa poryczałem się:) http://www.youtube.com/watch?v=k3MvN1xnTOQ Nikogo nie chcę bronić:) jedynie o rozwagę proszę:) Z całym szacunkiem i poważaniem:) Moi posłańcy:) |
|
|
|
20.11.2012 - 18:50
Post
#336
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nikogo nie chcę bronić:) jedynie o rozwagę proszę:) Z całym szacunkiem i poważaniem:) A czy myślisz, że ja kogoś atakuję? Ja tylko przedstawiam swój pogląd na sprawę. I wspominam o zwykłej prozie życia, o której nie chcesz pamiętać. Albo jeszcze jej nie znasz. Przepraszam:) ale powiedz że ta istota jest chora:) i po co tu jest? Kurwa poryczałem się:) Ten człowiek jest niepełnosprawny. Żyje we względnym komforcie. Ma osoby, które o niego dbają. A teraz wyobraź sobie, że ktoś taki urodził się w sierocińcu w Polsce. Albo na na Ukrainie. Nadal chce Ci się śmiać? Do tego tak dzielnie siadać na łóżku daje radę póki jest młody. Później będzie gorzej. Z całym szacunkiem bielik110 widać, że trudu i biedy w życiu nie poznałeś. I obyś nigdy nie musiał. Znasz osobiście kogoś, kto musi zmagać się z defektami fizycznymi, czy swoją wiedzę na ten temat czerpiesz jedynie z filmów? |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |