|
  |
Dziwna Sprawa Podczas Medytacji, napinanie miesni? |
|
|
jkb91
|
29.11.2012 - 21:43
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 21
Dołączył: 02.09.2012
Nr użytkownika: 9126

|
CYTAT(Jarzyn44 @ 29.11.2012 - 22:36)  Nie jestem pewien, zrób pewien eksperyment. Stań we framudze dzwi, ręce trzymaj przy sobie wyprostowane, po czym rób tak jakbyś chciał je unieść ma boki- tak jakbyś robił orła na śniegu, (framuga powinna je blokować) - posiłuj się tak chwilę napierając rękoma, a następnie wyjdź z framugu i póść ręce swowodnie- powinny się teraz samoistnie unosić, czy to to samo uczucie ? (a eksperyment polecam wszystkim, fajne doświadczenie :) ) Robilem to kiedys, fajny eksperyment,ale to nieco inne uczucie. Tutaj czuje jak reka sie podnosi stopniowo z jakby takim skrzypnieciem za kazdym razem .Co chwile z 1cm lub cos takiego. Jak sie koncentruje na tym to to postepuje , jakby sila woli dzialala mi na miesnie, bo rece sa dosc rozluznione. Ale np kiedys przestalem sie w tym momencie koncentrowac i cale cialo mi jak by opadlo co moze wlasnie sugerowac ze zaczelo sie pojawiac napiecie w miesniach , ktorego wstepnie zle zinterpretowalem jako wyrywanie sie do oobe. A otworzylem oczy gdyz, jest to moj chyba najwiekszy problem. Cale cialo mam super rozluznione ale nie oczy, same mi sie wyrywaja do mrugania;/ najgorzej podczas wibracji. Wrecz ich nie moge utrzymac w bezruchu
|
|
|
|
|
|
Amras84
|
29.11.2012 - 21:50
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 389
Dołączył: 05.01.2010
Skąd: Jaworzno/Cieślin
Nr użytkownika: 7649

|
CYTAT(jkb91 @ 29.11.2012 - 21:43)  Robilem to kiedys, fajny eksperyment,ale to nieco inne uczucie. Tutaj czuje jak reka sie podnosi stopniowo z jakby takim skrzypnieciem za kazdym razem .Co chwile z 1cm lub cos takiego. Jak sie koncentruje na tym to to postepuje , jakby sila woli dzialala mi na miesnie, bo rece sa dosc rozluznione. Ale np kiedys przestalem sie w tym momencie koncentrowac i cale cialo mi jak by opadlo co moze wlasnie sugerowac ze zaczelo sie pojawiac napiecie w miesniach , ktorego wstepnie zle zinterpretowalem jako wyrywanie sie do oobe. A otworzylem oczy gdyz, jest to moj chyba najwiekszy problem. Cale cialo mam super rozluznione ale nie oczy, same mi sie wyrywaja do mrugania;/ najgorzej podczas wibracji. Wrecz ich nie moge utrzymac w bezruchu Raczej dobrze diagnozujesz problem. Sam mam podobne problemy, w różnej konfiguracji i z różną częstotliwością. Czasem otwierają mi się powieki, czasem próbują poruszać fizycznie kończyny. Czasem zaś prawie wszystko jest ok i już czuję prawie całe ciało poza, ale nie mogę oderwać tułowia lub głowy i przy próbach znów pojawia sie fizyczne napiecie w tym momencie. Moim zdaniem jedynym rozwiązaniem jest praca nad rozluźnianiem i jeszcze głębszym stanem transowym.
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
29.11.2012 - 22:19
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
No to ok, nie trafiłem ze zdrowym odżywianiem. Ale medytacja bez wspomagaczy nadal aktualna. Żadnych metod innych ludzi. To Ty masz medytować, a nie ktoś za Ciebie. Wtedy to nie medytacja, kiedy stosujesz bezmyślnie coś, co ktoś powiedział i nie wiesz dlaczego. Jakieś tylko pranie mózgu w celu osiągnięcia relaksacji. Może to pomóc (ale tylko do pewnego stopnia), ale samo w sobie nie jest medytacją. Zrozum swój umysł, wymaż z niego niechciane elementy, zostaw i wzmocnij te, które Cię inspirują. Medytacja w tym bardzo pomaga. Jak się ustabilizujesz, osiągniesz spokój i równowagę światopoglądową, będziesz spał jak niemowlę ;)
|
|
|
|
|
|
jkb91
|
30.11.2012 - 14:02
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 21
Dołączył: 02.09.2012
Nr użytkownika: 9126

|
CYTAT(MadziaKK @ 30.11.2012 - 11:00)  jkb91, Pavvel ma racje z tym, sam lepiej bedizesz kontrolowac czestotliwosc swoich fal mozgowych i co z tym zwiazane (chba nie trzeba juz nikogo przekonywac) to jakie masz "fazy".
Niemniej... moze jak cie to nie boli, to "wyrywanie do gory", to sprobuj co bedize dalej, moze polewitujesz, czy cos w tym rodzaju :)
No ale obe tym nie osiagniesz ja k widzisz, nagrania musisz odstawic. :p Wiesz co tez na poczatku myslalem ze moze bedzie lewitacja:D ale na to chyba potrzeba troche wiecej treningu. Pavvel troche uzmyslowil mi swoim postem, miedzy innymi to nad czym musze popracowac. Mam na mysli kontrolowanie stresu;/ . Sluchajcie pierwsze co chcialbym usprawnic to proces zasypiania, o ile pojscie spac jeszcze nie jest takie najgorsze chociaz tez musze troche polezec zeby usnac(pozatym bardzo lekki sen), o tyle jak budze sie o 3-4 w nocy to juz nie wiem co zrobic. Nie moge usnac i koniec,wierce sie do rana , jakies drzemki 20 min i znow to samo. Czy da sie jakos temu zaradzic?
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
30.11.2012 - 15:04
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
Jak nie możesz zasnąć - medytuj. Medytacja najlepiej działa na ten cały chaos w głowie. Po jakimś czasie myślę, że powinieneś normalnie już zasypiać, dzięki temu, co napisała Madzia, że będziesz mógł sam sterować częstotliwością swoich fal mózgowych (nie znaczy to, że dokładnie, ale mniej więcej, a to naprawdę jest już coś) plus dzięki temu, że nie będziesz miał natłoku myśli, stresu itp. Po prostu zechcesz się uspokoić, poczekasz chwilę i będziesz spokojny. A potem to już tylko przeciągnąć się, ziewnąć i lulu ;) PS: Nie zniechęcaj się pierwszymi medytacjami. Nie zawsze wychodzą tak zarąbiście, ale za którymś razem jak to poczujesz, to będziesz wiedział o co chodzi ;3
|
|
|
|
|
|

|
 |
|