oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

9 Stron V  « < 2 3 4 5 6 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Zagrożenia Oobe
DonBuziallo
post 03.01.2013 - 23:55
Post #64


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Freddy K @ 03.01.2013 - 23:39) *
Nie powinno się lekceważyć tego typu spraw, gdyż zbyt wielu ludzi już doświadczyło ataków podczas OOBE, paraliżów i snów. Z ich opisów wynika, że są to realistyczne i przerażajace doświadczenia. Czym są te byty? Czy istnieją naprawdę?
Odniosę się do tego zagadnienia i muszę powiedzieć,że kiedyś czytałem o tym ciekawy artykuł,w którym była mowa że owe Byty które atakują podróżników,są duszami zmarłych ludzi,które nie mogły udać się w stronę Światła i czychają na każdą okazję aby wkraść się do jakiegoś "wolnego" ciała,by ponownie egzystować w naszym świecie.Mowa jest też o tym że prawdopodobnie ludzie z "Rozdwojeniem Jaźni",przechowują w sobie nie świadomie takiego Ducha "pasożyta".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hashal
post 04.01.2013 - 03:40
Post #65


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy





Dobrze, że nie boisz się mówić o swoich problemach Raf :) To naturalne, że nie każdy będzie chciał Cię zrozumieć i poprzeć Twoje zdanie. Ja Cie popieram bo żaden atak nie jest miły ale jego pozytywnym aspektem jest to, że czegoś może nauczyć i niesie ze sobą doświadczenie. Znasz OOBE z tej boleśniejszej, mniej przyjemnej strony i dobrze Cię rozumiem. Nie chcesz by inni ludzie przechodzili to co Ty więc chcesz przekazać innym swoje doświadczenia, pokazać tą gorszą stronę. To również jest ważne zarówno dla Ciebie jak i dla innych ludzi i o Tobie świadczy też dobrze :)

Mówisz, że odwróciłeś się od kościoła,co znaczy, że postanowiłeś iść dalej własną drogą, wyrwać się ze sztywnych ram doktryn religijnych, by zaczerpnąć głębszej wiedzy, która wzniesie Cię na wyższy poziom. Odnalazłeś coś co wydało Ci się złotym środkiem i to było OOBE. To silne i niezwykłe narzędzie, które może nieść i dobre i złe skutki. Poznałeś te gorsze aspekty, które stworzyły w Tobie to przekonanie. Chciałbym byś zastanowił się, czy Twoje przekonanie jest pełnią tego co myślisz o tym stanie. Z głębszego punktu widzenia masz racje i nie. Racje masz, bo poznałeś tam to, co jest takie jakie widzisz tak jak tu opisałeś, ale czy to co tu opisałeś jest szczytem i wszystkim co tam można spotkać i co tam istnieje?

Pomyślmy szczerze. Musisz silnie przeanalizować wszystko i zastanowić się czemu tak jest, że jesteś atakowany, to ważne. Poza tym najważniejsze jest to byś ograniczył strach i panikę do minimum a najlepiej do zera. One to lubią. Lusz pozyskany z negatywnych i niskich wibracji to to czego potrzebują, odetnij ten wodopój, obserwuj co się dzieje ale nie wciągaj się w tą grę. Czekają aż zaśniesz? spoko. Każdy kiedyś zasypia, bo to naturalne i nie należy się tym przejmować.
Próbowałeś się kiedyś zapytać czego chcą te istoty? skąd pochodzą i jaki jest ich cel? musisz być szkodliwy dla nich jeżeli tak walczą o to byś popadł w strach.

Gautama Budda zanim osiągnął oświecenie musiał przejść przez pasmo cierpień, wyzwań i drogę pełną wyrzeczeń oraz kuszeń. Musiał stawić czoła armii złych mocy by przebrnąć dalej. Musiał pokonać swoje słabości i musiał przełamać strach, który stał na drodze do oświecenia. Jak myślisz, czy trwając w strachu i kapitulując, stał by się tym kogo wysławiają do dziś? Czy miliardy istnień szło by za kimś, kto uległ obliczu strachu?

Strach ma wielkie oczy, ale tylko po to by straszyć... wielkie zęby ma i paszczę, by sapać i warczeć i charczeć tak, by wszystkie włosy na głowie się jeżyły a Twe wnętrze wykręcało się jak bezwładne, sztywne i mokre pranie ociekając najbardziej negatywnymi formami emocji i strachu prosto w paszczę agresora, który będzie zawsze nienasycony chciał więcej i więcej... wszystko po to byś nie mógł pójść dalej. A co jest dalej? czy jest tam strach? a może coś odmiennego :) A może to Twoje przeznaczenie, by to przełamać i odkryć co jest za ciemną kurtyną. :)

Jeżeli kochasz Boga i go uznajesz w jakiejkolwiek formie, to musisz wiedzieć i liczyć się z tym, że są też istoty dobre, które nie wysysają energii :) wręcz przeciwnie... dadzą Ci taki Rocket Fuel, że poczujesz się jak nowo narodzony :) Mogą Ci nie pomagać, bo wierzą w Ciebie, że odkryjesz coś dla Ciebie istotnego co Cię wzmocni :) czuwają, ale nie wkraczają, bo wiedzą co jest grane i że to co się dzieje to próba, byś odkrył to co jest Ci dane odkryć inaczej nie byłoby tej sytuacji :) każde wydarzenie w każdej sekundzie i miejscu to nauka, doświadczenie. Nikt nie mówił, ze będzie lekko. To czego doświadczasz da z pewnością się przełamać. Musisz uwierzyć w siebie, a wiara czyni cuda :) Czy urodziłeś się po to, by się bezcelowo bać całe życie i być manipulowanym? zastanów się szczerze :)

Wierzę w to, że odkryjesz coś co pozwoli Ci głębiej i obszerniej spojrzeć tak, że pokonasz strach, a to co Cię blokuje, ustąpi pod ciężarem Twej niezłomności, która się w Tobie przebudzi, bez względu na to, czy praktykując OOBE, czy bez tego w inny sposób :)

potrzeba Ci tylko czasu, by dojść do wielu istotnych rzeczy, które będą dla ciebie bardzo pomocne i istotne :)

Trzymam kciuki i wspieram Cie całym sercem, by wszystko poszło jak najlepiej dla Ciebie:)
pozdrawiam :)


Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 04.01.2013 - 06:48
Post #66


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Raf pisze o świadomości a najwyraźniej brakuje mu jej skoro nie potrafi sobie z nimi radzić i jest atakowany. Są różne przykłady z historii znanych mistrzów jak sobie radzić z negatywnymi bytami na bazie ich snów, przeżyć. Jednemu pojawił się w domu jakiś niezbyt fajny byt. Nie mógł go wyrzucić żadnym sposobem. Ostatecznie powiedział do niego. Dobra jak chcesz to zostań. Będziemy mieszkać razem.

Byt zniknął - akceptacja, pogodzenie się z sytuacją. Raf najwyraźniej ciągle toczy jakieś boje. To nagle nie jest katolikiem czyli kimś lepszym? Tu ukryta jest walka. Lepszy od kogo? Milionów katolików? Walczy z milionami ludzi a później dziwi się, że jest atakowany?

Inny przykład pewnego mistrza.

Kiedy bylem dzieckiem, często miewałem sny. w których straszył mnie stary, szpetny karzeł...straszył, dręczył. Uciekałem, udawałem, że mdleję, aby się go pozbyć. Wracał systematycznie. W końcu w którymś z kolei śnie poczułem wielką irytację i uznałem, że już zmęczyło mnie ciągłe bycie przerażonym. Odwróciłem się więc do niego i powiedziałem, że jest tylko częścią mojego snu. Kiedy to zrobiłem, przestałem się go bać, a sen nie powtórzył się nigdy.

Raf po prostu obserwuj życie i nie bądź katolikiem, ale nie staraj się też być kim lepszym od innych. Wpadasz w pułapkę, którą sam na siebie zastawiłeś i te ataki to plony Twego siewu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
maolo
post 04.01.2013 - 09:47
Post #67


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Raf, ataków ze strony istot karmiących się naszą energią doznaje większość ludzi.
Mało kto na tej planecie ma na tyle wysokie wibracje, że te byty nie są zainteresowane energią ludzi emanujących energią światła. Co jest najbardziej prawdopodobne, atakowani czują ataki jako zwyczajnie koszmary senne i zupełnie nie zdają sobie z nich sprawy. Ty ze względu na otwarcie kanałów energetycznych empirycznie sprawdziłeś jakie są metody, powody i sposoby istot tych ataków dokonujących. Ogółowi dostępne są źródła mówiące jak można się przed tymi atakami w jakimś stopniu bronić (jeśli ktoś zdecydował się takie próby podejmować) Polecam choćby http://www.astraldynamics.pl/dzial-8,,,.html, polecam wszystkie publikacje tego autora. Co ktoś z nich wyniesie, i czy w ogóle zgodzi się z autorem to jego indywidualna sprawa. Moja osobista dygresja; w chwili ataku wzywaj światło jak dobrze pójdzie może zobaczysz co się będzie działo :)
Co do samych ataków, co raz więcej ludzi otwiera się na różne energie, więc moim zdaniem ludzi zdających sobie z nich sprawę będzie coraz więcej (chyba, że cała planeta zmieni swoją częstotliwość na wyższą, wtedy może być odwrotnie) W każdym razie ewolucja ciała energetycznego człowieka przystosowując się do swojego środowiska postępuje tak samo, jak ciała fizycznego. Co z tej ewolucji wyniknie, na razie nie wiadomo.

CYTAT(Zielarz Gajowy @ 04.01.2013 - 06:48) *
Inny przykład pewnego mistrza.

A tu co u licha?! Jaki "mistrz" w czym mistrz, dla kogo mistrz? Uznany za mistrza przez siebie, przez Ciebie, przez innych "mistrzów"? Mistrz w zawodach na najwięcej OOBE na minutę, czy może po mistrzowsku jeździ na desce paląc przy tym jointy, albo piecze zajebiste placki, albo robi rap i czuje się potrzebny? heh, a może jest oświecony lub ociemniały, albo to jakiś guru sekty albo nierób i leń, który całe życie spędził na medytacji? Chyba, że to jego internetowy nick używany żeby się dowartościować? Mnie jakoś określenie miSZcz ;) nie przekonuje, rozumiem, ze masz swoich idoli i dobrze ;) ale ktoś inny nie musi tej postaci uważać za mistrza. Subiektywny odbiór danego zjawiska dla jednostki jest dla niej obiektywnym i to jest cacy, dlatego warto zaznaczać, że to indywidualny pogląd :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 04.01.2013 - 10:02
Post #68


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Wiecej się człowiek napieprza astralnie w ciele fizycznym, niż w oobe. Wojowanie w obe, zdarza się sporadycznie i mało komu.. To w tym fizycznym ciele są prawdziwe jatki astralne i rozgrywają się batalie mrożące krew jasnowidzących. Tyle, ze człowiek dostrojony do świata fizycznego odbiera zaledwie malutka cześć doznań z astralnego planu. No i dobrze. Można nosić w sobie przeklętych nie mając o tym pojęcia. Jeno coś tam nam zadygocze w nerwach i tyle. Bijatyki astralne mamy na codzien. Walimy się jak czołgiści.. Otoczeni blacha fizycznego pojazdu, wyczuwamy drgania pojazdu. Za kurtyna się duchy wala a my jeno przez peryskop emocji spoglądamy na to, co się na zewnątrz dzieje. Tak było i będzie jeszcze barrrrrdzo długo. Nie trzeba się jednak tym strasznie stresować i wykazać, trochę ufności do konstruktora świata., bo przecież chodzi w tym wszystkim o rozwój a nie regres kosmosu, nie system jest walniety a mechanizmu nam nieznany.:))
Ludzie opracowali rożne rodzaje czyszczenia, trza się czyścic.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Raf198
post 04.01.2013 - 11:05
Post #69


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Muszę waz przeprosić, źle napisałem ten artykuł i temat. Wszystko wygląda tak jakbym panikował i ma charakter katolicki. Przeczytałem wszystko na spokojnie i rzeczywiście tak to wygląda jakby ksiądz za atakował forum oobe.pl Heh. Wczoraj kierowały mną emocje, osłabienie fizyczne itp. do Piero po wyspanej nocy i godzinnej medytacji oczyściłem umysł z niepotrzebnych myśli i emocji . Poprawiłem artykuł ?oobe cała prawda? . Przez rok czasu traktowałem oobe jako coś wspaniałego, ale przeszkadzała mi myśl że ktoś szpera i kontroluje moje sny, wywołuje wibracje w snach, nawet wtedy gdy mało spałem, a musiałem spać bo następnego dnia bym nie wyrobił na budowie. Te istoty tego nie akceptowały, nie tolerowały, były egoistyczne. To mi się nie podobało, całe życie miałem przez to przerąbane bo nie chciałem usługiwać nikomu, byłem takim magnesem na gówno, wszystko co złe kleiło się do mnie. Moje próby samodzielności w astralu zakończyły się konfliktem, zacząłem energię (która jest przeznaczona dla zasilenia drugiego ciała ) wykorzystywać do kontroli własnego umysłu. Badając stany świadomości odkryłem nadświadomość!- bez niej jesteśmy zagubieni, szukamy prawdy.
Koledzy przeczytajcie ten artykuł on przebudzi wasze dusze. OOBE osiągniecie szybciej i będzie trwało dłużej. Bo w chwili przebudzenia duszy, produkowana jest energia dla świadomości. Moje problemy z atakami skończyły się 3 miesiące temu, ale nie chcę by ktoś przechodził przez to co ja. Większość osób na tym forum opuszcza ciało w nocy, z czyjąś pomocą. Budząc swoją duszę będziesz mógł wychodzić w dzień , bez pomocy pomocników. Twoje sumienie ci powie kim są ci tzw. pomocnicy duchowi. Każdy posiada tą prawdę, a to że jest zagłuszana, to wina systemów społecznych i wierzeniowych.
?Samo wiedza, odpowiedzią na wszystkie pytania?
http://chomikuj.pl/Raf18m/warto+przeczyta*c4*87
to nie jest reklama tekstu, on niema właściciela, każdy może się pod nim podpisać. Ten artykuł powstał z wiedzy uniwersalnej. Pozdrawiam i jeszcze raz waz przepraszam że wszedłem z brudnymi buciorami na wasze forum, wybaczcie, szanuję wasze zdanie na temat oobe, bo rok temu byłem taki jak wy. Gdyby ktoś mi powiedział że oobe jest złe to bym mu skoczył do gardła. Czułem się wtedy lepszy od innych. Moja przemiana następowała stopniowo, często rozmawiałem z Bogiem pytałem go na temat oobe czy to dobre czy złe? Nic mi nie odpowiedział, bo odpowiedzią odebrałby mi prawo wyboru. Gdy z nim rozmawiałem czułem w środku ? kombinuj, coś robisz źle, nikt ci nie poda gotowej ryby na talerzu, po co zadajesz pytania? Ty to wiesz, co ci mówi sumienie? Myśl! Upadek nie jest zły on cię motywuje, ty się uczysz, teraz mamy na to czas, na naukę ale wiec że szkoła się skończy i przyjdzie czas próby, egzamin test wiadomości.Pozdrawiam !
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 04.01.2013 - 12:08
Post #70


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik



Poczytalemta twoja samowiedze i widze , ze dobry z ciebie czlowiek, chesz wspaniale dla swiata. Dla mnie tekst troche nietrafiony, przesaczony nadmierna wiara i zapalem. Intencje dobre, ale baniaste srodki do osiagniecia tego celu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Raf198
post 04.01.2013 - 12:26
Post #71


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zbyszek @ 04.01.2013 - 12:08) *
Poczytałem tom twoją samowiedze i widze , ze dobry z ciebie czlowiek, chesz wspaniale dla swiata. Dla mnie tekst troche nietrafiony, przesaczony nadmierna wiara i zapalem. Intencje dobre, ale baniaste srodki do osiagniecia tego celu.


Wiesz Zbyszku, ten artykuł jest uniwersalny skierowany do ogółu, a większość pragnie wierzyć i szuka prawdy
oczywiście cię rozumiem. Cały artykuł, jest pisany stopniowo czyli zaczyna się od prostych zasad i pogłębia coraz głębiej tak żeby czytelnik nie rzucił nim do kosza i krzyczał że to brednie. Bo tak działa społeczeństwo prawdę uznaję za brednie, a brednię za prawdę. Heh w pracy gdy rozpocząłem temat o filozofii i autoregeneracji ciała, zostałem nazwany głupim że mam źle w głowie heh, ale gdy temat został zmieniony na panie lekkich obyczajów i fascynację z picia alkoholu to wszyscy się zlecieli- to dla nich było dobre :) ludzie mają tak że boją się prawdy, dobrze im się żyje w niewiedzy. Jezus głosił prawdę i wiemy jak skończył- został ukarany jak morderca, najgorszą karą jaką ludzie wtedy znali, aż tak ich bolała ta prawda. Dlaczego Tybet jest niszczony przez Chiny? Islam przez Amerykanów? Ludzie władzy ukrywają prawdę przed większoscią, by lepiej byli kontrolowani
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 04.01.2013 - 13:31
Post #72


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Raf198: "większość pragnie wierzyć i szuka prawdy...ludzie mają tak że boją się prawdy, dobrze im się żyje w niewiedzy. Jezus głosił prawdę i wiemy jak skończył"
Czy tylko ja tu widzę sprzeczność?

Raf198: "Dlaczego Tybet jest niszczony przez Chiny? Islam przez Amerykanów?"
A co jest niszczone przez islam?

Raf198 (omawiany artykuł): "...Całkowite zniszczenie kościoła rzymsko-katolickiego...tzn. lucyferyczny plan zniszczenia kościoła"
A jakie jest pochodzenie kościoła rzymsko-katolickiego? Boskie?

Raf198 (omawiany artykuł): "Powszechna i bez ograniczeo aborcja ( dzieci są zagrożeniem dla zła, ponieważ wybierając Boga, stają się nietykalni przez zło, które zacznie wykorzystywad społeczeostwo jako narzędzie, do nawracania tych dzieci na drogę chaosu, lub ich zabijanie)."
Sorry, ale to jest jakis bełkot.

Raf198 (omawiany artykuł): "Powszechna i bez ograniczeo eutanazja ludzi starych i niepełnosprawnych.( dlatego że człowiek stary, na starośd cierpi. A cierpienie jest drogą do zbawienia. Człowiek który w młodości grzeszył, na starośd po przez cierpienie może się nawrócid, a umierając w grzechu traci szanse, na nawrócenie)"
Czyli trzeba torturować starych ludzi, bo to ich uświęci? A czy ich bezsensowne cierpienie naprawi krzywdy, które wyrządzili innym w młodości?

Raf198 (omawiany artykuł): "Najwyższe przywileje dla homoseksualistów, lesbijek, wszelkiego zboczenia moralnego na całym świecie"
Znam homoseksualistów, których moralność stoi o niebo wyżej od moralności katolickich hipokrytów.

Raf198 (omawiany artykuł): "Wprowadzenie do powszechnego spożycia tajemnych substancji, które w organizmach kobiet i mężczyzn będą powodowały bezpłodnośd"
No to chyba chodzi o wyrwanie miliardów istnień z nieprzerwanej pętli narodzin i śmierci. :) Czy Budda tego nie pragnął? :)

Raf198 (omawiany artykuł): "Wykorzystanie na wielką skalę magii, okultyzmu, spirytyzmu w mediach aby w sposób tajemny manipulowad, zwodzid, ogłupid a w koocu doprowadzid miliony ludzi do obłędu, aby powstał powszechny chaos, bezład i doprowadzid do wzajemnego mordowania."
Dorzuciłbym do tego jeszcze OBE, wschodnie sztuki walki i Harrego Pottera (zgodnie ze stanowiskiem kościoła).

Raf198 (omawiany artykuł): "Promowanie za wszelką cenę ruchu nowej szataoskiej religii "Nev Age" wschodnich religii / buddyzmu, hinduizmu./. Finansowanie wszelkich sekt antykościelnych i satanistycznych, zespołów rockowych. ( religie wschodnie, stawiają człowieka na równi z Bogiem. Medytując otwierają serca na egzystencje, wmawiając że Boga niema, że to wymysł. Taki człowiek rzeczywiście widzi piękno i miłośd wewnątrz siebie, ale on widzi tylko piękno swej duszy, która podlega Bogu Ojcu. Będąc na ziemi musi dokonad wyboru, a takie zapadanie się samemu, w sobie to egoizm czyli droga chaosu. Skoro narody wschodnie są takie wielkie, w swej duchowości to dlaczego, są tak wykorzystywani i zaślepieni w materializmie. Gdyby rzeczywiście to była droga prawdy, to przez tyle wieków stali by się cywilizacją doskonałą, a zamiast tego widzimy smutną historię i owoce tego wyboru )"-str.29
Za to cywilizacje zachodnie mają wesołą historię i same dobre owoce rzymskiego wyboru.

Raf198 (omawiany artykuł): "W medytacji jesteśmy wolni, wszelkie bariery zanikają, jesteśmy w jedności z Boską obecnością"-str.25
Sorry, czy Tobie się coś nie pozajączkowało przy kleceniu tego artykułu? :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hydrino
post 04.01.2013 - 13:56
Post #73


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


New Age nie trzeba promować, jest to system trzepania kasy na naiwnych.
A zaczyna się od myśli "hmmm.... zróbmy chanelling", później wokół chanellingu powstaje otoczka wyznawców a wyznawcy kupują książki. Tak powstaje kult czyjejś podświadomości.

Tak więc okrążajmy kaktus nasz i hari, hari, hari kryszna.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Raf198
post 04.01.2013 - 14:35
Post #74


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(stray.ghost @ 04.01.2013 - 13:31) *
Raf198: "większość pragnie wierzyć i szuka prawdy...ludzie mają tak że boją się prawdy, dobrze im się żyje w niewiedzy. Jezus głosił prawdę i wiemy jak skończył"
Czy tylko ja tu widzę sprzeczność?

Raf198: "Dlaczego Tybet jest niszczony przez Chiny? Islam przez Amerykanów?"
A co jest niszczone przez islam?

Raf198 (omawiany artykuł): "...Całkowite zniszczenie kościoła rzymsko-katolickiego...tzn. lucyferyczny plan zniszczenia kościoła"
A jakie jest pochodzenie kościoła rzymsko-katolickiego? Boskie?

Raf198 (omawiany artykuł): "Powszechna i bez ograniczeo aborcja ( dzieci są zagrożeniem dla zła, ponieważ wybierając Boga, stają się nietykalni przez zło, które zacznie wykorzystywad społeczeostwo jako narzędzie, do nawracania tych dzieci na drogę chaosu, lub ich zabijanie)."
Sorry, ale to jest jakis bełkot.

Raf198 (omawiany artykuł): "Powszechna i bez ograniczeo eutanazja ludzi starych i niepełnosprawnych.( dlatego że człowiek stary, na starośd cierpi. A cierpienie jest drogą do zbawienia. Człowiek który w młodości grzeszył, na starośd po przez cierpienie może się nawrócid, a umierając w grzechu traci szanse, na nawrócenie)"
Czyli trzeba torturować starych ludzi, bo to ich uświęci? A czy ich bezsensowne cierpienie naprawi krzywdy, które wyrządzili innym w młodości?

Raf198 (omawiany artykuł): "Najwyższe przywileje dla homoseksualistów, lesbijek, wszelkiego zboczenia moralnego na całym świecie"
Znam homoseksualistów, których moralność stoi o niebo wyżej od moralności katolickich hipokrytów.

Raf198 (omawiany artykuł): "Wprowadzenie do powszechnego spożycia tajemnych substancji, które w organizmach kobiet i mężczyzn będą powodowały bezpłodnośd"
No to chyba chodzi o wyrwanie miliardów istnień z nieprzerwanej pętli narodzin i śmierci. :) Czy Budda tego nie pragnął? :)

Raf198 (omawiany artykuł): "Wykorzystanie na wielką skalę magii, okultyzmu, spirytyzmu w mediach aby w sposób tajemny manipulowad, zwodzid, ogłupid a w koocu doprowadzid miliony ludzi do obłędu, aby powstał powszechny chaos, bezład i doprowadzid do wzajemnego mordowania."
Dorzuciłbym do tego jeszcze OBE, wschodnie sztuki walki i Harrego Pottera (zgodnie ze stanowiskiem kościoła).

Raf198 (omawiany artykuł): "Promowanie za wszelką cenę ruchu nowej szataoskiej religii "Nev Age" wschodnich religii / buddyzmu, hinduizmu./. Finansowanie wszelkich sekt antykościelnych i satanistycznych, zespołów rockowych. ( religie wschodnie, stawiają człowieka na równi z Bogiem. Medytując otwierają serca na egzystencje, wmawiając że Boga niema, że to wymysł. Taki człowiek rzeczywiście widzi piękno i miłośd wewnątrz siebie, ale on widzi tylko piękno swej duszy, która podlega Bogu Ojcu. Będąc na ziemi musi dokonad wyboru, a takie zapadanie się samemu, w sobie to egoizm czyli droga chaosu. Skoro narody wschodnie są takie wielkie, w swej duchowości to dlaczego, są tak wykorzystywani i zaślepieni w materializmie. Gdyby rzeczywiście to była droga prawdy, to przez tyle wieków stali by się cywilizacją doskonałą, a zamiast tego widzimy smutną historię i owoce tego wyboru )"-str.29
Za to cywilizacje zachodnie mają wesołą historię i same dobre owoce rzymskiego wyboru.

Raf198 (omawiany artykuł): "W medytacji jesteśmy wolni, wszelkie bariery zanikają, jesteśmy w jedności z Boską obecnością"-str.25
Sorry, czy Tobie się coś nie pozajączkowało przy kleceniu tego artykułu? :)


To są załonczniki jak np. Plany iluminatów, czym jest medytacja itd. zostały umieszczone na samym końcu dla zainteresowanych. Co szkodzi ta wiedza? komu wyżądza krzywde? To materiał uniwersalny skierowany do całości, każdy go będzie interpretował innaczej, bo każdy jest inny i główne przesłanie tego materiału to żeby samodzielnie myśleć. Wiara jest przekazana w najprostrzy możliwy sposób, prościej się nie da wytłumaczyć celu wiary i co to jest wiara. Co to jest Bóg i co to jest dusza. Jeżeli które kolwiek zdanie, rozdział, zaloncznik wam nie odpowiada wystarczy go usunąć lub przerobić tak żeby wam pasowało-to wolny artykó dla każdego, jest wszystkich. Macie prawo go przerabiać macie moje poparcie, bo każda istota posiada własną prawdę. Ten artykuł to tylko mały impuls. To wy przebudzeni zdziałacie więcej
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Raf198
post 04.01.2013 - 14:43
Post #75


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Robert Monroe znacie? byłem jego fanem. Co mnie bardzo zainteresowało to opisywał spotkania z nieżyjącymi. To bardzo ciekawe, skoro ten człowiek rozwinął tak bardzo wiedzę oobe, to czy nie powinien odwiedzać czasem swoich fanów? Od jego śmierci w 95r nie dał o sobie znaku życia. Czy on naprawdę umarł? Opisywał w swoich książkach takie miejsca jak niebo i piekło, światy energetyczne i równoległe. Co się z nim stało? Czy rzeczywiście śmierć wszystko kończy?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 04.01.2013 - 14:46
Post #76


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Raf198 @ 04.01.2013 - 14:35) *
...Co szkodzi ta wiedza? komu wyżądza krzywde? To materiał uniwersalny skierowany do całości, każdy go będzie interpretował innaczej, bo każdy jest inny i główne przesłanie tego materiału to żeby samodzielnie myśleć....

Nie szkodzi nic. Ale jeśli czytam, ze medytacja jest drogą do boga a kilka stron dalej, że jest drogą do chaosu to poddaję w watpliwość wartość całego materiału.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hydrino
post 04.01.2013 - 14:48
Post #77


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Bodajże Darek Sugier spotkał Roberta Monroe w poza, widział go jako świetlistą kulę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Raf198
post 04.01.2013 - 14:56
Post #78


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(stray.ghost @ 04.01.2013 - 14:46) *
Nie szkodzi nic. Ale jeśli czytam, ze medytacja jest drogą do boga a kilka stron dalej, że jest drogą do chaosu to poddaję w watpliwość wartość całego materiału.


kolego źle zrozumiałeś, medytacja jest drogą chaosu wtedy gdy wykreślamy Boga, a tego uczy medytacja osho- oni uczą że człowiek sam dla siebie jest Bogiem, medytacja na równi z Bogiem pokazuje nam że jesteśmy częścią Boskiej energii. Bóg jest wszystkim, my po prostu otwieramy się na jego obecność, taką medytacją może być modlitwa
oto skutki osho o to ich rodzaj medytacji
http://www.youtube.com/watch?v=rr9A0yzFEvc
Ps. przewińcie do połowy
sami wyciągnijcie wnioski
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 04.01.2013 - 15:04
Post #79



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Przepraszam Cię Raf, na początku myślałem, że może manipulujesz, mącisz coś, chcący czy niechcący... teraz widzę, że masz szczere i niebezkrytyczne podejście do tematu :)
Jednak błędnie myślisz, sądząc że na oobeforum nikt nie zdaje sobie sprawy z rzeczy, jakie czyhają w oobe ;] Spora część ludzi stąd przejrzała już "niebezpieczeństwa" i nauczyła się sobie z nimi radzić, a teraz oni niebezpodstawnie chcą Tobie pomóc sobie z tym świadomie radzić, a nie dlatego, że bronią swej wspaniałej wyimaginowanej wersji oobe, jak to twierdzisz :) Bardzo mądre rzeczy napisali koledzy powyżej, także się pod nimi podpisuję. Wszystko to tylko (i aż) nauka, gdyby coś Ci naprawdę groziło, to by zapewne była interwencja ;3 Nie możesz się czymś takim poddawać, a wręcz przeciwnie. Czy jeśli małe dziecko biega i skacze jak szalone, to czy matka dobrze robi zabraniając mu biegać, bo się o nie boi? Nie powinna swoim strachem zarażać dziecko i czynić go kaleką, który potem nie umie biegać i skakać, a jak próbuje, to się przewraca. Owszem, powinna go ostrzec co do niebezpiecznych skrajnych możliwości, na które dziecko ma zwracać uwagę, ale jak dziecko nie będzie biegać, to nie nauczy się nieprzewracać. Poza tym, ostrzeżenie jest potrzebne, gdy matki nie ma przy nas, ale jak jest, to możemy biegać dowoli, bo jakby coś mocniejszego, np. próbowalibyśmy skoczyć z mebli, albo wbiec pod samochód, to ona nas uratuje :) Podobnie jest w życiu w innych sytuacjach czu to w oobe, czy tutaj :)

Nie rozumiem też czasem Twojego podejścia. Twierdzisz, że świadomość produkuje energię, którą żywią się tamci, więc Twoim zdaniem ludzie mają być nieświadomi, żeby tamci nie mieli się czym żywić? :D :|

Ej, tamten świat to tak naprawdę żaden TAMTEN. To ten jeden i ten sam. Żyjemy w JEDNYM świecie. Po prostu tu jesteśmy w innym miejscu, a także w innym wymiarze, ale te się i tak przenikają i zależą od siebie na różne sposoby. Mylisz się, jeśli myślisz, że tylko podczas wyjścia mogą coś zrobić, a że jak ludzie są w ciele fizycznym, to astral na nich nie wpływa. Wszystkie myśli krążą po astralu :) A nasza "rzeczywistość fizyczna" to wypadkowa snów wszystkich jej mieszkańców :) Dlatego tutaj też możesz oberwać, czy to znaczy (jak to pytanie już zadał wyżej Zielarz), że życie jest złe i nie należy go praktykować? No właśnie. Tak jak tutaj niektórzy ludzie czyhają aż się potkniesz, podobnie i tam, ale to nie tragedia, bo tak naprawdę ostatecznie wszystko to zależy od Ciebie, jak traktujesz tych ludzi (bo oni robią to (atakują) nieświadomie, więc nie należy walczyć z nimi, tylko z ich nieświadomością :3 , najlepiej własnym przykładem :) ), jak traktujesz siebie i świat, co o nich wiesz i jak je widzisz. Zauważ, że jak ktoś chce Cię zaczepić, to tylko czeka na najmniejszy pretekst, ślad nienawiści, strachu, z Twojej strony. A jak mu to dasz, to wykorzystuje to przeciwko Tobie, nakręcając Cię. Ale tak naprawdę to Ty sam się nakręcasz, poprzez wybór takiego czynienia, wybór takiej ścieżki. Porzuć strach, porzuć nienawiść, a poczujesz prawdziwą wolność i moc :) ... Nie tylko bowiem tam, ale i tutaj ludzie zachowują się tak, że jak traktujesz ich niegodziwie, to oni często automatycznie oddają Ci niegodziwym zachowaniem zachowując się w stylu mniej więcej takim: "ach tak? mówisz że jestem zły? sam jesteś zły, bo tak o mnie myślisz! pokażę Ci w takim razie zło, jakiego nie widziałeś, a się przekonasz, że nie byłem zły, tylko Ty byłeś, bo mnie takiego widziałeś" :) Tak ludzie robią w różnych sytuacjach :) Robią to z miłości, by Ci coś pokazać :) Mimo, że może troche chybiają ze sposobem, ale mają podświadomie dobre intencje, bo wewnątrz każda istota wszechświata jest dobra, a jeśli robi coś "źle", to przez niewiedzę, nieświadomość. Tak jak mówi pewne przysłowie: "Jeśli ktoś Cię zaatakuje, obrazi, zrobi Ci coś złego, to nie miej do niego zawiści! To nie wróg, a nauczyciel, który nie dość że uczy co to cnota, to jeszcze wziął na siebie trud noszenia zła!".
Zauważ, że gdy zauroczysz się w jakiejś kobiecie, to czasem potem się okazuje, że to co o niej myślałeś i cała ta jej anielska wspaniałość pochodziła z Twoich wyobrażeń, od Ciebie!, a nie od niej... Tak samo to, że ktoś jest "zły" pochodzi tylko od Ciebie.
Jeśli pies szczerzy na Ciebie kły i szczeka, to się Ciebie boi. Zamiast samemu się bać i napędzać to błędne koło, pokaż mu, że nie ma czego się bać, zagwiżdż na niego, pogłaszcz po głowie i brzuchu ;) A zobaczysz, że to całe zło, to wymysł, iluzja, tak jak strach jest sztucznym tworem, nie mającym trwałej bezwzględnej bazy, a jest tylko nietrwałym tworem myśli, zaczepionym na błędnych wyobrażeniach o rzeczywistości :)

Opowiem jedną z moich przygód z takimi istotami :) Było to kilka lat temu, akurat niedawno przed tym czytałem książkę Cejrowskiego i fragment, w którym opowiadał o "Czarnym Czarowniku", i tam "dobry" zaprzyjaźniony z Cejrowskim czarownik bał się tego czarownika, mimo że sam był potężny. A stwierdził, że jak już się pomyśli, czy wypowie w myślach to jego imię, to on już przybędzie, więc jak ten "dobry" czarownik opowiedział o tym "złym" Cejrowskiemu, to musiał potem robić czary obronne itp. aby tamtego odpędzić, po czym był baaardzo wyczerpany.... No a potem tej samej nocy, czy następnej, czy jeszcze następnej (fakt, że nie tak długo po tym), obudziłem się w nocy, nienocy (był taki półmrok) z paraliżem ciała. Odwrócony byłem bokiem i twarzą ku ścianie, a spałem na łóżku piętrowym na górze. Czułem wtedy coś na wysokości mojej głowy, z tyłu niej, jakby koło łóżka była jakaś istota i od razu w myślach miałem wygląd tej istoty, że jest to czarna kula świadomości o niewyraźnych granicach tej kuli. Czułem od niej wtedy zło. Starałem się zachować zimną krew i walnąłem ją kamehame pozytywnych (jak mnie się zdawało, ale wtedy nie zdawałem sobie sprawy, że nie są pozytywne u podstaw) myśli ;P i się spierałem tak z tą istotą, powoli wracała mi władza w ciele i tuż przed tym, jak już mogłem obrócić głową i ją obróciłem, ta istota jakby odpuściła i znikła, mimo że czułem, że jakby chciała, to by wygrała ten pojedynek. Wtedy pojawiła mi się interpretacja, że to pewnie był ten czarny czarownik, bo się o nim naczytałem, namyślałem troszkę, więc go pewnie przyciągnąłem... I wtedy ilekroć w myślach o nim nie pomyślałem, to czułem bardzo wyraźny nacisk na szyi i na klatce piersiowej ;/ Trochę mnie to przeraziło, bo nie mogłem się tego pozbyć, no ale nie popadałem w histerię, no bo co by mi to dało... Nie dusił mnie ten nacisk, ale był nieprzyjemny no i sam fakt, że był! Wtem jakiś czas potem, jakoś chyba następnego dnia, dokładnie nie pamiętam kiedy, wpadłem na odkrywczą myśl! Pomyślałem, że to moja wina :) Wtedy przeprosiłem tą istotę w myślach, że ją potraktowałem jako złą od razu, nie mając tak naprawdę nic, aby ją tak osądzić, i że w ogóle nie powinienem osądzać tak czy siak, że jesteśmy braćmi tak czy siak i jednością :) I wiecie co? Wtedy ucisk minął :) Jeszcze chwilkę trwał taki słaby, ale ostatecznie minął :) I myślicie, że ta istota była zła? Przecież krzywdy mi nie zrobiła ostatecznie, a jaką naukę mi dała? :)) Musiała się poświęcić, jako ta "zła", żebym ja mógł być bardziej dobry :)) A to nie jedyna przygoda :)) Druga była trochę straszniejsza, też działa się na jawie, ale spałem już na dolnym łóżku w innym pokoju i była rok temu. Też w półmroku się obudziłem, a obok mojego łóżka stała kształtem ludzka dorosła postać mężczyzny, jednak było widać tylko kontury, a wypełnienie było jakby wszędzie takie same, bez rysujących się kształtów - czarno czerwone. Nie czułem już strachu, ale takie obrzydliwe zemdlenie, chaos w głowie, bardzo nieprzyjemne uczucie. Z zimną krwią postanowiłem walczyć z tą istotą, ale już mając w głowie poprzednie doświadczenie, jednak to nic nie dawało, potem w akcie desperacji zacząłem prosić o pomoc kogoś "pozytywnego", jakiś opiekunów, Jezusa, Boga, chyba też Maryję itp. Od razu nie pomogło, ale po czasie, stopniowo. Ale zanim jeszcze, to wpadłem na pomysł, aby zapalić lampkę, którą miałem na wyciągnięcie ręki na suficie dolnej części łóżka (spodzie górnej części), a włączało ją się, naciskając bezpośrednio na nią. Jednak mając paraliż było to trudne, ale jakoś podniosłem powoli tą rękę, jednak moje naciskanie nic nie dało :))) Pomyślałem, że może baterie się wyczerpały, ale jak rano sprawdzałem, to już działała :) Może wpół sparaliżowana ręka nie miała siły porządnie nacisnąć, nie wiem. A może ta istota sprawiła, że lampka nie zadziałała, bo wiedziała że by mi pomogła :) Ale ostatecznie i ona nie zrobiła mi krzywdy, a czegoś nauczyła. Że walką nie wygramy. Kolejne doświadczenia mnie w tym utwierdziły, a wnioski opisałem w temacie, który już wcześniej tu wkleiłem, ale dla wygody wkleję jeszcze raz. Polecam się z nim zapoznać :) Link do tego tematu.
Oobe nie jest złe, jest pod tym względem jak nóż - można nim zabić, albo sporządzić przepyszną sałatkę. Tak i oobe to tylko narzędzie, tak samo życie, ten świat materialny.
Bo pamiętajmy, że materialny od niematerialnego nie są oddzielne, a się przenikają. Oobe to tylko inna materia, a żadna materia nie istniałaby bez ducha. On ją tworzy i decyduje o jej jakości :))
Podobnie czy oobe jest bezpieczne? A co w życiu jest bezpieczne? Schody, windy, przejścia dla pieszych, samochody, praca, chipsy, ketchup, szef w pracy, koledzy w szkole, urządzenia elektryczne, z których na co dzień korzystamy? To nie znaczy, że mamy z nich rezygnować, ale może nauczyć się z nimi odpowiednio obchodzić, je zmieniać tak, aby lepiej dały się obchodzić z nimi?/ żeby lepiej obchodziły się z nami? ;)
I na koniec dam cytat, który mi się b. podoba (choć nie tylko ten ;p), jednak niestety nie wiem czyjego autorstwa, ale co tam, bardziej liczy się przesłanie ;)
"Fantasy nie jest antyracjonalna, lecz pararacjonalna, nie antyrealistyczna, lecz surrealistyczna, jest realizmem wyższego poziomu.
Fantasy to podróż.
Podróż po podświadomości, jak psychoanaliza. I tak jak psychoanaliza, może nieść zagrożenie.
Sprawić, że zajdą w nas zmiany."
Morał taki, że myśli bardziej są rzeczywiste niż się je oficjalnie uważa, choć nie wiem czemu się tego tak nie dostrzega, ale myśli przecież są pierwszym krokiem do wszelkich zmian rzeczywistości. Więc nawet myśli są potencjalnie niebezpieczne. Życie jest niebezpieczne. Musimy więc przedefiniować co znaczy niebezpieczeństwo. Czy tak naprawdę cokolwiek nam grozi? Czy może "co nas nie zabije, to nas wzmocni"? A poprzez czynienie błędów, popełnionych z niewiedzy, sami właśnie wynajdujemy sytuacje i doświadczenia, które właśnie mogą nam pomóc z tych błędów wyjść? Nie zabijają, a wzmacniają, sprawiają, że więcej tych błędów nie popełniamy...

A co do śmierci, też się jej nie bójmy. Śmierć fizyczna jak śmierć fizyczna, tylko może nas wytrącić chwilowo ze świata materialnego. To raczej jak przejście, nie śmierć. A śmierci jako takiej przecież nie ma. Dusza ludzka jest nieśmiertelna. Tak jak dusza pierwotnego źródła, wszystkiego co jest, Boga, jak zwał tak zwał, my do tego/Niego należymy, On jest tym wszystkim, a więc jest nami. Dusza ludzka to dusza Boga. Jak Bóg mógłby zabić siebie? :) Jesteśmy Bogiem i Bóg jest nami, każdym z nas. Jeśli widzimy SIEBIE, jako ciało i to, co do niego ograniczone, nie widzimy naszych prawdziwych siebie, i kiedy to znika, a raczej stapia się z szerszą świadomością, myślimy w swej krótkowzroczności, że umiera. Jakże wtedy jesteśmy w błędzie ;)))

Nie bójmy się, strach tylko przyciemnia umysł, nie pozwala mu myśleć. Strach przyciemnia duszę, nie pozwala jej w pełni żyć. Strach oddziela nas od siebie, przez co utrwala nas w kłamstwie separacji i rzuca na pastwę tego skutków. Zamiast tego kochajmy, bezgranicznie, bezwarunkowo, w każdej czynności, w każdym aspekcie, w każdej chwili życia. I bądźmy spokojni, bo w rzeczy samej wszystko jest OK, a to co nie jest OK, w rzeczy samej nie jest ;) :D Bo to tylko iluzja, nietrwała sztuczna "rzeczywistość" :)
Pozdrawiam ciepło Wszystkich :)) <3
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Raf198
post 04.01.2013 - 15:06
Post #80


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Hydrino @ 04.01.2013 - 14:48) *
Bodajże Darek Sugier spotkał Roberta Monroe w poza, widział go jako świetlistą kulę.


Gdyby Monroe z kimś się zkontaktował to uwiesz mi żeby powstała książa
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hydrino
post 04.01.2013 - 15:17
Post #81


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


http://www.obemania.pl/obemaniak/index2.ph...blog.htm#wpis14
Spotkanie Darka Sugiera z Robertem Monroe.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Raf198
post 04.01.2013 - 15:19
Post #82


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




My mamy być świadomi, wtedy produkujemy specjalny rodzaj energii, co prawda ona przyciąga te istoty, ale te istoty idą po tą energię, a nie stracić swoją. Unikają walki, bo walka wymaga energii, oni wolą zdobyć ją bez walki, manipulując umysłem. Tą energię można wykorzystać do autoregeneracji ciała, do usuwania własnych wad, do programowania ciała( np. jesteś przy kości możesz schudnąć, masz małe mięśnie możesz je powiększyć itp.) Stan jaki jest potrzebny do wyjścia, jest idealnym stanem do programowania, wystarczy że skupisz się na celu jaki chcesz uzyskać, zamiast wychodzić z ciała i to wszystko czysty umysł + polecenie od świadomości dla umysłu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hydrino
post 04.01.2013 - 15:26
Post #83


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zupełnie jakbym czytał opis reptilian, dla których ponoć Ziemia jest farmą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Raf198
post 04.01.2013 - 15:27
Post #84


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Hydrino @ 04.01.2013 - 15:17) *
http://www.obemania.pl/obemaniak/index2.ph...blog.htm#wpis14
Spotkanie Darka Sugiera z Robertem Monroe.

Wierzysz że przemówił do niego Jezus? W astralu ktoś może z łatwością kogoś udawać wystarczy że o tym pomyśli. Ja np. kiedyś(rok temu) gdy byłem we własnym astralnym pokoju przybrałem wygląd mojego psa( chciałem sprawdzić jak to jest) Jeżeli mi się to udało to potrafi to każdy. Niestety już mi się to nie udaje. Nasze marzenia myśli są materializowane
Go to the top of the page
 
+Quote Post

9 Stron V  « < 2 3 4 5 6 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park