Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
3 Stron V   1 2 3 >  
Reply to this topicStart new topic
> Imbir, Samo Zdrowie, Regeneracja Dla Nowej Pracy!, Poprawienie koncentracji poprzez zioła i zdrowy tryb życia!!
Foks
post 04.01.2013 - 21:21
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073




Przeszukując fora internetowe, oraz strony natknąłem się na wyjątkowe zastosowanie ziół i przypraw chociażby zwiększających naszą koncentrację a zarazem wpływających na nasze zdrowie fizyczne co łączy sie z psychicznym.
Jednym z tych wyjątkowych ziół jest IMBIR, ostatnimi czasy z powodu spania z otwartymi ustami moje gardło się podrażniło i jest narażone na łatwe infekcje od osób trzecich, postanowiłem że zrobię z siebie króliczka doświadczalnego i będę ssał go pare razy dziennie ( świerzy plasterek imbiru ) ma to poprawic zarazem moją koncentrację a co za tym idzie łatwiejsze dostrajanie się spróbuję nic nie stracę a mogę sobie jedynie pomóc, jeżeli będę widział poprawy testując to na samym sobie łatwiej przyjdzie mi stworzenie nowej mieszanki na Eksterioryzacje. Jak to mówia w ,,zdrowym ciele zdrowy duch''

Przytoczę kilka fragmętów różnych artykułów:

,,Wyciąg z korzenia żeń-szenia (Panax ginseng) polecany jest w stanach zmęczenia i przy problemach z koncentracją. Przede wszystkim dlatego, że poprawia on sprawność intelektualną. Dzięki zawartym w nim ginsenozydom zwiększa się zdolność hemoglobiny do przyłączania tlenu, na skutek czego narządy są lepiej zaopatrywane w tlen, co z kolei powoduje, że wzrasta ilość energii i zdolność organizmu do wysiłku fizycznego i umysłowego. Aby żeń-szeń mógł wykazać swoje dobroczynne działanie, powinien być zażywany regularnie, jednak kurację (trwającą maksymalnie 2 miesiące) można powtórzyć jedynie dwa razy w roku.''

,,Gotu kola (Centella aslatica) to roślina wspomagająca zachowanie dobrej pamięci i wspierająca prawidłowe funkcjonowanie mózgu. Dzięki niej dużo łatwiej załagodzić uczucie zmęczenia i depresji, usprawnić pamięć i poprawić jakość snu. Dzięki preparatom na bazie gotu koli mózg łatwiej przyswaja informacje, które dłużej pozostają w pamięci. Dodatkowo preparaty zawierające gotu kolę regulują nastrój, uspokajają oraz uwalniają od lęków i tremy.''

,,Bacopa drobnolistna (Bacopa Bonniera), znana również jako jalabrahmi, brahmi, działa uspokajająco i wzmacnia umysł. Preparaty na bazie tej rośliny poprawiają pamięć i koncentrację oraz zwiększają zdolność przyswajania nowych informacji. Dodatkowo pomagają w momentach silnego wyczerpania spowodowanego (głównie) stresem oraz w walce z bezsennością.''

Jeszcze z tego co mi wiadomo Leonarda da Vinci narkotyzował się gałka muszkatałową której nie polecam w wielkiej dawce ( wiem co mówię sprawdzone na ludzkich królikach doswiadczalnych z mego otoczenia )
,,Ma uniwersalne zastosowanie jako środek na nerwy, przeciwdziała melancholii, przy zmęczeniu, ospałości, osłabieniu koncentracji. Wspomaga również trawienie.''

,,Melisa lekarska (łac. Melissa officinalis) działa przede wszystkim uspokajająco, jednak znana jest również z działania stymulującego pracę mózgu, dzięki czemu wzmacnia pamięć. Zazwyczaj przyjmowana jest jako napar, który wyostrza pamięć.''

,,Miłorząb japoński (Ginkgo biloba) poprawia pamięć, ukrwienie mózgu, działa antydepresyjnie. Pozwala na opanowanie lęku i stresu, o który nie trudno przed egzaminem. Bardzo często stosowany jest przy leczeniu zaników pamięci spowodowanych słabym przepływem krwi.''

,,Widłak (Huperzia errata) poprawia pamięć krótkotrwałą i usprawnia uczenie się. W tradycyjnej medycynie chińskiej picie naparów z widłaka od wielu lat zalecane jest przy osłabieniu pamięci.''

,,Kozłek lekarski - jego małe dawki umiarkowanie pobudzają ośrodkowy układ nerwowy, duże zaś działają spowalniająco - zmniejszają pobudliwość i uspokajają. Ma działanie rozkurczowe, pomaga w bólach żołądka i jelit.''

,,Arcydzięgiel lekarski - przyspiesza proces trawienia, działa uspokajająco i oczyszcza organizm ze szkodliwych produktów przemiany materii, jest stosowany jako środek antybakteryjny. W postaci olejku jest wykorzystywany do nacierania przy nerwobólach i mięśniobólach, gdyż działa rozgrzewająco i przeciwbólowo.''

O zdrowym działaniu czosnku nie wspominam bo wszyscy raczej o tym wiedzą.
Warto zainteresować się znajomością kożystania z ziół od mnichów tybetańskich. Jak wiemy, mnisi poznali wiele odpowiedzi na temat życia i śmierci.

Zauważyłem sam po sobie lepsze śnienie mam gdy zdrowo się odrzywiam.


Obecnie będę pracował nad substancją z ziół która będzie leczyć i pomagać osiągnąć potrzebny nam stan.

Ps. alkohol działa negatywnie, chociaż nie powiem jednego dnia gdy wypiłem dwa piwka i po jakiś 4 h położyłem się spać gdzie alkohol na alkomacie wskazywał 000000.... miałem piękne oobe.

Zachęcam wszystkich do współpracy, razem możemy dokonac wiele nie sugerując się zastraszaniem Typu ,,Szatan w oobe, wampiryzm, choleryzm, długie capiące ręce, mój mtj jest fałszywy'' itd.

Zainteresujmy się czymś by coś zrobic razem wspólnie, nie myślmy egoistycznie dzielmy się swoimi wizjami.
Nie jeden czegoś nie opowie tak jak i ten który ma receptę na oczekiwany stan, żyjemy w kraju gdzie sporo ludzi ma wszczepione cos pod kopułom, cos w rodzaju Chcę być lepszy od innych....

Z pozdrowieniami drodzy podróżnicy!!

Profile CardPM
+Quote Post
Bernard
post 04.01.2013 - 23:35
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 100
Dołączył: 20.02.2010
Nr użytkownika: 7767




Mam tak wszczepione, że chcę być lepszy od innych. To nam zostało po zwierzętach, że musimy starać się być jak najlepsi, a przynajmniej lepiej przystosowani od reszty, żeby przetrwać.
Pragnę tylko zaznaczyć, że mówić chcę o korzeniu snów, zielu snów i im podobnych cudach, bardziej lub mniej legalnych, a nie o ziołach wymienionych przez autora wątku.

Też zainteresowałem się ziołami niedługi czas temu, nawet w tej chwili nasionka do kilku zwyczajniejszych i mniej mistycznych ziółek są w drodze do mnie, niedługo zostaną zasiane, a ja będę kurował ciało i duszę w sposób naturalny i zgodny z naturą.

Wśród roślin, o których czytałem pojawiły się różne szamańskie cudactwa, które jakoby mogły ułatwić nam kontakt z poprzednimi wcieleniami do dziewięciu wstecz, ale trudno mi w to jakoś uwierzyć, zwłaszcza gdy sprzedający, tudzież sklep ma nazwę w stylu 'Magiczne Artefakty', 'CudowneBoskieZiołaNieśmiertelnościiOświecenia'.

Myśląc już wyłącznie o ziołach oobe/ld-wspomagających, bez tych szamańskich, wypada postawić sobie kilka pytań, zanim zaczniemy eksperymentować na sobie, czy też na nieświadomych członkach swojej rodziny. Moje były mniej-więcej takie:
1. Czy ziółka te, które podobno tak mocno wpływają na nasz mózg, na nasze postrzeganie, czy na przebieg naszego snu - czy są one dla niego i naszego ciała na pewno bezpieczne?
2. Czy wykorzystując ziółka, a raczej substancje w nich zawarte, bo to przecież nie o ładny kolor chodzi, czy dostarczając organizmowi tych substancji niejako nie uzależniamy go od przyjmowania kolejnych, być może coraz większych dawek danego specyfiku, by osiągnąć to, co moglibyśmy zdobyć ciężką pracą, jednak w sposób 'tradycyjny'?
3. Czy tak samo satysfakcjonujące będzie osiągnięcie czegoś krok po kroku, bez wspomagaczy i osiągnięcie tego samego w krótką chwilę, po zażyciu jakiejś substancji?
4. I wreszcie ostatnie. Czy spalając, pijąc różne cudka, nie staniemy się oobe-ćpunami? Nie żebym za wiele z oobe miał wspólnego, teraz nawet sny pamiętam 'od święta'.

Nie chcę żebyś to źle zrozumiał, Foks, nie mówię, że nie masz kompetencji - zwyczajnie Cię nie znam, chcę tylko powiedzieć, że moim absolutnym autorytetem, który jak do tej pory stoi twardo, niezachwianie jest Zielarz i już niecierpliwie czekam, aż tu dołoży czegoś od siebie.

Za publiczne poruszenie tematu, odwagę i zaangażowanie - wielkie dla Foksa brawa!

Jestem szalenie zainteresowany przedłużeniem sobie życia. Biegałem, chwilowo mam problem z kolanem, pływałem, teraz nieco mniej, latem jeżdżę na rowerze. Jestem stosunkowo młody, dzieciak.

To chyba najlepszy czas, żeby pomyśleć o starości?
Profile CardPM
+Quote Post
Foks
post 05.01.2013 - 12:59
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073




CYTAT(Bernard @ 04.01.2013 - 23:35) *
Mam tak wszczepione, że chcę być lepszy od innych. To nam zostało po zwierzętach, że musimy starać się być jak najlepsi, a przynajmniej lepiej przystosowani od reszty, żeby przetrwać.
Pragnę tylko zaznaczyć, że mówić chcę o korzeniu snów, zielu snów i im podobnych cudach, bardziej lub mniej legalnych, a nie o ziołach wymienionych przez autora wątku.

Też zainteresowałem się ziołami niedługi czas temu, nawet w tej chwili nasionka do kilku zwyczajniejszych i mniej mistycznych ziółek są w drodze do mnie, niedługo zostaną zasiane, a ja będę kurował ciało i duszę w sposób naturalny i zgodny z naturą.

Wśród roślin, o których czytałem pojawiły się różne szamańskie cudactwa, które jakoby mogły ułatwić nam kontakt z poprzednimi wcieleniami do dziewięciu wstecz, ale trudno mi w to jakoś uwierzyć, zwłaszcza gdy sprzedający, tudzież sklep ma nazwę w stylu 'Magiczne Artefakty', 'CudowneBoskieZiołaNieśmiertelnościiOświecenia'.

Myśląc już wyłącznie o ziołach oobe/ld-wspomagających, bez tych szamańskich, wypada postawić sobie kilka pytań, zanim zaczniemy eksperymentować na sobie, czy też na nieświadomych członkach swojej rodziny. Moje były mniej-więcej takie:
1. Czy ziółka te, które podobno tak mocno wpływają na nasz mózg, na nasze postrzeganie, czy na przebieg naszego snu - czy są one dla niego i naszego ciała na pewno bezpieczne?
2. Czy wykorzystując ziółka, a raczej substancje w nich zawarte, bo to przecież nie o ładny kolor chodzi, czy dostarczając organizmowi tych substancji niejako nie uzależniamy go od przyjmowania kolejnych, być może coraz większych dawek danego specyfiku, by osiągnąć to, co moglibyśmy zdobyć ciężką pracą, jednak w sposób 'tradycyjny'?
3. Czy tak samo satysfakcjonujące będzie osiągnięcie czegoś krok po kroku, bez wspomagaczy i osiągnięcie tego samego w krótką chwilę, po zażyciu jakiejś substancji?
4. I wreszcie ostatnie. Czy spalając, pijąc różne cudka, nie staniemy się oobe-ćpunami? Nie żebym za wiele z oobe miał wspólnego, teraz nawet sny pamiętam 'od święta'.

Nie chcę żebyś to źle zrozumiał, Foks, nie mówię, że nie masz kompetencji - zwyczajnie Cię nie znam, chcę tylko powiedzieć, że moim absolutnym autorytetem, który jak do tej pory stoi twardo, niezachwianie jest Zielarz i już niecierpliwie czekam, aż tu dołoży czegoś od siebie.

Za publiczne poruszenie tematu, odwagę i zaangażowanie - wielkie dla Foksa brawa!

Jestem szalenie zainteresowany przedłużeniem sobie życia. Biegałem, chwilowo mam problem z kolanem, pływałem, teraz nieco mniej, latem jeżdżę na rowerze. Jestem stosunkowo młody, dzieciak.

To chyba najlepszy czas, żeby pomyśleć o starości?

Nie wiem czy chodzi Ci o substancje psychoaktywne lekkie dragi, ale mimo mojego doświadczenia z tymi substancjami osiągnąć można wielką kaszane a nie oobe czy LD nie chcę być ani lepszy ani gorszy, jedynie czego pragne aby nie było tyle chamstwa na świecie, mając 16 lat dopiero poznawałem świat i żadko paliłem różne substancje czy testowałem inne środki psychoaktywne. Calea ternifolii nie testowałem, Pejotla też nie i powiem że cos co ma wpływ na zachwianie równowagi, senność, zamułe nie jest dobre, wczoraj spaliłem bata z holendra z domieszką czegoś co jest moją indywidualna sprawa i powiem nie było nic prócz głębokiego snu( prócz objaw wesołkowatosci itd.), nie chcę się przescigac w tym wątku kto co bierze bo wszystko co wpływa na naszą psychikę wyniszcza ją, wszystko co można sobie zaaplikować.

,,niedługo zostaną zasiane, a ja będę kurował ciało i duszę w sposób naturalny i zgodny z naturą.''
Nie zawsze to co stworzyła natura jest w 100% zdrowe dla ciała i ducha, równei dobrze jak by tak było poszedł bym nazrywać bielunia z pola zjeść pare nasionek ( oczywiscie jak będzie sezon) i mieć odloty które mogą doprowadzić do wariatkowa, jak tam trafisz będziesz świecie przekonany że to Ci pomogło jesteś oświecony. Mój kolega Michał lubiał ekseprymentowac tak go pop*** że teraz jedynym zajęciem jest otrzymywanie ręty wysłuchiwanie głosów które słyszy, i spacer z psem na około bloków. Więc jeżeli chcesz eksperymentowac z ziółkami innymi niż autor tego tematu grubo się zastanów. Postanowiłem wymienic tylko legalne zioła, całej reszty sam się każdy doszuka jak będzie zainteresowany. Grzybki kambodzy czy innego tego typu przetestowałem doświadczyłem ale nie polecam i pragnę z własnego doświadczenia powiedzieć nie zapędzaj się a i tak dobiegniesz do celu. Jednym z zarąbistych środków jest bieg, tak bieg przebiegłem 21 km w dobrym jak dla mnei czasie 1:35 wielkie szczęscie ogarnęło mnie pod koniec biegu, tej nocy miałem sny realistyczne jakby były podziękowaniem za trud.

,,2. Czy wykorzystując ziółka, a raczej substancje w nich zawarte, bo to przecież nie o ładny kolor chodzi, czy dostarczając organizmowi tych substancji niejako nie uzależniamy go od przyjmowania kolejnych, być może coraz większych dawek danego specyfiku, by osiągnąć to, co moglibyśmy zdobyć ciężką pracą, jednak w sposób 'tradycyjny'?''

Oczywiście że uzależnia, z własnego doświadzenia wiem że czułem chęć wzięcia kolejnych dawek. To jak z każdymi urzywkami zarzywanymi nagminnie. Wszystko jest dla ludzi, tylko z rozsądkiem którego jednego dnai moze nam zabraknąc.

Nie potrzeba mi braw, nie potrzeba aplauzu, nie potrzeba mi środków, nie potrzeba mi rauszu jest wieksza potrzeba potrzeba miłości nie napisał bym tematu dotyczącego środków odurzajacych bo nie chcę by ktoś brnął w Ciemnej dupie jak ja niegdys. Chcesz sadz testuj, miej własne zdanie...pamiętając że drugiej szansy możesz już nie mieć....Dawniej byłem chłonny wiedzy, dziś do tej wiedzy podchodzę ostrożnie.

Pozdrawiam!
Profile CardPM
+Quote Post
Leinad
post 05.01.2013 - 13:23
Post #4

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 77
Dołączył: 04.09.2012
Nr użytkownika: 9130




Cynamon + Imbir + Goździki --> idealne połączenie
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 05.01.2013 - 13:23
Post #5

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Foks medytacja wpływa na psychikę i czy to oznacza, że ją wyniszcza? Tak samo z jogą...też wpływa na psychikę:) Wiem, wiem chodziło Ci o używki, ale jak palisz chemię to czemu się dziwisz, że ryje? Pal naturkę:) Trzeba umieć korzystać z darów natury a takie generalne stwierdzenie, że to co wpływa wyniszcza jest daleko idącą ignorancją:)
Profile CardPM
+Quote Post
Hydrino
post 05.01.2013 - 14:15
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 166
Dołączył: 06.12.2012
Nr użytkownika: 9254




Z ciekawych ziół jest jeszcze chmiel.
http://odkrywcy.pl/kat,111396,title,Piwo-d...g4sticaid=6fd47
Uspokaja a w dodatku da się nim wyleczyć przeziębienie w jeden dzień, wiem z autopsji.
Profile CardPM
+Quote Post
Krisss
post 05.01.2013 - 17:07
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 449
Dołączył: 01.11.2012
Nr użytkownika: 9212




Imbir jest swietny, potwierdzam! Nie wiem czy pomaga przy OBE, ale na pewno jest zdrowy - to swietny i naturalny srodek przeciwzapalny - i wspanialy w smaku. Osobiscie uzywam go do prawie kazdej potrawy, ryba, mieso...
Jest gigantyczna roznica miedzy imbirem 'bio' czyli orgagnicznym i 'normalnym', ale to przeciez dotyczy praktycznie kazdego owocu czy warzywa.

Zgadzam sie z toba Foks ze najlepsza metoda jest stymulowanie organizmu w sposob absolutnie naturalny.
On ma w sobie potencjal ktorego az trudno nam sobie wyobrazic.
A jak zacznie sie w nim grzebac i wprowadzac rozne 'produkty' to on najczesciej z aktywnego staje sie pasywny i po prostu przestaje produkowac substancje ktore my sami zaczynamy do niego wprowadzac 'z zewnatrz'.
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 05.01.2013 - 17:17
Post #8

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Krisss, ale co Wy w ogóle wiecie o rytuałach z bieluniem, pyoetlem, ayą? Myślisz, że szamanom i im podobnym to zaszkodziło? Może gdyby nie oni to nasza dzisiejsza świadomość była by bardziej zacofana?

Oczywiście, że naturalne sposoby i praktyka są jak najbardziej wskazane, ale takie robienie z halucynogennych darów natury jakiegoś demona a wręcz "uwsteczniacza" to jakieś nieporozumienie.

http://www.awyd.pl/obszary-nieswiadomosci,...5900fe7ccb41e68
Profile CardPM
+Quote Post
Pavveł
post 05.01.2013 - 17:49
Post #9


Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901




Zielarzu, bronisz halucynogennych darów natury i jeśli masz rację, to dobrze. Ale jeśli nie? Bo np. muchomor sromotnikowy jest takim darem natury, co gratisowo śmierć dodaje. A tak poza tym palenie czegoś nie jest do końca naturalnym sposobem spożywania roślin zdaje się... Ja się trochę obawiam takich rzeczy, bo słyszałem różne wersje, że np. taka popularna trawka nie szkodzi bardziej niż papierosy (czyli szkodzi, bo papierosy szkodzą), a z drugiej strony słyszałem, że blokuje kanały nerwowe w którymś miejscu... Ze swoich własnych doświadczeń sam doświadczyłem po paru buchach, że ani mnie to nie rozweseliło, a jedynie przytępiło - nie widzę w tym nic co w jakikolwiek sposób ulepszyłoby moje postrzeganie rzeczywistości, a wręcz przeciwnie. Z papierosami też nie mam zbyt pozytywnych wrażeń, bo minusy przeważają nad plusami, a plusy są wyimaginowane (mam tu na myśli często psychologiczny powód palenia "zaistnienia w otoczeniu"), podczas gdy minusy realnie wpływają na organizm. W dodatku tego Ci nie powiedzą naukowcy, ale sam odczułem, że papierosy obniżają wibracje, energię w ciele i powodują "niezadowolenie ciała" :) ... Z alkoholem jest u mnie trochę podobnie. Jednak to moje subiektywne odczucia. Jeśli się mylę, proszę naprostuj mnie w tej sprawie... ^^
A co do szamanów, oni posługiwali się wiedzą doskonaloną przez pokolenia, oraz umiejętnością porozumiewania się z naturą. W ten sposób wiedzieli, co jest dla nich zdrowe, a co nie. Bo przecież wcale nie wszystkie naturalne rośliny dobrze działają na nasze zdrowie, a przynajmniej te źle sporządzone. Szamani wiedzieli, my dziś nie bardzo wiemy, bo ta wiedza została albo zignorowana, albo zapomniana w dużej mierze. Trzeba by chyba być albo szamanem, albo profesorem biotechnologii, aby mieć pewność w tej sprawie. Ja nie mam. I z góry przepraszam, jeśli swoimi wątpliwościami zaraziłem kogoś, jeśli nie mam racji. Jeśli ją mam, to dobrze, jeśli nie, proszę o sprostowanie :)
Pozdro ;)
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 05.01.2013 - 17:57
Post #10

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Ja bronię zdrowego podejścia do tematu. Paweł chemiczna marchewka pod względem uprawy jak się ma do naturalnej wyhodowanej na naturalnych nawozach? Która zdrowa a która nie? Tak samo z trawką. Paliłeś chemię z Holandii czy naszą "polkę"? Pewnie nie wiesz i oto mi właśnie chodzi. Jak się nie ma wiedzy i wcina coś na pałę to jest to głupota, ale jest też inne podejście. Rozsądne oparte na wiedzy i o tym wspomniałeś właśnie.

Alkohol. Pijak się najebie, wsiądzie do samochodu i zabije siebie lub siebie i innych a najczęściej zabije innych a sam przeżyje. Inni chleją na śmierć. Jak to się ma do leczniczych nalewek? Nalewki to nie alkohol?

Tak samo z oobe. Zakazać bo straszy jak twierdzą niektórzy? Trzeba umieć doświadczać. Muchomor o którym piszesz zalany spirytem a później jako nacieranie jest idealny na ostre bóle kręgosłupa. Nie wszystko co halucynogenne trzeba od razu jeść. Bieluń to święta roślina Indian. Pewnie nie dlatego, że ma takie ładne trąby:)

Grunt to zdrowe podejście jak wspomniałem i przynajmniej odrobina wiedzy:)
Profile CardPM
+Quote Post
Hydrino
post 05.01.2013 - 18:01
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 166
Dołączył: 06.12.2012
Nr użytkownika: 9254




Trawka niszczy osłonki mielinowe komórek nerwowych.
A muchomora sromotnikowego jak się zagryzie ostropestem plamistym to da się przeżyć. Nie próbowałem.
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 05.01.2013 - 18:03
Post #12

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Jakie są objawy i po ilu latach zauważane? Czy trawka naturalna i chemiczna tak samo niszczy? Jaki składnik powoduje te zniszczenia? Dopytuję z ciekawości:)
Profile CardPM
+Quote Post
Hydrino
post 05.01.2013 - 18:07
Post #13

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 166
Dołączył: 06.12.2012
Nr użytkownika: 9254




http://kopalniawiedzy.pl/marihuana-skret-m...ar-Ashtari,6726
Wiem tyle ile w tym artykule.
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 05.01.2013 - 18:14
Post #14

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Średnio od 13. do 18.-19. r.ż. wszyscy używali dużych ilości marihuany. W roku poprzedzającym zerwanie z nałogiem dziennie wypalali do 6 skrętów.

Niestety znowu brak rozróżnienia na zioło naturalne i chemiczne. Ponadto to tak jakby się dziwić, że dziecko nadużywające alkoholu do 18 roku życia miało chorą wątrobę i inne skutki uboczne.

Jak pisałem. Umiar i widza. Ja mam skazę białkową. Jak wypiję za dużo mleka to mam jazdy wątrobowe, plamy na ciele. Czy mleko jest szkodliwe w takim przypadku? Nie. Tylko w nadmiarze.

Sześć skrętów to gruba przesada. Ponadto lepsza jest faja wodna:)

Paweł jak już o tym muchomorku wspomniałeś to masz:)

http://hyperreal.info/rola-muchomora-czerw...-dawnej-syberii

Tutaj jeszcze krótszy fajny artykuł:

http://hyperreal.info/zakazane_grzyby_nadz...C5%BCko_chorych
Profile CardPM
+Quote Post
uncommon
post 05.01.2013 - 18:29
Post #15

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 475
Dołączył: 09.07.2012
Nr użytkownika: 8975




Najgorsze jest to,że mało kto umie wykrzystać potencjał marihuany. Większość to jak dzieci dla zabawy .

Tą rośline również Bóg musiał dać w jakimś celu. Aczkolwiek w dużych ilościach szkodzi.
Profile CardPM
+Quote Post
Bernard
post 05.01.2013 - 23:53
Post #16

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 100
Dołączył: 20.02.2010
Nr użytkownika: 7767




CYTAT(Foks @ 05.01.2013 - 12:59) *
Nie zawsze to co stworzyła natura jest w 100% zdrowe dla ciała [...]
Więc jeżeli chcesz eksperymentowac z ziółkami innymi niż autor tego tematu grubo się zastanów. [...]
Dawniej byłem chłonny wiedzy, dziś do tej wiedzy podchodzę ostrożnie. [...]


Moja pani od chemii z gimnazjum powtarzała, że każda substancja w nadmiarze jest dla organizmu trucizną.
Zastanowiłem się i tymianek chyba mnie nie zabije. Oczywiście rozumiem, że chodziło Ci o oobe-wspomagacze.
Chłonnym wiedzy trzeba być zawsze, tak jak i zawsze trzeba do niej podchodzić z ostrożnością i pewnym dystansem.

CYTAT(Pavveł @ 05.01.2013 - 17:49) *
[...]Bo np. muchomor sromotnikowy jest takim darem natury, co gratisowo śmierć dodaje. [...]
Ja się trochę obawiam takich rzeczy, bo słyszałem różne wersje, że np. taka popularna trawka nie szkodzi bardziej niż papierosy (czyli szkodzi, bo papierosy szkodzą), a z drugiej strony słyszałem, że blokuje kanały nerwowe w którymś miejscu... [...]


I po to nam mądrość, byśmy nie wyciągali rąk po owoce, których jeść nie powinniśmy.
Z papierosami jest tak, że dym, który powstaje w czasie ich spalania zawiera ponad 5000 substancji wpływających na nasz organizm i w większości nie są to substancje o zbyt korzystnym działaniu. Marihuana zaś, wydaje się nie wytwarzać aż tylu trucizn. Ale czy chodzi o ilość, czy o jakość? Poza tym nigdy nie mamy pewności, czego ktoś do tego dosypał przed nami i ile grama w gramie. Nie wydaje mi się, żeby tlenki ołowiu działały na ciało oczyszczająco.
Jakkolwiek by nie było, nawet gdybym zdecydował się kiedyś wyhodować sobie krzaczek, to i tak wątpię, żebym próbował go spalić.

CYTAT(Zielarz Gajowy @ 05.01.2013 - 17:57) *
[...]Ja bronię zdrowego podejścia do tematu. [...]
[...]Alkohol.[...]
[...]Bieluń to święta roślina Indian. Pewnie nie dlatego, że ma takie ładne trąby[...]


Bo to o zdrowie właśnie przecież chodzi!
Alkohol, ścina białka, niszczy układ nerwowy. Nawet w najmniejszych dawkach szkodzi. Tu moje pytanie. Taki alkohol w nalewce też ma właściwości denaturacyjne i tak dalej i tak dalej, prawda? Więc pijąc nalewkę musimy rozważyć jakby bilans zysków i strat, tak? 'Rozwali mi troszkę białka, kilka neuronów spali, ale przejdą mi ostre migreny'?
Jak byłem mały bieluń mi się bardzo podobał, ciągnęło mnie do niego. Szczęściem mamę mam całkiem odpowiedzialną i mądrą i nigdy mi nie pozwoliła nawet go dotykać chociaż 'ma takie ładnie kwiatki i mamo! mamo! widzę nasionka, chcę to posiać u dziadków!'. Co ciekawe, ostatnio bieluń na wolności widziałem ze cztery lata temu. Co się stało?

Podsumowując.

Mój pierwszy po tak długim czasie post miał być ładnym wejściem, w którym chciałem podkreślić jaki jestem odpowiedzialny, cierpliwy, dojrzały, uprzejmy, a przy tym wszystkim wciąż szczery i świadomy swoich wad. Jak bardzo się zmieniłem. Może nie do końca mi się udało, szkoda. Ale jak mogło się udać, skoro wciąż jestem nieodpowiedzialny, niecierpliwy, nieuprzejmy i często nieszczery? Do swoich wad podchodzę krytycznie. Żeby było sprawiedliwie, do cudzych też.
Te pytania, które wypisałem, miały charakter praktycznie czysto retoryczny. Jestem bardzo ostrożny. W sumie do czasu, bo jak przekroczę taką delikatną granicę, to tracę jakikolwiek umiar. Dlatego staram się ją rzadko przekraczać.
I wracając do właściwości spornych substancji. O szkodliwości marihuany będziemy wiedzieć tylko tyle, ile nam powiedzą. Tak zawsze było i będzie. Ze wszystkim.
Postawmy sobie tym razem tylko jedno pytanie, tak do marihuany i jakiegokolwiek innego produktu, jakiejkolwiek innej używki (chyba, że mowa o słodkościach, tego sobie sam nigdy nie potrafię odmówić):

Czy faktycznie nie możemy się bez tego obyć?

Jeśli nie, to jest to pierwszy znak, żeśmy się już uzależnili.

Abstrahując od tematu. Nie chcę uogólniać, bo mam wśród znajomych także dobrych uczniów z dobrych rodzin, jednak paradoksalnie najczęściej zdarza się, że po marihuanę sięgają osoby, które są - nazywajmy rzeczy po imieniu - tępe. Po jaką więc cholerę jeszcze im się przytępiać skoro i tak ledwo pamiętają adres zamieszkania?
Profile CardPM
+Quote Post
Foks
post 06.01.2013 - 00:14
Post #17

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 05.01.2013 - 13:23) *
Foks medytacja wpływa na psychikę i czy to oznacza, że ją wyniszcza? Tak samo z jogą...też wpływa na psychikę:) Wiem, wiem chodziło Ci o używki, ale jak palisz chemię to czemu się dziwisz, że ryje? Pal naturkę:) Trzeba umieć korzystać z darów natury a takie generalne stwierdzenie, że to co wpływa wyniszcza jest daleko idącą ignorancją:)

Jak palisz chemię to czemu sie dziwisz że wyniszcza dla twojej wiadomości w marichuanie jest wiecej środków psychoaktywnych niż THC, kiedyś kolega chemik mi powiedział ,,Foks rozp**ą mnie te babcie co gadały w autobusie ostatnio, jedna do drugiej - aaa wiesz co dzieciaki jedzą tyle chemii, a ja sobie pomyślałem taaak a w twoim pysznym śniadanku i pysznych bułeczkach jest sama naturka przecież wszystko jest chemią'' ignorancją jest to że Ty w przeciwieństwie do mnie nie powiesz że powinieneś zostać ogrodnikiem, bo przesadzasz stary:)A co Cię nie ryje nawet ,,polka'' ryje, jestem za legalem może było by mniej sztucznego g***a na dzielnicy, ale wszystkim mówie nie zaczynajcie obojętnie z czym wszystko co powoduje odużenie zmianę podświadomości jest czymś czym chcą nas zamulić by większość małp było na szczycie. Z tymi małpami to metafora jakby ktoś nie zjarzył, takiemu 16-to latkowi można wmówić wszystko nawet że kiełbasa zaskutkuje i bedzie miał wyjscia prosto do damskiej ubikacji czyrliderek. Szanuję to że znasz się na ziołach masz jakiś tam prestiz na forum które mnie jako jedyne zainteresowało, ale proszę was na Boga czy na kogoś w kogo wierzycie nie otumaniajcie tych młodszych bo w nich nadzieja na zmianę przyszłosci.
Miłość pokój !! bracia;-)Tylko bez fochów!! bo jestem gotów wyjść i strzelać w was demonicznym sikiem od rafika 19990700.... czy jakoś tak :D
Profile CardPM
+Quote Post
Foks
post 06.01.2013 - 00:16
Post #18

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073




CYTAT(uncommon @ 05.01.2013 - 18:29) *
Najgorsze jest to,że mało kto umie wykrzystać potencjał marihuany. Większość to jak dzieci dla zabawy .

Tą rośline również Bóg musiał dać w jakimś celu. Aczkolwiek w dużych ilościach szkodzi.

A co nie szkodzi nawet pasta z fluorem co zapycha nam szyszynke:)
Profile CardPM
+Quote Post
Foks
post 06.01.2013 - 00:20
Post #19

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073




CYTAT(Hydrino @ 05.01.2013 - 18:07) *

W szkole też uczyli Cię Geografii i Historii z czego niektóre wiadomości to totalna nieprawda i idiotyzm. Przypomniał mi sie Pan od religi jak mnie wyprosił z zajęc jak namalował nam prezerwatywę an tablicy i zaznaczył mnóstwo kropeczek z których zekomo wyfruwają plemniczki...wiecie co mu powiedziałem?? Pana to chyba z kurami chowali....A koleś był większy ode mnie targał mną po całym korytarzu, i masz tutaj wbijacza Katolicyzmu co stosował przemoc;-) Taki morał że do wszystkiego co piszą trzeba wziąsc sobie poprawkę;-)
Profile CardPM
+Quote Post
Foks
post 06.01.2013 - 00:27
Post #20

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 05.01.2013 - 17:57) *
Alkohol. Pijak się najebie, wsiądzie do samochodu i zabije siebie lub siebie i innych a najczęściej zabije innych a sam przeżyje. Inni chleją na śmierć. Jak to się ma do leczniczych nalewek? Nalewki to nie alkohol?

Masz racje, widze że jesteś pochytany i pewno jeździłeś po marichuanie, jest pełen czilałt ale jak byś miał niedaj Boże wypadek ze swojej winy to też bys się obejsrał ( ja bym sie obejsrał) :-)Można tak prowadzić dyskusje co noc, i tak każdy będzie sie prześcigał w swoich mądrościach...Powiem jedno pokój!! i zbierajmy wiedzę na korzystanie ze świadomych snów by pomóc rozwijać ten świat na dobre, zapewne została stworzona niewyczerpywalna energia a ktoś kto rządzi pieniadzem nie da nam żyć w świecie wolności i miłosci do bliźniego moglibyśmy mieć dawno tu raj....

Wredote trzeba utylizować, więc jeśli jestem wredny wrzućcie mnie do pieca na 10 zdrowasiek!!
Profile CardPM
+Quote Post
Foks
post 06.01.2013 - 00:35
Post #21

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073




CYTAT(Bernard @ 05.01.2013 - 23:53) *
Moja pani od chemii z gimnazjum powtarzała, że każda substancja w nadmiarze jest dla organizmu trucizną.
Zastanowiłem się i tymianek chyba mnie nie zabije. Oczywiście rozumiem, że chodziło Ci o oobe-wspomagacze.
Chłonnym wiedzy trzeba być zawsze, tak jak i zawsze trzeba do niej podchodzić z ostrożnością i pewnym dystansem.



I po to nam mądrość, byśmy nie wyciągali rąk po owoce, których jeść nie powinniśmy.
Z papierosami jest tak, że dym, który powstaje w czasie ich spalania zawiera ponad 5000 substancji wpływających na nasz organizm i w większości nie są to substancje o zbyt korzystnym działaniu. Marihuana zaś, wydaje się nie wytwarzać aż tylu trucizn. Ale czy chodzi o ilość, czy o jakość? Poza tym nigdy nie mamy pewności, czego ktoś do tego dosypał przed nami i ile grama w gramie. Nie wydaje mi się, żeby tlenki ołowiu działały na ciało oczyszczająco.
Jakkolwiek by nie było, nawet gdybym zdecydował się kiedyś wyhodować sobie krzaczek, to i tak wątpię, żebym próbował go spalić.



Bo to o zdrowie właśnie przecież chodzi!
Alkohol, ścina białka, niszczy układ nerwowy. Nawet w najmniejszych dawkach szkodzi. Tu moje pytanie. Taki alkohol w nalewce też ma właściwości denaturacyjne i tak dalej i tak dalej, prawda? Więc pijąc nalewkę musimy rozważyć jakby bilans zysków i strat, tak? 'Rozwali mi troszkę białka, kilka neuronów spali, ale przejdą mi ostre migreny'?
Jak byłem mały bieluń mi się bardzo podobał, ciągnęło mnie do niego. Szczęściem mamę mam całkiem odpowiedzialną i mądrą i nigdy mi nie pozwoliła nawet go dotykać chociaż 'ma takie ładnie kwiatki i mamo! mamo! widzę nasionka, chcę to posiać u dziadków!'. Co ciekawe, ostatnio bieluń na wolności widziałem ze cztery lata temu. Co się stało?

Podsumowując.

Mój pierwszy po tak długim czasie post miał być ładnym wejściem, w którym chciałem podkreślić jaki jestem odpowiedzialny, cierpliwy, dojrzały, uprzejmy, a przy tym wszystkim wciąż szczery i świadomy swoich wad. Jak bardzo się zmieniłem. Może nie do końca mi się udało, szkoda. Ale jak mogło się udać, skoro wciąż jestem nieodpowiedzialny, niecierpliwy, nieuprzejmy i często nieszczery? Do swoich wad podchodzę krytycznie. Żeby było sprawiedliwie, do cudzych też.
Te pytania, które wypisałem, miały charakter praktycznie czysto retoryczny. Jestem bardzo ostrożny. W sumie do czasu, bo jak przekroczę taką delikatną granicę, to tracę jakikolwiek umiar. Dlatego staram się ją rzadko przekraczać.
I wracając do właściwości spornych substancji. O szkodliwości marihuany będziemy wiedzieć tylko tyle, ile nam powiedzą. Tak zawsze było i będzie. Ze wszystkim.
Postawmy sobie tym razem tylko jedno pytanie, tak do marihuany i jakiegokolwiek innego produktu, jakiejkolwiek innej używki (chyba, że mowa o słodkościach, tego sobie sam nigdy nie potrafię odmówić):

Czy faktycznie nie możemy się bez tego obyć?

Jeśli nie, to jest to pierwszy znak, żeśmy się już uzależnili.

Abstrahując od tematu. Nie chcę uogólniać, bo mam wśród znajomych także dobrych uczniów z dobrych rodzin, jednak paradoksalnie najczęściej zdarza się, że po marihuanę sięgają osoby, które są - nazywajmy rzeczy po imieniu - tępe. Po jaką więc cholerę jeszcze im się przytępiać skoro i tak ledwo pamiętają adres zamieszkania?

Wszystkiego dowiesz się wraz z latami doświadczeń, narazie z tego co czytam widać mądrala z ciebie i tak trzymać, ale bierz od wiedzy którą przekazuja Ci media czy inne źródła wielka poprawkę...Co do tych tępych to takich nie ma tylko otoczenie takimi ich zrobiło, podam ci przykład ,,Tato od nich pił jabcoki, brał amfetaminke czy jakieś inne ..... coś i jak sp[łodził takiego synalka to jaki on ma być ?? jest takim samym tępym CH Łooopcem jak tatuś:-)chciał bym odpowiedzieć Ci na wszystko co pisałeś ale tylko przeleciałem tą treść, nie obraź sie ale idę się zamulać bo im wiecej mądrości człowiek wyczyta tym głupszym chce sie stać wypijam twoje zdrowie i nie rób tego co wójek Tomek (Foks) pozdrooo!!
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
3 Stron V   1 2 3 >
Start new topic