|
|
![]() ![]() |
26.01.2013 - 19:57
Post
#22
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czyli nici z Oświecenia w pięć minut? Muszę czekać na kolejne wcielenia?
|
|
|
|
26.01.2013 - 20:32
Post
#23
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Oświeconego masz w awatarze. Naucz się machać tak języczkiem a gwarantuję oświecenie w sekundę.
|
|
|
|
26.01.2013 - 21:19
Post
#24
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
No najwidoczniej w temacie musi się wypowiedzieć taki FACHOWIEC jak Ja. I znów wraca temat seksu na forum.
Oczywiście takie osoby jak Darek Sugier, i inni mu podobni, wypisują w odpowiedziach, pseudonaukowe i ezoteryczne bzdety. Zamiast po prostu sięgnąć po klasyczną naukę, która już dawno znalazła rozwiązania na wiele problemów. W tym także w kwestiach seksualnych. Kwestia jest oczywista i prosta jak cep. Jeśli facet jest w napięciu seksualnym, to znaczy że jego potrzeby seksualne, nie są zaspakajane w sposób właściwy lub w ogóle nie są zaspakajane. Statystycznie rzecz biorąc, facet 20-paroletni, heteroseksualny, uprawia seks 1-2 razy w miesiącu! Homoseksualny około 10 razy w miesiącu. Mężczyźni odczuwają dużo silniejszy popęd seksualny niż kobiety! Patrz, teoria ewolucji człowieka. Kobieta musi działać jak selekcjoner drużyny piłkarskiej. Czyli dobierać możliwie najlepszą pulę genów dla swojego potomstwa. W przeciwnym wypadku mechanizm doboru naturalnego zacząłby szwankować. Odnosząc się do problemu autora tematu: Jeśli jesteś sfrustrowany seksualnie, tzn. że Twoja partnerka nie zaspokaja cie. Tak więc musicie naprawić swoje relacje. A jeśli to się nie uda. To zmień sobie partnerkę. Znajdź sobie inną dziewczynę. W najgorszym wypadku pójdź do agencji towarzyskiej. Tam sobie ulżyj. Ostatecznie rzecz biorąc. Jeśli facet przeżył porządny orgazm, nie myśli już o seksie przez jakiś czas (wówczas do organizmu dostają się endorfiny - hormon szczęścia). I tym samym, nie będziesz miał już snów na tle seksualnym. Proste! Prawda? |
|
|
|
26.01.2013 - 21:36
Post
#25
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Deltarates
Obarczasz DS o pseudonaukowe i ezoteryczne bzdety, a sam każej macać kamienie żeby wyjść z ciała. Poza tym Pan DS napisał tylko jak tą energie dobrze wykorzystać, a ty wiedzy nie poszanowałeś. I tak się spełniły słowa : nie rzucajcie pereł świniom, bo na gnojowisko je rzucą. |
|
|
|
26.01.2013 - 21:52
Post
#26
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Deltarates bracie ameryki nie odkryłeś z lekturą o zaspokajaniu napędu seksualnego u osobników dojrzałych płciowo, twoje tezy sa jak najbardziej dobre lecz odnosza sie do świata fizycznego a tu problem nie tkwi :) akurat nie czuje sie az tak zdesperowany aby korzystac z usług agencji towarzyskich, a problem nie polega na tle psychicznym ( tak mi sie zdaje ;) to zwykły instynkt. Który w poza jest poprostu wyostrzony. Akurat tu DS dał "jakies" rozwiązanie, kto wie może skuteczne.
|
|
|
|
26.01.2013 - 22:02
Post
#27
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Miszcz nad Miszcze Oświecone się odezwał.
Ciekawi mnie, kiedy Adaśko wyda jeszcze książkę kucharską :D. Bo przecież masz coś takiego w planach, nie Delta ? |
|
|
|
26.01.2013 - 22:19
Post
#28
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Z seksem jest tak że wszystko może się z nim kojarzyć
Seks jest skomulowaniem wszystkich pragnień jakie możesz sobie wyobrazić. Orgazm przede wszystkim jest uczuciem narkotycznym (od słowa narkoza czyli zniesienie bólu) Jest jeszcze psychicznym ale tu żeby się oprzeć niema takiego problemu zakładając że ktoś ma inne zaiteresowania oprócz seksu. Seks jest narkotykiem najbardziej naturalnym i nie ma skutków uboczny a nawet jest zdrowy i może się równać z narkotykami zewnętrzynymi pod względem mocy. Znieczula umysł i ciało dlatego temat o wstrzemięźliwośći jest poruszony w różnych religiach. Ale to nie chodzi o to że to zuo, to jest zła ideologia. Seks to dar od boga można by tak powiedzieć. Bo po co kurwa ćpać jak narkotyki produkuje nasz organizm?Nie uwierze że są lepsze narkotyki od orgazmu. (ps. psychodeliki to nie narkotyki) ps.Mess kup se rzarufki bedziesz oświecony :D |
|
|
|
26.01.2013 - 23:39
Post
#29
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Mam pare pytań do was drodzy podróżnicy odnoszących sie do tego zagadnienia. Często poczas wyżej wymienionych zjawisk, bez względy na ich natężenie i odczuwanie, przejawia sie u mnie czysty instynkt ludzki jakim jest popęd seksualny, i jak dla mnie jest to dość uciążliwe, czesto zakłuca ona moje LDki. Wiadomo że jest on u każdego i nic nowego tutaj nie wnosze, bo jest to coś zupełnie normalnego (tak mi sie wydaje) jak u każdej istoty ziemskiego systemu życia. Ale mimo wszystko jest on nieraz denerwujący bo wszystko psuje, gdy wpadam w wir tego myślenia już przestaje myśleć o lepszym dostrojeniu tj. "ostrość 100%", "tarcie ręką w glebe" etc. Tylko ów zjawisko wszystko niszczy, troche sie z tego śmieje bo jestem normalnym człowiekiem bez wybujałych fantazji erotycznych, a dość często to mi sie przytrafia. Wtedy jak REm sie skonczy budze sie bardzo pobudzony a po jakimś czasie zostaje tylko zdenerwowanie. Co o tym sądzicie, jak jest z tym u was, jak sobie z tym radzicie ? Poruszyłeś ciekawe zagadnienie. Odnosząc się do własnych doświadczeń, mogę napisać, że w dosyć wczesnym okresie dzieciństwa (pierwszy seks, jaki pamiętam w LD, miałem chyba w wieku 5 lat) odkryłem, że seks w świadomym śnie jest świetnym sposobem na rozładowanie tego, co było naturalną częścią mojego dojrzewania i związanych z tym różnych fantazji, pragnień, popędów itd. To pomogło mi w znacznym stopniu, gdyż dało mi też możliwość poznawania siebie w tym obszarze i to w dosyć bezpieczny sposób, uzupełniając to, co działo się ze mną w codziennym życiu. Co ciekawe nie przypominam sobie, abym w stanie, który rozumiemy jako OBE, miał w tamtym okresie doświadczenia związane z seksem, przynajmniej w formie i znaczeniu fizycznego seksu.To tak tytułem wstępu, aby zobrazować pewne zależności. Odnosząc się szerzej do tego, co napisałeś, myślę, że znaczenie może mieć to, od jak dawana świadomie korzystasz ze stanów osiąganych w LD(?). Bazując na własnych doświadczeniach, mogę napisać, że duże znaczenie ma stopień skupienia oraz ostrości świadomości we śnie. Myślę, że ma to większe znaczenie w stanie LD niż OBE (przynajmniej tak to widzę, opierając się na własnych przeżyciach). Im wyraźniejsza świadomość tego, co się z nami dzieje, pełniejsze (a najlepiej całkowite) zrozumie sytuacji, w jakiej się znajdujemy, tym pełniejsza autonomia i swoboda związana z podejmowaniem decyzji oraz działań. Jeżeli doświadczenie stanu LD (czy OBE) jest stałym elementem życia, właściwie rozumianym i traktowanym jako jego naturalny składnik, tym większa swoboda poruszania się w LD oraz stanowienia o sobie, swojej woli (trochę inaczej jest z tym w stanach OBE), zdawania sobie sprawy ze swego stanu emocjonalnego, umysłowego, uczuciowego itd. Z własnego podwórka patrząc, mogę jeszcze dodać, że akceptacja niektórych zjawisk i odczuć, które się pojawiają, może być jednym ze sposobów na uwolnienie się od awersji, leków, schematów i różnych koncepcji na temat siebie, innych oraz otaczającego świata. Nie jestem psychologiem, ale stykając się czasem z literaturą, znajduję potwierdzenie dla takich zależności, gdzie silna niechęć, lęk lub wiara w coś, może czasem prowadzić do przewrotności w odczuciach i podświadomym skupianiu się na niechcianym. Oczywiście siła podświadomości może przybierać także pozytywny wpływ, pomagając realizować świadomie selekcjonowane pragnienia, zamiary, cele itd. Przez jakiś czas miałem podobny dylemat (do twojego), głównie w świadomych snach, gdzie silne pragnienie seksualne przeszkadzało mi przebić się świadomością gdzieś głębiej. Próbowałem poradzić sobie z tym tak, że akceptowałem pragnienia, które się we mnie pojawiały, realizowałem je, oczywiście często z takim skutkiem, że słabła świadomość sytuacji, głównie z tego powodu, że przeżycia związane z seksem zawężały jej spektrum. Po jakimś czasie takiego niewalczenia z własnymi pragnieniami, a jednocześnie programowania podświadomości, że chce mieć na to wpływ, doszedłem do tego, że mogłem spokojnie opanować pożądanie w LD, odsunąć je i realizować inne cele. Obecnie nie mam tego typu dylematów, jeżeli chodzi o LD, gdyż obycie z tego typu sytuacjami i zdolność wykorzystania świadomości według własnych potrzeb, powoduje, że mogę świadomie i swobodnie kierować swoją wolą w świadomych snach. Inaczej jest w sytuacjach, gdzie przebiję się świadomością ze sfery snu do innych obszarów lub kiedy mam tzw. bezpośrednie "wyjście", ale to już inny temat. Odnosząc się jeszcze do tego, o co pytałeś. Możesz np. próbować świadomie oceniać sytuację w stanie LD. Jeśli masz już kontakt seksualny lub sytuację, która bezpośrednio do tego prowadzi, możesz postarać się spojrzeć na partnerkę/partnera podmiotowo tzn. wyjść z postrzeganiem poza schemat przedmiotowego traktowania drugiej osoby, która (w domyśle, podświadomie) ma służyć zaspokojeniu potrzeb. Można to na przykład zrobić zadając pytanie typu: "Jak się czujesz?", "Kim jesteś?" lub "Czy wszystko u ciebie ok?". To może spowodować, że świadomość się poszerzy, zmieniając perspektywę i postrzeganie innych jako rzeczywiste osoby ze swoimi uczuciami, pragnieniami, potrzebami, wolą itd. To tylko przykład, ale z własnego doświadczenia napiszę, że pytania typu: "Po co tu jesteś?" albo jeszcze gorzej: "Czy tego chcesz, pragniesz?" najczęściej prowadzi do odpowiedzi, która tylko utwierdza i zachęca do kontaktu intymnego, zwiększając podniecenie i chęć uprawiania seksu. :) Mając życiową (lub nawet chwilową) partnerkę czy partnera, można także w takich sytuacjach "przywołać" formę, ale też najlepiej osobowość takiej osoby, a jeśli to się nie udaje, pożegnać się z osobą, z którą pierwotnie był zaaranżowany seks i dotrzeć świadomością do własnej partnerki i z nią odbyć stosunek czy inną formę zbliżenia. Tego typu rozwiązanie może mieć wiele zastosowań, także terapeutycznych, pomagających poprawić lub naprawić relacje, własny stosunek do drugiej osoby, także w obszarze uczuć, jak również aspektów związanych ze sferą seksualną itd. Pracując ze swoją świadomością, można bardzo praktycznie i pożytecznie wykorzystywać stany typ LD lub OBE, wiele zależy od naszych rzeczywistych pragnień, intencji, uświadomionych (ale też nieuświadomionych) potrzeb. Jest to bardzo podobne (a osobiście uważam, że szersze) narzędzie do hipnozy czy autohipnozy, a przy tym wygodniejsze, tańsze, wymagające jednak pewnej pracy nad sobą i oczywiście zdolności dostrzegania w sobie takich potrzeb, jak również możliwości (samoświadomość). Powodzenia. :) |
|
|
|
26.01.2013 - 23:50
Post
#30
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wielkie dzięki za wyczerpująca odpowiedź, postram sie pokierować danymi radami. Jesli chodzi o wizualizacjem, jesli już brniemy w ten temat głęboko, najczęsciej gdy osiagam pełne LD (sam wizualizuje sobie partnerke) jeśli LD jest pół-pełne że tak to ujme "biore to co jest". W pewnym sensie uważam to za chore, nawet bardzo, i potwierdza to tezy że w poza uczucia za razy 1000%, bo nawet wole nie mówić co moze byc tym "biore to co jest"... Jest to dla mnie problem, gdyż za każdym razem ograzm przerywa LD natychmiastowo, i jest to troche niezreczne.... Nie żebym sie tego wstydził, nie mówie że mam to codziennie, ogólnie poruszam problem.
|
|
|
|
27.01.2013 - 00:27
Post
#31
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wielkie dzięki za wyczerpująca odpowiedź, postram sie pokierować danymi radami. Fakt brzmi jak rady, ale jeśli chodzi o to, co napisałem, to starłem się podać głównie przykłady. Można z tego korzystać we własnym, twórczym zakresie, próby naśladowania nie zawsze się sprawdzają, ponieważ każdy posiada własną , wyjątkową przestrzeń wewnętrznego życia. Oczywiście przykład może być jakimś impulsem, pomysłem na własne rozwiązania.Jesli chodzi o wizualizacjem, jesli już brniemy w ten temat głęboko, najczęsciej gdy osiagam pełne LD (sam wizualizuje sobie partnerke) jeśli LD jest pół-pełne że tak to ujme "biore to co jest". W pewnym sensie uważam to za chore, nawet bardzo, i potwierdza to tezy że w poza uczucia za razy 1000%, bo nawet wole nie mówić co moze byc tym "biore to co jest"... Jest to dla mnie problem, gdyż za każdym razem ograzm przerywa LD natychmiastowo, i jest to troche niezreczne.... Nie żebym sie tego wstydził, nie mówie że mam to codziennie, ogólnie poruszam problem. Myślę, że rozumiem w całej rozciągłości to, o czym piszesz. Z jednej strony można zgodzić się z tym, że w "poza" odczucia są silniejsze, świat bardziej elastyczny itd., ale uważam, że to właśnie wpływ tej jakościowej różnicy na świadomość powoduje to, co można określić jako rodzaj oszołomienia (niektórzy mówią, że bije "palma"). :) Z czasem to wrażenie i związane z tym odczucia stabilizują się, umysł mniej szaleje, bardziej do głosu dochodzi inteligencja, zwiększa się wrażliwość, wzbogacają uczucia, co siłą rzeczy korzystnie będzie wpływać na świadomość (i samoświadomość). Oczywiście tak jak pisałem, to będzie także wymagać wysiłku i pracy nad sobą, a podstawowym warunkiem, moim zdaniem, jest mniej lub bardziej świadoma chęć pracy ze sobą, odkrywania różnych aspektów siebie, eksplorowania rozlokowanych wewnętrznie przestrzeni, czasem takich, które mogą przerażać swą treścią, zniechęcać zawartością, ale mając świadomość, że dotyka się różnych zakamarków samego siebie, można stopniowo wynosić z tego bogate lekcje i wspaniałe bogactwa swego istnienia. Myślę, że taki proces ma swój czas, dynamikę, różne okoliczności i zależności (powiązania z innymi osobami), niekiedy trzeba cierpliwości, niekiedy wejść do szamba i grzebać we własnych nieczystościach. Myślę jednak, że taka praca nie hańbi, a wręcz wszechstronnie wzbogaca i oczyszcza (wewnętrznie i zewnętrznie). :) Wszystkiego dobrego. :)PS ODWLEKANIE uczucia strachu, to bardzo dobry sposób by się go pozbyć! Darek w innym temacie (i w innym kontekście) przywołał jeszcze jeden sprawdzony przykład: "odwlekanie", odkładanie w czasie (oszukiwanie umysłu). Można także zastosować w odniesieniu do seksu (i wielu innych rzeczy), nie tylko w LD. :)
Zamieniasz się wówczas w biernego obserwatora zdarzeń i panujesz nad nim! |
|
|
|
27.01.2013 - 00:50
Post
#32
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Znowu dzięki za powyższego posta RychuBaka
odwlekanie w LD jest nieraz cięzkie :) ale jak znowu mnie zaatakuje bede sie starał co do odwlekania w fizyku "różnych spraw" może być to tragiczne w skutkach ;) |
|
|
|
27.01.2013 - 11:01
Post
#33
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Deltarates Obarczasz DS o pseudonaukowe i ezoteryczne bzdety, a sam każej macać kamienie żeby wyjść z ciała. Poza tym Pan DS napisał tylko jak tą energie dobrze wykorzystać, a ty wiedzy nie poszanowałeś. I tak się spełniły słowa : nie rzucajcie pereł świniom, bo na gnojowisko je rzucą. Mess od razu z dedykacją dla ciebie. Kręgi kamienne w mojej opinii mogą być częścią technologii pozaziemskiej. Choć nie mam na to dowodów. To i tak jest to bardziej sensowna teoria, niż ezoteryczne bzdety. Masz jakiś dowód naukowy na istnienie demonów. Wskażę Ci palcem konkretną osobę a ty sprawisz, że opęta ją demon, jak Anneliese Michel. Przy czym przypadek Anneliese Michel, jest tylko katolicką propagandą i zakłamaniem, w którym młoda dziewczyna została poświęcona Kościołowi. |
|
|
|
27.01.2013 - 11:11
Post
#34
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Deltarates widze że rozmowa schodzi w innym kierunku, skoro jestes niedowiarkiem tak już bywa, wszysko zależy od osobistego pojmowania rzeczywistości... co do demonów, naukowych dowodów nie ma ich jednoznacznie, ale napewno jakies są. Mimo iż nie popieram księży w ich egzorcystycznych przesłaniach bo uważam że tym "złym" trzeba też pomagać (bo to wszystko funkcjonuje na ciankiejlini) to podam ci dowody.
Zaczne od najbardziej obiektwnych czyli moich osobistych - ogromne plamy na zdjęciach w "mistycznych" dla mnie miejscach - wyłączanie sie światła w mieszkaniu samoistne (może to dusza) - denerwowanie śpiącego tj. (odkrywanie na złośc pościeli) też może dusza - cała mamra i szopka z nadprzyrodzonymi mocami na której byłem ...... naukowe chyba jest zbyt dużo filmików pozatym cała działalnoścojca o.Gabriela Amortha gdzie przy egzorcyzmach materializują się przedomity wychodzące z ust (gwoździe,szkło) Ammelise Michel to nie propagadna, księżulkowie poprostu nie wiedziali jak sobie z tym poradzic i dlatego tak sie skończyło |
|
|
|
27.01.2013 - 11:44
Post
#35
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wskażę Ci palcem konkretną osobę a ty sprawisz, że opęta ją demon, jak Anneliese Michel. Co ty z tymi demonami wciąż wyskakujesz? Z Tobą gada się czasem jak z głuchym. Czepiasz się, że coś robiłem. Kiedyś, dawno temu... a nie teraz. Nie jestem tresowaną małpką, żeby mnie w cyrku podziwiać. Której części tej wypowiedzi nie rozumiesz? Weź znajdź se dziewuchę do chędożenia, może Ci przejdzie ochota na bieganie po kamiennych kręgach, picie RedBulla, wywoływanie duchów i poszukiwanie kosmitów w piramidach. I czekam na książkę kucharską. W końcu jesteś ekonomistą, inwestorem, ufologiem, sceptykiem, dziennikarzem i naukowcem. Kucharzem też możesz zostać... :) |
|
|
|
27.01.2013 - 13:44
Post
#36
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie kosmitów w piramidach tylko zaawansowanej technologii w piramidach. Zrozum, że technologia to nie tylko stal i kable. Matka Ziemia, słonce, kosmos to czysta energia i ma jakieś kabelki? Trzeba tylko umieć pobierać, przetwarzać tą moc, ale Ty Mess jakoś tego nie ogarniasz, ale to typowa ignorancja.
Tak samo jak kiedyś ksiądz na spowiedzi zapytał się mnie kim jest dla mnie Bóg. Odpowiedziałem zaczynając, że Bóg jest we mnie. Przerwał mi i wkurzony powiedział, że większej herezji w życiu nie słyszał. Kazał mi się wycofać z twierdzenia, że Bóg jest we mnie i zagroził, że nie da rozgrzeszenia. Miałem być świadkiem to nie zaogniałem i pokornie się wycofałem. Czarni tak samo nie rozumieją, gdzie, czym jest Bóg i tak samo Ty nie rozumiesz czym i jak funkcjonowała starożytna technologia. |
|
|
|
27.01.2013 - 14:31
Post
#37
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dariusz ma dużo racji. Popęd seksualny wiąże się z energią, potrzebną do wyjscia. Warto pamiętac ze moze byc on rowniez "prowodyrem" wielu LD'kow. Jak pisal Dariusz energia ta zamiast byc uzyta do zaspokojania zwierzecych potrzeb moze posluzyc w rozwoju duchowym. Nie jest to zadne nowe odkrycie.
PigsOnTheWings, ładny avatar - prawidlowy. Dariuszu, spotkales sie moze kiedyś bądź doświadczyłeś czegoś takiego jak przeniesienie świadomości do czakry ? |
|
|
|
27.01.2013 - 15:02
Post
#38
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie sądziłem że będzie mi tak pomocne to forum.
Zielarz Gajowy zgadzam sie w 100% z tym co piszesz, dzisiejsza cywilizacja jest już tylko nastawiona na sztuczna konsumpcje, korporacje, i "masoni" robią co chcą, a dzisiejsze przemiany stoja tylko na drodze ku zagładzie, poczekajmy jeszcze 50-150 lat i zobaczymy co z tego globu zostanie. Jerzyn44 tez masz dobry avatar, Division Bell to jeszcze te lata w których Glilmour z Wrightem jeszcze sie wznieśli( po odejściu Watersa) i potem zrobili genialny PULSE który jak dla mnie jest najlepszym koncertem wszech czasów jaki powstał. Chociaż Division Bell ma może ze 3 wyróżniające sie kawałki na czele z Lost for Words, Jak dla mnie najlepsze albumy Pink floyd to "Animals", "dark Side of the moon", "Obscured by Clouds", "Wish you were here" "echoes" no i "the wall" z tych ich ponad 30 albumów jakie wyszły. Jedyny zespół w swoim rodzaju jaki powstał kiedykolwiek. Tyle genialnych piosenek na jednym poziomie nikt nigdy nie zrobił. |
|
|
|
27.01.2013 - 15:04
Post
#39
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie kosmitów w piramidach tylko zaawansowanej technologii w piramidach. Zrozum, że technologia to nie tylko stal i kable. Matka Ziemia, słonce, kosmos to czysta energia i ma jakieś kabelki? Trzeba tylko umieć pobierać, przetwarzać tą moc, ale Ty Mess jakoś tego nie ogarniasz, ale to typowa ignorancja. Jak już ogarniesz jak przetwarzać te wszystkie kosmiczne energie na prąd elektryczny, to daj mi znać. Z Twoją wiedzą starożytną i moją współczesną zostaniemy potentatami energetycznymi w całym układzie słonecznym :D. A wtedy kupimy sobie Wielką Piramidę na spółkę. Kto bogatym zabroni... :D? |
|
|
|
28.01.2013 - 01:44
Post
#40
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jezeli przestaniecie nadawać seksu jakiekolwiek znaczenie straci swoją moc. Ja w ld/oobe nigdy nie mialem takich problemów po prostu było to dla mnie nieinteresujące a wrecz bez sensu. To tak jak z myślami , gdy odbierzesz im moc, odejdą.
|
|
|
|
28.01.2013 - 10:04
Post
#41
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
W poza będziesz wiedział. Nie myśl jak, tylko to zrób. No jakbyś oddychał tamtym rejonem. Wziął powolny wdech przez prężącego się kutasika i poprowadził tą energią oddechem w górę aż do głowy. Trzeba to robić stanowczo, a jednocześnie łagodnie. Tak by Cię nie cofnęło do ciała. DS Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem" 2002 e-book drukarski archiwalna strona Darka Sugiera porady Darka Sugiera na oobe.pl Wydaje się że tego rodzaju sposoby znane są od tysiącleci ludziom żyjącym w celibacie z wyboru, jak np. joginom, Jednocześnie przydałoby się trochę lekcji naszym tzw. przewodnikom duchowym w czerni bo zdaje się ze nikt im tego nigdy nie powiedział, Największą trudnością wydaje się być tutaj świadoma rezygnacja z przerwania ekscytacji tego typu doznaniami i przemiany ich na energię wyższą i wzmocnienie tym samym doznań duchowych. Bo niektórzy chcieliby jedno i drugie pewnie :> |
|
|
|
28.01.2013 - 15:28
Post
#42
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zasadniczo nasz zachodni sposób myślenia nie tylko w sferze życia seksualnego, ale ogólnie myślenia o życiu próbuje wszystko rozwiązać w naukowy sposób tłumacząc wszystko to co jest widoczne, a resztę odrzucając bo przecież coś czego nie widać, nie istnieje. Takim przykładem jest działanie różnych rośliń - korzeń żeń-szenia, nauka potwierdza tylko niektóre jego zdrowotne działania, a co z innymi, które były cenione w chińskiej medycynie już 4000 lat temu? ( dane wzięte z googla ...:D)
Wschodni sposób myślenia natomiast jest bardziej magiczny i zdaje się zauważać to, czego nauka nie potrafi lub nie chę wziąć pod uwagę. W sprawie seksu takim typowym przykładem jest utrata energii zawartej w spermie po wytrysku, którego powinno się według starych nauk nie tracić, gdyż traci się w ten sposób siły życiowe. Ten sam aspekt nauka potraktuje w ten sposób - utrata iluś tam kalorii przecież to nic wielkiego. Wśród badaczy można spotkać dwa wyżej wymienione typy i aby nie lać samej wody, podam przykłady do obydwóch. Podejście naukowe stosuje Wilhelm Reich, chociaż u niego można spotkać się z nowatorskim podejściem, ale jako, że nie chcę napisać czegoś błędnie to zachęcam lekture "Funkcja orgazmu". Przedstawicielem wschodniego sposobu myślenia jest Mantak Chia z książką Miłosny Potencjał Mężczyzny. Tam znajduje się mnóstwo tekstów podobnych do techniki zasugerowanej przez Darka, może nie ma w niej dokladniej takiej, ale będziecie wiedzieć o o co chodzi. Znalzłem jeszcze ciekawy tekst Wilhelma "W walce z nędzą seksualną " - też warto poczytać. PS: Natasza, to się nazywa mieć ciastko i je zjeść - obu rzeczy nie da razy zrobić na raz, niestety :D |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |