Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> Lęk Przed Nieskończonością
I L'OBE YOU
post 19.05.2013 - 00:11
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 284
Dołączył: 19.04.2011
Skąd: Londyn
Nr użytkownika: 8408




Jako dzieciak przeżyłem śmierć kliniczną; tunel ze światłem, widzenie ciała z góry. Miałem wówczas 5 lat i w zasadzie już nie pamiętam czy pytania o sens egzystencji pojawiły się po wypadku czy przed. Będąc w przedziale wiekowym powiedzmy 8-15 lat miewałem coś takiego, że jak zaczynałem zagłębiać się w tego typu rozkminkach plus wyobrażanie sobie fizycznych granic wrzechświata, czy raczej ich braku oraz egzystencji po fizycznej smierci ogarniał mnie lęk przed tym zagadnieniem. Stan był na tyle głęboki, że z perspektywy czasu mogę porównać go do głębokiego transu.

Niedawno całkiem zacząłem czytać o tym sieci i trafiłem na ciekawy link

http://www.nerwica.com/l-k-przed-niesko-cz...iem-t15186.html

jak ktoś się nabawi stanów lękowych, to niech wybaczy

Wasze doświadczenia...
Profile CardPM
+Quote Post
serafis
post 19.05.2013 - 08:12
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 256
Dołączył: 30.11.2012
Nr użytkownika: 9247




Lęk przed nieznanym. Z czego to wynika? Co się stanie, gdy wejdziesz w nieznane? Lęk przed stratą bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo dawane przez rzeczy materialne jest bardzo chwiejne i zależne. Gdy się straci te rzeczy, nie ma bezpieczeństwa. W takim razie, co daje bezpieczeństwo? Może inaczej, kto jest bezpieczeństwem, dla siebie?
Profile CardPM
+Quote Post
diaboliq
post 19.05.2013 - 09:17
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 238
Dołączył: 17.12.2011
Skąd: Małopolska
Nr użytkownika: 8668




Nigdy nie przeżyłem śmierci klinicznej ale interesuje się tym zjawiskiem tak samo zresztą jak oobe;)
Niedawno czytałem ciekawą książkę "Dowód" Ebena Alexandra, jest to prawdziwa historia neurochirurga który przekroczył granicę śmierci i odkrył Niebo. Polecam!
Profile CardPM
+Quote Post
Negai1
post 19.05.2013 - 10:33
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9274




Ja też nie przeżyłam śmierci klinicznej, ale wiem że jak miałam z 3 latka, i może trochę więcej, często miałam takie filozoficzne rozmyślania, i płakałam z myślą że nie chce umrzeć. Nie wiem czemu. Może to wina tego że miałam sporo koszmarów w dzieciństwie i powodowały u mnie takie lęki. Nie mam zielonego pojęcia, może to też być związane z poprzednim wcieleniem bo ponoć dzieci do 3 roku życia pamiętają poprzednie życie, tylko myślą że to jest normalne i niezbyt ogarniają (no bo wiadomo nie rozumieją tak niektórych sytuacji). A potem te wspomnienia zaczynają zanikać. Może takie zachowanie jest spowodowane jakąś traumatyczną śmiercią? Nie wiadomo :P
Profile CardPM
+Quote Post
Woytas74
post 19.05.2013 - 19:28
Post #5

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 367
Dołączył: 30.12.2012
Nr użytkownika: 9279




CYTAT(I L'OBE YOU @ 18.05.2013 - 23:11) *
Jako dzieciak przeżyłem śmierć kliniczną; tunel ze światłem, widzenie ciała z góry. Miałem wówczas 5 lat i w zasadzie już nie pamiętam czy pytania o sens egzystencji pojawiły się po wypadku czy przed. Będąc w przedziale wiekowym powiedzmy 8-15 lat miewałem coś takiego, że jak zaczynałem zagłębiać się w tego typu rozkminkach plus wyobrażanie sobie fizycznych granic wrzechświata, czy raczej ich braku oraz egzystencji po fizycznej smierci ogarniał mnie lęk przed tym zagadnieniem. Stan był na tyle głęboki, że z perspektywy czasu mogę porównać go do głębokiego transu.

Niedawno całkiem zacząłem czytać o tym sieci i trafiłem na ciekawy link

http://www.nerwica.com/l-k-przed-niesko-cz...iem-t15186.html

jak ktoś się nabawi stanów lękowych, to niech wybaczy

Wasze doświadczenia...


Czasem miewam stany lękowe, a w zasadzie lekki atak paniki, gdy rozmyślam głęboko o sprawach transcendentalnych. Jestem w stanie to opanować i nie jest to dla mnie bardzo dużym problemem, ale stan jest nieprzyjemny. Często zastanawiam się aby się poddać temu uczuciu, które nadchodzi (poddać się takiemu transowi), ale boje się utraty świadomości lub czegoś bardziej nieokreślonego i wówczas zaczyna się atak paniki, który zazwyczaj bardzo szybko opanowuje. Chwilę później mam niemiłe samopoczucie - najczęściej dzieje mi się to w samochodzie podczas jazdy.
Łącze to też z moimi eksperymentami z psychodelikami w młodości, gdy raz kiedyś przegiąłem i miałem bad tripa - od tego czasu miewałem ataki paniki a wszelkie psychodeliki odstawiłem z dnia na dzień. Z biegiem lat miewam te ataki coraz rzadziej.
Może ktoś ma podobne doświadczenia?

Pozdrawiam
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 19.05.2013 - 19:55
Post #6

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Flashbacks

Efekt flashback oznacza ponowne wystąpienie halucynacji w kilka dni lub tydzień po (nawet jednorazowym) zażyciu grzybów psylocybinowych. Osobom, u których wystąpiły tzw. flashbacks nie zaleca się ponownego stosowania innych psychodelików ani marihuany. Zespół Hallucinogen Persisting Perception Disorder (skrót HPPD) jest bardzo rzadki, ale może utrzymywać się jeszcze przez miesiące lub lata po zażyciu środków halucynogennych. Występuje głównie po stosowaniu LSD, a w mniejszym stopniu po grzybach halucynogennych. W większości przypadków flashbacks pojawiały się u osób z wcześniejszymi zaburzeniami psychiatrycznymi lub u stosujących różne substancje narkotyczne.
Profile CardPM
+Quote Post
Woytas74
post 19.05.2013 - 20:13
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 367
Dołączył: 30.12.2012
Nr użytkownika: 9279




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 19.05.2013 - 18:55) *
Flashbacks

Efekt flashback oznacza ponowne wystąpienie halucynacji w kilka dni lub tydzień po (nawet jednorazowym) zażyciu grzybów psylocybinowych. Osobom, u których wystąpiły tzw. flashbacks nie zaleca się ponownego stosowania innych psychodelików ani marihuany. Zespół Hallucinogen Persisting Perception Disorder (skrót HPPD) jest bardzo rzadki, ale może utrzymywać się jeszcze przez miesiące lub lata po zażyciu środków halucynogennych. Występuje głównie po stosowaniu LSD, a w mniejszym stopniu po grzybach halucynogennych. W większości przypadków flashbacks pojawiały się u osób z wcześniejszymi zaburzeniami psychiatrycznymi lub u stosujących różne substancje narkotyczne.

Czytałem o tym. Prawda jest taka, że miałem bad tripa po mieszance LSD, alkohol, marihuana, czarny haszysz - zwłaszcza to ostanie mnie dobiło :P
Było to moje drugie podejście do LSD - za pierwszym razem nic nie czułem, za 2 też i dla tego poprawiłem. Gdzieś czytałem, że można z tego wyjść po ayahuasce z dobrym szamanem, ale nie próbowałem, choć trochę mnie ciągnie do np. grzybów ale się boje :P
Czytałem też, że może z tego wyprowadzić ponowne zażycie LSD ale w kontrolowanych warunkach i z bardzo dobrym setupem
Profile CardPM
+Quote Post
pigsonwings
post 19.05.2013 - 20:25
Post #8

haereticus
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1009
Dołączył: 26.01.2013
Nr użytkownika: 9314




co tam LSD, co tam haszysz, co grzyby, co tam zmieszane to wszystko, ACODIN 6zl apteka ala gimbus 30-50 tabletek i psychodel wchodzi ;0 wtedy to sie larwów pewnie dokleja ;)

nie ma to jak środek farmakologiczny którego normalnie nikt nie kupuje lub jeden na milion bo kto tam kaszel leczy, a tak to cały przemysł tanich ćpunów napędza ;) przedsiębiorczość
Profile CardPM
+Quote Post
I L'OBE YOU
post 19.05.2013 - 20:27
Post #9

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 284
Dołączył: 19.04.2011
Skąd: Londyn
Nr użytkownika: 8408




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 19.05.2013 - 19:55) *
Flashbacks


Spaliłem stogi całe zielska, zjadłem kilka kwasów i gówien kwasopodobnych, miałem baaardzo uświadamiającą podróż po Ayahuasce i ani razu nie miałem flashbacka ;-(

obawiam się, że psychodeliki raczej pomogły mi oswoić się z koncepcją nieskończości.

"Często zastanawiam się aby się poddać temu uczuciu, które nadchodzi (poddać się takiemu transowi), ale boje się utraty świadomości lub czegoś bardziej nieokreślonego"

Chciałem to przetestować wczoraj, ale jakoś nie wyszło, starość.
Profile CardPM
+Quote Post
masa
post 19.05.2013 - 20:36
Post #10

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1723
Dołączył: 25.02.2010
Nr użytkownika: 7779




Napiłem się, znowu:) Bede się spowiadał, boje się oobe w pewnych ciałach, ale jak mnie przefazuje gdzie jasno jest no się nie boje;p Czekam na Draqa ksiązke on kiedyś cpał wie co to faza. Zartowałem:) Darek nie jest dla mnie autorytetem, ale jest dla mnie WIEKIi nie ważne gdzie fazuje, dzieci niech patrzą w oczy. JAk myslicie jakbyscie skonczyli ,jakby diabły za wami chodzili calą noc. Dobrze się trzyma. Szacun.
Profile CardPM
+Quote Post
I L'OBE YOU
post 19.05.2013 - 20:38
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 284
Dołączył: 19.04.2011
Skąd: Londyn
Nr użytkownika: 8408




CYTAT(PigsOnTheWings @ 19.05.2013 - 20:25) *
ACODIN 6zl apteka


w akademiku kiedyś walnąłem flakonik Acodinu i znalazłem się pomiędzy ogromnymi płaszczyznami w białym kolorze, jak zacząłem się poruszać natrafiłem na drewnianą ścianę na której był sporej wielkości metalowy dysk z zagłębieniem w kształcie plusa. Po tripie byłem pewien, że widziałem szufladę od środka. Następnego dnia jadąc pociągiem zobaczyłem przez lustro, że dziewczyna siedząca w sąsiednim przedziale pije kubusia, poszedłem sprawdzić i się zgadzało. Przez 3 dni po tripie ziewałem średnio co 90 sekund. Ogólnie bardzo niebezpieczny sprzęt dla zdrowia.

Ech co za świat w aptece dostaniesz śmierć a Ayahuaske zakazali. LSD wspomagajace leczenie alkoholików również.
Profile CardPM
+Quote Post
pigsonwings
post 19.05.2013 - 20:51
Post #12

haereticus
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1009
Dołączył: 26.01.2013
Nr użytkownika: 9314




mówie że acodin (zniesławiony przez idiotów) to najtańczy psychodel na rynku. Halucynacje kontrolowane z zamknietymi powiekami, odkrywasz swoj swiat, jestes gdzie indziej, jak nie przesadzisz to jest bardzo przyjemnie jakbys plynal na falach, widzisz rozne ciekawe rzeczy, jak wezmiesz troche wiecej to z otwartymi tez bedziesz mial. Wszystko dobre ale z umiarem. I faza 3-4h wiec nie dluga w sam raz. Bo raczej podniesc sie nie dasz rady ;) ee tam nie bezpieczny tylko dla idiotow ktorzy chca byc fajni i przesadzaja ale z reszta jak wszystko

masa jak to niektorzy mowili trzeba spasc moralnie zeby doznac "oswiecenia", a tak na spokojnie to Amarena nektar bogufff
Profile CardPM
+Quote Post
Korba-dawid
post 19.05.2013 - 22:54
Post #13

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 74
Dołączył: 28.08.2012
Nr użytkownika: 9113




I L'OBE YOU



Mógłbyś powiedzieć kiedy piłeś Ayahuaske ? Ciągnie mnie do tego specyfiku. Mógłbyś opisać z jakiego źródełka to dorwałeś? oraz to czy był przy tobie ktos kto miał z tym doświadczenie lub chociaż ktoś kto to wszystko asekurował?

Z góry dziękuje. Pozdrawiam.
Profile CardPM
+Quote Post
I L'OBE YOU
post 19.05.2013 - 23:22
Post #14

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 284
Dołączył: 19.04.2011
Skąd: Londyn
Nr użytkownika: 8408




CYTAT(Korba-dawid @ 19.05.2013 - 22:54) *
I L'OBE YOU

Mógłbyś powiedzieć kiedy piłeś Ayahuaske ? Ciągnie mnie do tego specyfiku. Mógłbyś opisać z jakiego źródełka to dorwałeś? oraz to czy był przy tobie ktos kto miał z tym doświadczenie lub chociaż ktoś kto to wszystko asekurował?

Z góry dziękuje. Pozdrawiam.



Mogę, w 25 października 2007, krótko przed delegalizacją ;-(
Szukam teraz tego specyfiku po Londynie, ale coś bez skutku.
Ja byłem przy sobie i tripowałem w nocy. Ciekawość była silniejsza niż strach. Opłaciło się ;-)
Piękna podróż nie ma porównania z żadnym innym psychodelikiem (niech tutaj specjaliści z forum hyperreala wypowiedzą)
Profile CardPM
+Quote Post
Korba-dawid
post 20.05.2013 - 14:37
Post #15

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 74
Dołączył: 28.08.2012
Nr użytkownika: 9113




Kurde mialem nadzieje ze dorwales to po delegalizacji i mi podasz zaufane zrodlo. Szkoda bo teraz bezpiecznie pewnie ciezko to dorwac. ;/
Profile CardPM
+Quote Post
I L'OBE YOU
post 23.05.2013 - 18:19
Post #16

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 284
Dołączył: 19.04.2011
Skąd: Londyn
Nr użytkownika: 8408




znajomy mnie zapewnia, że to jest do zalatwienia od Brazylijczyków. Za kazdym razem jak dzwonię, slyszę: "Nie mam, ale mam mieć" :-)
Profile CardPM
+Quote Post
Korba-dawid
post 23.05.2013 - 19:11
Post #17

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 74
Dołączył: 28.08.2012
Nr użytkownika: 9113




Heh sa w necie strony internetowe ktore wysylaja to z czech , holandi lub innych miejsc gdzie jest to legalne. Szkoda ryzykowac. Niby bez problemu z ta wysylka ale ja osobiscie bym sie obawial. Tak samo jak koledze jego kuzyn mieszkajacy w hiszpani wysylal trawke. Oczywiscie na inny adres tej miejscowosci, ale listonasz i tak mu to donosil. Dla zmyly byly rowniez koszulki. Pierwsza paczka doszla ,ale druga doszla razem z nalotem policji. Nie wiem jak to namierzyli moze wyrywkowo piesek na poczcie wywachal. I w taki o to sposob kolega zapewnil nalot policji starszemu malzenstwu. Nie wiem jak to sie dla nich skonczylo. Go z tym nie powiazali.
Profile CardPM
+Quote Post
I L'OBE YOU
post 23.05.2013 - 20:30
Post #18

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 284
Dołączył: 19.04.2011
Skąd: Londyn
Nr użytkownika: 8408




CYTAT(Korba-dawid @ 23.05.2013 - 19:11) *
Heh sa w necie strony internetowe ktore wysylaja to z czech , holandi lub innych miejsc gdzie jest to legalne. Szkoda ryzykowac. Niby bez problemu z ta wysylka ale ja osobiscie bym sie obawial.


Z Holandii żadnej nawet legalnej paczki bym nie zamawiał ;-)
Co do Ayahuaski, to żaden problem, wszak wątpię żeby pieski były szkolone do wykrywania czegokolwiek poza thc, amfetaminą czy kokodżambo.
Oczywiście w żadnym wypadku nie namawiam do ryzyka a wręcz odradzam zamawianie czegokolwiek nielegalnego skądkolwiek. Gdybym znał miejsce gdzie handlują tym sprzętem w Czechach osobiście bym się tam wybrał (nawet autostopem).
Profile CardPM
+Quote Post
Korba-dawid
post 23.05.2013 - 22:57
Post #19

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 74
Dołączył: 28.08.2012
Nr użytkownika: 9113




Dokladnie do czech podroz nie byla by droga. A podroz autostopem to niezla przygoda. Tez bym nie zamawial z stron internetowych. Nie chodzi o ryzyko al o to co oni naprawde wysla. Jakies nie wiadomo co nawet nie przyniesie efektow. Zielu podawal gdzies link chyba w temacie gdzie user pytal o to kto go wyciagnie. Zielu podal tam link do grupy polakow ktora organizuje takie ceremonie w czechach w otoczeniu natury. Najdluzsza wycieczka do 4 dni koszt 900. Przelec tam ten temat gdzies tam znajduje sie link w poscie zielarza.

Edit. http://www.ayahuasca.org.pl masz link :)
Profile CardPM
+Quote Post
Tulsi
post 25.05.2013 - 09:27
Post #20

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 852
Dołączył: 11.03.2013
Nr użytkownika: 9350




CYTAT(Korba-dawid @ 23.05.2013 - 23:57) *
Dokladnie do czech podroz nie byla by droga. A podroz autostopem to niezla przygoda. Tez bym nie zamawial z stron internetowych. Nie chodzi o ryzyko al o to co oni naprawde wysla. Jakies nie wiadomo co nawet nie przyniesie efektow. Zielu podawal gdzies link chyba w temacie gdzie user pytal o to kto go wyciagnie. Zielu podal tam link do grupy polakow ktora organizuje takie ceremonie w czechach w otoczeniu natury. Najdluzsza wycieczka do 4 dni koszt 900. Przelec tam ten temat gdzies tam znajduje sie link w poscie zielarza.

Edit. http://www.ayahuasca.org.pl masz link :)


Mój kolega niedawno był w Czechach na takiej ceremonii. Był od piątku wieczór do niedzieli, czyli miał

"dwa wypicia" ayi, ale w sumie cztery, bo w jeden wieczór pije sie podwójną porcję w jakichś tam odstępach , w piątek wieczór i w sobotę wieczór, a w niedzielę po śniadaniu wyjazd do domu. Zapłacił 600 zł.
Nie wiem czy to jest to samo miejsce co zalinkował Zielarz ?
Kolega był gdzieś w okolicach Cieszyna. Po przekroczeniu granicy to już niedaleko, nie wiem dokładnie, ale chyba taxi tam dojechał.
Opowiadał o wizji jakichś glist astralnych, a fuj !
Nie jestem pewna, czy chciałabym czegoś podobnego doświadczyć, nawet za darmo.
Ale w sumie ten mój kolo wrócił bardzo zadowolony, powiedział że po seansie w piątek był w "piekle" a po sobotnim był już w "niebie" :)
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic