Polska – Centrum Magii I Okultyzmu - Zachęcam Do Przeczytania |
|
|
Foks
|
28.05.2013 - 17:52
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073

|
Polska była i jest centrum magii i okultyzmu Pentagram - Symbol okultny Pentagram – Symbol okultystyczny Często zastanawiamy się dlaczego nie mówi się głośno, że Kościół chrześcijański odebrał Polakom tożsamość i narodową słowiańską wiarę? Zapytajcie każdego mediewisty o wiedzę na temat wierzeń Słowian czy polskich plemion. Wedle ich mniemania nie istnieje nic, chociaż cały naród jest słowiański. Ważniejsze źródła słowiańskości ziem polskich przetrwały w zapiskach niemieckich i ruskich, a mitologia słowiańska, której uczy się w szkole, to wymysł średniowiecza, a nie prawda o tym, co było. Kościół katolicki w szczególności niszczył dosłownie wszystko, ale lud się nie dał i zmusił do inkorporacji do kalendarza liturgicznego pewnych tradycyjnych świąt słowiańskich, jak Zielone Świątki czy Śmigus dyngus. Tyle że to za mało, a my zostaliśmy narodem bez historii. Przez zakute łby z Rzymu, którym ktoś chciał się politycznie podlizać. Czy to nie paradoks, że w szkołach zapomina się uczyć słowiańskich dziejów i wiary oraz magii naszych przodków? Księża katoliccy grzmią z ambon, że okultyzm i magia to rzekomo szatańskie sidła, a zapominają, że cały Stary i Nowy testament opiera się na czarach, urokach i klątwach żydowskich. Wygląda tak, jakby żydowska magia była dobra nawet jak zabija całe narody, a wszelka inna magia zła, nawet jak ratuje życie i zdrowie przywraca. Tak jest wedle zakutych rzymskich łbów zwanych teologami i papieżami. Mało kto wie o pewnym aspekcie polskiej historii, który nie jest Kościołowi watykańskiemu i innym sektom odżydowskim na rękę. Chodzi o staropolski pociąg do wiedzy tajemnej, okultyzmu i magii którą masowo parali się profesorowie Akademii Krakowskiej, możni, a nawet królowie Polski. W całej renesansowej Europie słyszano o polskich astrologach czy słynnym alchemiku Sędziwoju. Niektórzy uznawali nawet Kraków za “centrum magii”, gdzie wywoływano „cienie zmarłych”. Okultyzmu i magii miał się tam nauczyć sam Doktor Faust. W pierwszych latach XXI wieku Kościół katolicki oraz sekty zielonoświątkowe coraz częściej mówią o rzekomym zagrożeniu, jakie dla duchowego życia katolika czy chrześcijanina ma nieść okultyzm, magia, filozofia wschodu, rodzimowierstwo i wszystko, co z tym związane. W katolskim liście sekciarskiego Episkopatu watykańskiego pt. „O zagrożeniach naszej wiary” biskupi “tej ich wiary” przestrzegają przed wróżkami, jasnowidzami, szamanami, magami i innymi formami praktyk tajemnych, mistycznych, magicznych, ezoterycznych. Jest jednak coś, o czym hierarchowie watykańskiego homokościoła pamiętać nie chcą i nawet historycy wspominają o tym rzadko. Chodzi o to, iż przez jakiś czas, począwszy od XVI wieku, nasz kraj uznawany był za lokalne silne centrum nauk tajemnych, do którego tłumnie zjeżdżali najwięksi europejscy magowie, okultyści, alchemicy i nekromanci, nie musząc obawiać się prześladowań ani bandyckich ataków katolickiej inkwizycji. Nie trwało to długo, ale w innych krajach inkwizycja szalała morderczo i było znacznie gorzej egzystować niż w Polsce. Boom na czary i uroki Tak zwani duchowni katoliccy rzekomo od zawsze musieli walczyć z silną skłonnością Polaków do wiedzy zakazanej, do magii, okultyzmu i duchowości. Demagodzy watykanscy zwani teologami byli w tym tak skuteczni, że do dziś w legendach i języku zachowały się jedynie nikłe ślady okultystycznych pasji naszych przodków. Są wśród nich wyrażenia „urodzić się pod szczęśliwą gwiazdą” czy „być typem spod ciemnej gwiazdy”, upamiętniające wielką popularność astrologii, która rozkwitła w dobie renesansu. Prognozowanie przyszłości na podstawie pozycji ciał niebieskich stało się domeną wykładowców Akademii Krakowskiej (Uniwersytetu), gdzie sztuki tej uczono już od lat 20-tych XV wieku. Krakowskie kalendarze (tzw. judicia) zawierające horoskopy i porady cieszyły się dużym wzięciem w sąsiednich krajach. Oprócz tego uprawiano inne sztuki magiczne i okultystyczne. Legendarny Mistrz Twardowski, po którym ślady skrzętnie wymazano z kart historii Polski, istniał naprawdę i prowadził w Krakowie wielką szkołę magii, czarów i uroków. Mówiono nawet, że słynny mag, Johann Faust (około 1480-1540), który miał rzekomo zawrzeć pakt z diabłem, nauczył się sztuk magicznych właśnie w Polsce. Nad Wisłę ściągali też inni słynni okultyści, w tym nekromanci John Dee (około 1527-1608) i Edward Kelley (1555-97) czy słynny lekarz-alchemik Paracelsus (1493-1541). To w Polsce urodził się słynny mag i okultysta Maharal (około 1520-1609) – twórca legendarnego „Praskiego golema”. Wreszcie, to Polska wydała jednego z najsłynniejszych alchemików w dziejach, Michała Sędziwoja (1566-1636). Wielu ludzi jakoś dziwnie nie wie nic o tym aspekcie naszej kultury, a to zaledwie kilka przykładów. Ale skąd wzięło się w odrodzeniu – epoce rozkwitu wiedzy i sztuki – tak silne zainteresowanie okultyzmem i magią oraz rodzimą wiarą przodków? Mówiąc krótko, wynikało to z połączenia renesansowego wolnomyślicielstwa z napływem z podbitego przez Turków Konstantynopola dzieł o tematyce magicznej, kabalistycznej i alchemicznej. Nauki tajemne dały początek wielu współczesnym dziedzinom, takim jak optyka, farmacja czy chemia. Jednakże, jak pisze dr Roman Bugaj (1922-2009) – historyk i znawca tej tematyki, wszyscy dobrze wiedzieli, że poza murami uczelni scholarowie oddają się głębokim praktykom zakazanym przez łacińską sektę z Watykanu. Czarni i biali magowie W odrodzeniu magię podzielono na “białą” – boską, duchową, filozoficzną, połączoną z rodzimymi bóstwami Słowian czy duchową kontemplacją i “czarną” – czarnoksięską, żydowską, wyklętą, potępioną, ale i częściej praktykowaną w postaci uroków oraz klątw kościelnych. Obejmowała ona m.in. nekromancję – czyli przywoływanie zmarłych w celu zadawania im pytań o przyszłość, goecję – tj. podporządkowanie sobie duchów i demonów czy katoptromancję – wróżenie z magicznego zwierciadła. Oczywiście oprócz tego kwitła magia ludowa, bioterapia (mesmeryzm) i ziołolecznictwo. “Uczeni magowie” tworzyli jednak odrębną kastę i nie musieli obawiać się prześladowań i procesów o czary. O jednym z nich pamięta się nadal, choć już w okresie kontrreformacji Kościół katolicki zadbał, by zatarto po nim wszelkie ślady historyczne. To właśnie magiczny Mistrz Twardowski. Oficjalnie figurował jako Laurentius Dhur lub Durentius (łac. durus – twardy, stąd „Twardowski”), był Niemcem i dworzaninem Zygmunta Augusta (1520-1572). O jego przeszłości, poza epizodem studiów w Wittenberdze wiadomo niewiele. Pod koniec 1551 lub 1569 roku ten znawca sztuki nekromancji podjął się wywołania przed władcą ducha jego zmarłej żony, Barbary Radziwiłłówny: “Twardowski uprosił króla, by z krzesła, na którym siedzi, nie ruszył się, zachowując milczenie, gdyby inaczej postąpił, byłoby narażone na niebezpieczeństwo życie i dusza. Przy ukazaniu się [zjawy] było widać smutną, żałosną i jakby niesłychaną tragedię. Mało brakło, a króla nie można by zatrzymać i rzuciłby się na jej łono […], gdyby Twardowski go nie odciągnął i zatrzymał na krześle, aż mara zniknęła” – relacjonował zasłyszaną opowieść Joachim Possel, lekarz Zygmunta III Wazy. Twardowski zaginął jednak w niejasnych okolicznościach. Przepadła też przypisywana mu księga o białej magii. Równie niewiele wiadomo o okultystycznej szkole, którą miał prowadzić w Krakowie. Jedyną pamiątką po nim pozostaje lustro, jakiego miał używać do ceremonii magicznych, które trafiło do kościoła w Węgrowie. Mało kto wie, że ówczesna stolica Polski wydała jeszcze jednego maga, tyle że o europejskiej sławie. Był to Johann Faust – uwieczniony w dramacie Goethego wędrowny mag i szaman, skandalista i autor książki o złowieszczym tytule „Höllenzwang” („Przymuszenie piekła”), gdzie udzielał wskazówek, jak podporządkować sobie siły zła. O jego “edukacji” w Polsce wspomina kilku XVI-wiecznych autorów, w tym m.in. Filip Melanchton (1497-1560) – profesor Uniwersytetu w Wittenberdze i najbliższy współpracownik Lutra, który pisał: “Znałem pewnego człowieka o imieniu Faust z Kundling, miasteczka leżącego niedaleko mych stron rodzinnych. Podczas studiów w Krakowie wyuczył się on magii, gdzie sztuka ta już przedtem była wytrwale uprawiana i gdzie prowadzono o niej publiczne wykłady”. “Faustbuch” – wydana pod koniec XVI wieku “biografia” maga wspomina, że często wracał on nad Wisłę. Mimo intelektualnych zalet, “doktor” był człowiekiem bardzo kontrowersyjnym i rozpustnym. Zginął około 1540 roku w gospodzie w Staufen, prawdopodobnie wywołując potworny wybuch podczas eksperymentu alchemicznego (stąd legenda, że porwał go diabeł). Człowiek jeszcze jako dusza (jaźń) przed urodzeniem wybiera drogę i choć by w nią wątpił i omijał to zawsze do niej wraca bo nic innego się nie liczy. Im starsza dusza tym droga jest trudniejsza, a i dalsza od płytkiej sformalizowanej religii takiej jak katolicyzm czy zielonoświątkowstwo. Spójrzmy w swoje serca i zobaczmy, ile drzemie w nich diabelskiego zakłamania wyniesionego z katolickich i chrześcijańskich katechez. Uwierzmy słowom duchowych mistrzów i magów, odmawiaj regularnie mantryczny różaniec, a zobaczymy w jakim błędzie żyliśmy, błędzie odrzucania słowiańskich i okultnych korzeni. Musimy uwielbić szczerze dawnych bogów, Swaroga, Peruna, Jesse, Świętowita, Śiwa, Żywie i sami ich naśladować w harmonii z przyrodą. Jeśli generalnie Polacy tego nie zaakceptują, nie odrodzą się jako naród, jako wspólnota mająca tradycje, korzenie i przodków. Nasi przodkowie czcili naszych słowiańskich bogów, a nie jakieś żydowskie bałwany. Zaczynając odnawiać i odsłaniać nasze duchowe i ezoteryczne korzenie zacznijmy od kontaktów z bioenergoterapeutami, szamanami, szeptunkami, powoli wejdźmy w jogę, akupresurę, wschodnie sztuki walki, ustawienia rodzinne, w Metodę Silvy, Doskonalenie Umysłu, a w końcu w okultyzm i magię oraz stare słowiańskie kulty o wielkiej boskiej mocy. Największe spustoszenia duchowe dokonują się w ludziach z powodu nadgorliwego wyznawania katolicyzmu, który jest czymś obcym na polskiej ziemi, dalej mamy różne protestanckie mutacje chrześcijaństwa, protestantyzmy, baptyzmy czy ideologie zielonoświątkowego czarnoksięstwa. Najtrudniejszymi doświadczeniami z żydłackimi sektami warto się podzielić i skonsultować, chociażby z bioterapeutami czy okultystycznymi magami. Okazuje się, że Polacy są bardzo mocno uwikłani demonicznie, zniewoleni nie tylko przez msze i katolickie sakramenty przynależące do obrzędów łacińskiej czarnej magii, ale także przez wiele rzeczy związanych z chrześcijaństwem i żydowskimi sektami. Proponujmy ludziom w Polsce generalne uwolnienie od opętania żydłackimi bałwanami, medytacyjne rekolekcje okultystyczne, czytanie Pism Magicznych, studiowanie ezoterycznej astrologii i regularne uwolnienia od Jezusa i Maryji aby móc zacząć oczyszczać się wewnętrznie z demonicznych duchów i czarnoksięstwa rodem z Rzymu i Judei, tych obcych nam kultur i religii. Artykuł zaczerpnięty z http://himavanti.wordpress.com/2013/05/16/...ii-i-okultyzmu/
|
|
|
|
|
|
pigsonwings
|
29.05.2013 - 16:36
|
haereticus
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1009
Dołączył: 26.01.2013
Nr użytkownika: 9314

|
to że w Polska jest krajem katolickim to zwykły efekt tworzenia sie narodów w średniowieczu, rzym od Konstantyna jest chrześcijański, a Miszko przyjal Chrzest żeby go rzymsko-niemiecki cesarz nie najechał, cała ta religia opiera sie na wierze w dogmaty z góry narzucone przez kościoł, Jezus był nosicielem prawdy, potem wykorzystano jego wizerunek w różnych celach na przestrzeni wieków, ale od tego nie uciekniemy. Nic nie jest idealne, spaczenie sie wedrze wszędzie.
magia, ezoteryke, kożystanie z odziaływania na drugiego tez nie jest do końca dobre bo to nic innego jak kozystanie z nie swoich umiejętności, tylko ze wstawiennitwa bytów pochodzenia niewiadomego.
|
|
|
|
|
|
Foks
|
29.05.2013 - 18:18
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073

|
CYTAT(PigsOnTheWings @ 29.05.2013 - 17:36)  to że w Polska jest krajem katolickim to zwykły efekt tworzenia sie narodów w średniowieczu, rzym od Konstantyna jest chrześcijański, a Miszko przyjal Chrzest żeby go rzymsko-niemiecki cesarz nie najechał, cała ta religia opiera sie na wierze w dogmaty z góry narzucone przez kościoł, Jezus był nosicielem prawdy, potem wykorzystano jego wizerunek w różnych celach na przestrzeni wieków, ale od tego nie uciekniemy. Nic nie jest idealne, spaczenie sie wedrze wszędzie.
magia, ezoteryke, kożystanie z odziaływania na drugiego tez nie jest do końca dobre bo to nic innego jak kozystanie z nie swoich umiejętności, tylko ze wstawiennitwa bytów pochodzenia niewiadomego. Opiekunowie to też byty niewiadome, bo z początku ich nie znamy. Od dnia narodzin wszyscy nowo poznani byli bytami niewiadomymi ( nieznanymi ) więc życie w istocie nei powinno być dobre. Nic nie jest dobre dopóki tego nie spróbujemy. A w większosci myśli to myśli narzucone więc własna obserwacją dobrze jest poznawać, próbować, smakować, zaczerpnąć nieznaną nam wiedzę i otwartą na nasze umysły. A co jest naszymi umiejętnosciami to co narzucone? to że chodze, oddycham, pracuje, jem , smakuje tak to moje umiejętnosci których sie nauczyłem, a umiejętnosci snu ? śnie od dnia narodzin, z biegiem lat tracił sen na wartosci...A spotykanie postaci podczas wyjsc to moje umiejętnosci bo się ich nauczyłem, kościół się wstawia za wiernymi w takim stopniu że wiernych uzależnia, trudni się też magią, nie mamy nawet pojęcia co dzieje sie w podziemiach Watykańskich czy kij wie jeszcze jakich. Nic nie jest złe jak nei krzywdzi innych, a stojąc w miejscu jest sie nosicielem niewiedzy i przyzwyczajeń zakodowanych poprzez zahipnotyzowaną ludność od dnia palenia ludzi na stosie.
|
|
|
|
|
|
Deimond
|
29.05.2013 - 18:28
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 2541
Dołączył: 15.06.2011
Nr użytkownika: 8460

|
CYTAT(Foks @ 29.05.2013 - 19:18)  Opiekunowie to też byty niewiadome, bo z początku ich nie znamy. Od dnia narodzin wszyscy nowo poznani byli bytami niewiadomymi ( nieznanymi ) więc życie w istocie nei powinno być dobre. Nic nie jest dobre dopóki tego nie spróbujemy. A w większosci myśli to myśli narzucone więc własna obserwacją dobrze jest poznawać, próbować, smakować, zaczerpnąć nieznaną nam wiedzę i otwartą na nasze umysły. A co jest naszymi umiejętnosciami to co narzucone? to że chodze, oddycham, pracuje, jem , smakuje tak to moje umiejętnosci których sie nauczyłem, a umiejętnosci snu ? śnie od dnia narodzin, z biegiem lat tracił sen na wartosci...A spotykanie postaci podczas wyjsc to moje umiejętnosci bo się ich nauczyłem, kościół się wstawia za wiernymi w takim stopniu że wiernych uzależnia, trudni się też magią, nie mamy nawet pojęcia co dzieje sie w podziemiach Watykańskich czy kij wie jeszcze jakich. Nic nie jest złe jak nei krzywdzi innych, a stojąc w miejscu jest sie nosicielem niewiedzy i przyzwyczajeń zakodowanych poprzez zahipnotyzowaną ludność od dnia palenia ludzi na stosie. To że mniej śnisz nie jest winą kościoła a trybu życia - z czasem człowiek interesuje się bardziej teraz - zaczyna się stresować - dotykają go kłopoty dnia codziennego - przestaje się skupiać na drobiazgach - i tak powoli wytraca swoją wrażliwość.
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
30.05.2013 - 09:35
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
No pieknie napisane, choc rozlazle troche. Starzy okultysci nie wykryli czegos wiecej, niz teraz mozna samemu wykryc. Nie pchalbym sie w stare tajemne teksty, bo czasu szkoda na zardzewiale lumpy a zaczal samemu sprawdzac. Okaze sie iz dopiero teraz mamy mozliwosci i droga otwarta na osciez. Noce swietojanskie i takie tam dyngusy, to teraz zabawa i zwykle zawalidrogi..... jak i pozostale rupcie anytczne, Trzeba patrzec do przodu i samemu wnioskowac. Obserwowac to co jest. W innym razie nagromadzimy historycznego badziewa. Zacznie to nam dawac, nie daj Boze, zadowolenie z samego porownywania i zapomnimy o co w tym wszystkim chodzi.
|
|
|
|
|
|
Krukos
|
31.05.2013 - 11:53
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Validating
      
Postów: 1265
Dołączył: 25.07.2009
Skąd: świat snów
Nr użytkownika: 7269

|
CYTAT(Foks @ 28.05.2013 - 18:52)  Zaczynając odnawiać i odsłaniać nasze duchowe i ezoteryczne korzenie zacznijmy od kontaktów z bioenergoterapeutami, szamanami, szeptunkami, powoli wejdźmy w jogę, akupresurę, wschodnie sztuki walki, ustawienia rodzinne, w Metodę Silvy, Doskonalenie Umysłu, a w końcu w okultyzm i magię oraz stare słowiańskie kulty o wielkiej boskiej mocy. Największe spustoszenia duchowe dokonują się w ludziach z powodu nadgorliwego wyznawania katolicyzmu, który jest czymś obcym na polskiej ziemi, dalej mamy różne protestanckie mutacje chrześcijaństwa, protestantyzmy, baptyzmy czy ideologie zielonoświątkowego czarnoksięstwa. Najtrudniejszymi doświadczeniami z żydłackimi sektami warto się podzielić i skonsultować, chociażby z bioterapeutami czy okultystycznymi magami. Tu jest ukryta informacja dla umysłu co ma robić, czym ma się zajmować, co ma kupować, na jakie kursy ma się zapisywać: ) kilka linijek w artykule jest napisane żeby znienawidzić kościół, po przeczytaniu artykułu mam wrażenie jakby okultyzm był czymś lepszym niż kościół xD ja tam nie będę w to wchodził nikt nie będzie mi rozkazywał, reszta zrobi jak będzie chciała
|
|
|
|
|
|
diaboliq
|
31.05.2013 - 17:54
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 238
Dołączył: 17.12.2011
Skąd: Małopolska
Nr użytkownika: 8668

|
CYTAT(Foks @ 28.05.2013 - 18:52)  Musimy uwielbić szczerze dawnych bogów, Swaroga, Peruna, Jesse, Świętowita, Śiwa, Żywie i sami ich naśladować w harmonii z przyrodą. Jeśli generalnie Polacy tego nie zaakceptują, nie odrodzą się jako naród, jako wspólnota mająca tradycje, korzenie i przodków. Nasi przodkowie czcili naszych słowiańskich bogów, a nie jakieś żydowskie bałwany. Jeśli ktoś chce wyznawać Bogów pogańskich to proszę bardzo ale to w dużej mierze dzięki Chrześcijaństwu udało się osiągnąć bardzo dużo rzeczy jak odzyskanie niepodległości, obalić komunizm czy to że mieliśmy pierwszego Papieża Polaka!
|
|
|
|
|
|
I L'OBE YOU
|
31.05.2013 - 18:37
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 284
Dołączył: 19.04.2011
Skąd: Londyn
Nr użytkownika: 8408

|
Cześć Moherku CYTAT(diaboliq @ 31.05.2013 - 17:54)  Kościół Katolicki wyrządził wiele krzywdy ludziom mimo to religia ta ewoluowała i osiągnęło taki poziom jaki mamy obecnie. nie mimo, ale dzięki wyrządzonym krzywdom kościół osiągnął taką władzę jaką posiada. CYTAT Obecnie w żadnym Katolickim kraju nie ma wojny, 3 Rzesza była wybitnie katolickim krajem, nawet na paskach żołnierze mieli napisane GOTT MIT UNS. na dodatek przeszkolili kilkadziesiąt milionów ludzi w podróżach pozacielesnych, wysyłajac ludzi do astrala na stałe "Co prawda kiedyś były prowadzone na tle tej religii wojny ale te czasy już dawno minęły" Jesteś pewien? a polityka watykanu propagująca zakaz stosowania prezerwatyw wśród narodów Afryki dziesiątkowanych przez AIDS? "Jeśli wiara Katolicka upadnie to już naprawdę niewiele nam pozostanie!" No tak nie zostaną z nami hordy bezkarnych pedofilów w sutannach Nie zostaną z nami kapelani wojskowi czy milicyjni dostający grube pieniądze od państwa Nie zostaną z nami księża siejący nienawiść z ambony do kogokolwiek się da Nie bedzie komisji majątkowej zgarniającej majątek, który przecież należy do koscioła od czasów stworzenia. Nie będzie komu prać brudnych pieniędzy mafii Nie bedzie "Świetopietrza" (podatek ok 10% utargu każdej parafii trafiajacy do ubogiego watykanu) Nie będzie młodzieży bojącej się masturbacji i seksu przed ślubem koscielnym (wszak grzech śmiertelny i za to idzie się do piekła) "Dlatego nie traćmy wiary w jedynego prawdziwego zbawiciela Jezusa Chrystusa!" który jakoś średnio przejmuje się tym do jakich celow zostało wykorzystane Jego imię przez circa 2000 lat chrześcijanstwa. "w dużej mierze dzięki Chrześcijaństwu udało się osiągnąć bardzo dużo rzeczy jak odzyskanie niepodległości" wskaż dokładnie kiedy, bo z tego co się orientuję to było dokładnie odwrotnie. Watykan dbał zawsze o swoje interesy. Polska jest krajem do dojenia od czasów chrztu. http://kefir2010.wordpress.com/2013/02/18/...ozbiory-polski/"obalić komunizm" wiem wiem wolałbyś nazizm kleryku aryjski. "czy to że mieliśmy pierwszego Papieża Polaka!" ...wielkiego przyjaciela Pinocheta poczytaj sobie o JP2 i nazistach. Ogolnie to czego uczono nas w szkole, że papież w czasie 2 wojny światowej był więźniem Watykanu, to trochę brednie. Poczytaj na temat tego jak SSmani byli ewakuowani do Ameryki płd "kanałem watykańskim" szanuję wszelkie poglądy, ale rozpierdala mnie na łopatki jak tlumaczę moherkom, że cała ta chrystianizacja odbywała się na zasadzie ludobójstwa a taki beret jeden z drugim odpowiada: "Ale papież przeprosił"
|
|
|
|
|
|
ryniek
|
01.06.2013 - 12:06
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 317
Dołączył: 01.06.2013
Nr użytkownika: 9405

|
CYTAT(diaboliq @ 01.06.2013 - 11:12)  Jeśli Europę, w tym Polskę zaleje Islam to z żalem będziesz pamiętał czasy moherowych beretów;) Islam zalewa Europę? A gdyby nawet tak było, to czy najlepszym sposobem na to będzie prawne podporządkowanie społeczeństwa Europy, zasadom konkurencyjnego wobec islamu chrześcijaństwa? :) Nic jeszcze Europy nie zalewa, może poza kryzysem ekonomicznym. W każdej społeczności niezależnie od wyznawanej religii, czy światopoglądu istnieje jakaś ekstrema. Która czuje się dobrze tylko wtedy, gdy wyznawane przez siebie zasady, narzuca innym. Posiłkując się danymi z jednego z najbardziej radykalnych, polskich portali narodowych http://narodowcy.net/muzulmanow-bedzie-jes...cej/2011/02/08/obecną liczbę muzułmanów w Europie można ocenić na ponad 44 miliony. Głównie w Europie Zachodniej. No i co? Widzisz jakieś wielomilionowe demonstracje na rzecz narzucenia Europie zasad Koranu? Albo może chociaż kilkusettysięczne? Bo ja nie. Po prostu jakiś tam niewielki procent ortodoksyjnych mułłow, wykorzystuje frustrację bezrobotnych dzieciaków. Stąd te demonstracje i zamieszki, jakie z lubością nagłaśniają środki masowego przekazu, wedle zasady dobra wiadomość, to żadna wiadomość. Ile ich jest razem tych muzułmańskich ortodoksów? Kilkanaście tysięcy? Głośnych i agresywnych, stąd dobrze się sprzedających w mediach. Ale co to jest na 44 miliony? Cała reszta chce żyć w spokoju. Robić swoje, wychowywać dzieci, mieć pracę i jakieś perspektywy. Odcinają się od wszelkich ekstrem. Polska sprawę muzułmańską zna od dawna. Od wielu wieków żyją tutaj wyznawcy tej religii. Wielokrotnie dawali przykłady swojego patriotyzmu. Nigdy nic nikomu nie narzucali. http://www.tatarzy.pl/historia/historia_sluzby.htmlDlatego mniej słuchaj sensacyjnych doniesień dziennikarzy (im więcej mają czytelników, tym większą wierszówkę), a bardziej zainteresuj się historią i socjologią. Margines jest zawsze najbardziej krzykliwy, agresywny i zauważalny. Niezależnie czy idzie pod zieloną flagą proroka, chrześcijańskim krzyżem, gwiazdą Dawida, czy portretem Voltaire. I szczególnie kochany przez obecnych dziennikarzy, których zarobki zależą od ilości czytelników, lub oglądających TV. :)
|
|
|
|
|
|
Foks
|
01.06.2013 - 13:30
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073

|
Czytając niektóre posty, żałuję że założyłem temat.
diaboliq prędzej nas krew jasna zaleje niż islam...
,,Jestem wierzący i wyznaje religię Jezusa bo uważam że jego wiara miała ogromny wpływ na rozwój naszej kultury i tradycji.'' Ludzie nei ośmieszajmy się, to tak jakbym powiedział że jestem dobrym człowiekiem bo dziadkowi na ogródku przystrzygłem trawke, dzięki temu rośnie ładna i zielona. Postac Jezusa została wykorzystana, co drugi nosi krzyżyk na klacie kij tam z mocherami maja zniszczone umysły to tak jakby przepasali im je opaska uciskową i trzymają w nich tylko i wyłącznie to co kiedys uczyli ich w szkolach a wszyscy wiemy że uczyli nas dostapienia debilizmu. Też takowy debilizm posiadałem, dzięki kilku mądrym książką własnej interpretacji, poznawania świata wiem że to w nas jest racja.
Suchowiec może masz racje, miałem taki stan jak za dużo jarałem wszędzie widziałem spisek manipulacje, a jedną wielka jest nasz kościół. Piszę Nasz bo przynależę tylko i wyłacznei dlatego że rodzice mną tak pokierowali, katecheci natłukli głuypot do łba a ksiądz chochrał z dzieciakami bo juz w wieku młodocianym powiedziałem im co o tym sądze. To tak jakbym miał wierzyc że zostane zbawiony bo spale was w ofierze a takei teksty figurują w tych swiętych pismach. Jak można poświecic syna swego i jakim bogiem trzeba byc by wystawiac na taka próbę ??
Sory za pisownie ale dla mnei ona nie ma wielkiego wpływu bo i tak przeczytacie to, ktos znowu wspomni o sekciarstwie religijnym albo napomknie jakies dyrdymały ,,jestem wierzący bo żaden ksiądz nie włożył mi czegos w dupke za batonika'' Można usunąc ten post i tak wszystko zostanie usunięte, mimo tego wiem że przeżyłem a nie kazano mi żyć!!
|
|
|
|
|
|
Foks
|
01.06.2013 - 13:39
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073

|
CYTAT(I L'OBE YOU @ 31.05.2013 - 19:37)  Cześć Moherku nie mimo, ale dzięki wyrządzonym krzywdom kościół osiągnął taką władzę jaką posiada. 3 Rzesza była wybitnie katolickim krajem, nawet na paskach żołnierze mieli napisane GOTT MIT UNS. na dodatek przeszkolili kilkadziesiąt milionów ludzi w podróżach pozacielesnych, wysyłajac ludzi do astrala na stałe "Co prawda kiedyś były prowadzone na tle tej religii wojny ale te czasy już dawno minęły" Jesteś pewien? a polityka watykanu propagująca zakaz stosowania prezerwatyw wśród narodów Afryki dziesiątkowanych przez AIDS? "Jeśli wiara Katolicka upadnie to już naprawdę niewiele nam pozostanie!" No tak nie zostaną z nami hordy bezkarnych pedofilów w sutannach Nie zostaną z nami kapelani wojskowi czy milicyjni dostający grube pieniądze od państwa Nie zostaną z nami księża siejący nienawiść z ambony do kogokolwiek się da Nie bedzie komisji majątkowej zgarniającej majątek, który przecież należy do koscioła od czasów stworzenia. Nie będzie komu prać brudnych pieniędzy mafii Nie bedzie "Świetopietrza" (podatek ok 10% utargu każdej parafii trafiajacy do ubogiego watykanu) Nie będzie młodzieży bojącej się masturbacji i seksu przed ślubem koscielnym (wszak grzech śmiertelny i za to idzie się do piekła) "Dlatego nie traćmy wiary w jedynego prawdziwego zbawiciela Jezusa Chrystusa!" który jakoś średnio przejmuje się tym do jakich celow zostało wykorzystane Jego imię przez circa 2000 lat chrześcijanstwa. "w dużej mierze dzięki Chrześcijaństwu udało się osiągnąć bardzo dużo rzeczy jak odzyskanie niepodległości" wskaż dokładnie kiedy, bo z tego co się orientuję to było dokładnie odwrotnie. Watykan dbał zawsze o swoje interesy. Polska jest krajem do dojenia od czasów chrztu. http://kefir2010.wordpress.com/2013/02/18/...ozbiory-polski/"obalić komunizm" wiem wiem wolałbyś nazizm kleryku aryjski. "czy to że mieliśmy pierwszego Papieża Polaka!" ...wielkiego przyjaciela Pinocheta poczytaj sobie o JP2 i nazistach. Ogolnie to czego uczono nas w szkole, że papież w czasie 2 wojny światowej był więźniem Watykanu, to trochę brednie. Poczytaj na temat tego jak SSmani byli ewakuowani do Ameryki płd "kanałem watykańskim" szanuję wszelkie poglądy, ale rozpierdala mnie na łopatki jak tlumaczę moherkom, że cała ta chrystianizacja odbywała się na zasadzie ludobójstwa a taki beret jeden z drugim odpowiada: "Ale papież przeprosił" Za ten post podzieliłbym sie moim weekendowym zapasikiem alkoholu :)
|
|
|
|
|
|
Krukos
|
01.06.2013 - 15:04
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Validating
      
Postów: 1265
Dołączył: 25.07.2009
Skąd: świat snów
Nr użytkownika: 7269

|
CYTAT(Foks @ 01.06.2013 - 14:30)  Suchowiec może masz racje, miałem taki stan jak za dużo jarałem wszędzie widziałem spisek manipulacje, a jedną wielka jest nasz kościół. Piszę Nasz bo przynależę tylko i wyłacznei dlatego że rodzice mną tak pokierowali, katecheci natłukli głuypot do łba a ksiądz chochrał z dzieciakami bo juz w wieku młodocianym powiedziałem im co o tym sądze. To tak jakbym miał wierzyc że zostane zbawiony bo spale was w ofierze a takei teksty figurują w tych swiętych pismach. Jak można poświecic syna swego i jakim bogiem trzeba byc by wystawiac na taka próbę ?? skoro wszędzie widziałeś manipulację, to dobrze ze skończyłeś z tym piciem i jaraniem: ) a co to ma we mnie wywołać jakąś emocję ze bóg zabija syna? To ma spowodować ze ja będę pisał głupoty o kościele? jakie państwo nie ma wiary? Każde ma, może w Internecie pisze co innego o tym AIDS to murzyni sobie są winni tego nie kościół, tak jakby kościół tego chciał jakby księdza mieli w d***e murzynów nie chce mi się wszystkiego tłumaczyć ale można wszystko i inaczej widzieć
|
|
|
|
|
|
I L'OBE YOU
|
01.06.2013 - 16:05
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 284
Dołączył: 19.04.2011
Skąd: Londyn
Nr użytkownika: 8408

|
CYTAT(suchowiec @ 01.06.2013 - 15:04)  a co to ma we mnie wywołać jakąś emocję ze bóg zabija syna? To ma spowodować ze ja będę pisał głupoty o kościele? Wolę nie wypowiadać się na temat symbolicznych znaczeń pewnych rzeczy z pism świętych, ale jako wierzący na pewno nie raz słyszałeś określenie "po owocach ich poznacie" - ktoś wiedział czym to programowanie może się skończyć i zostawił furtkę w systemie dla krytycznych umysłów CYTAT jakie państwo nie ma wiary? Republika Czeska, tamtejsze kościoły nawiedzane są głównie przez Polaków, Słowaków i Rosjan. Ogólnie Czechów kocham za pragmatyzm i zdrowe podejście do życia. W życie doczesne wierzą bardziej niż w pozagrobowe a w Człowieka bardziej niż w Boga. Jakie są tego efekty: nikt nikogo piekłem nie straszy i jak się idzie ulicą, to ludzie uśmiechają się do ludzi milion razy częściej niż w Polsce. Zaprawdę mieszkałem tam prawie rok i na początku myślałem że się ze mnie śmieją i że na pewno coś knują. Jak Wam moi drodzy dziatki będą dorastać, to nie do Lichenia tylko do Pragi na wycieczki i nie Ciało Chrystusa, tylko kwasik Hoffmanna :-) CYTAT może w Internecie pisze co innego o tym AIDS to murzyni sobie są winni tego nie kościół Polacy są sobie winni wojen i rozbiorów, przecież wystarczyło zbudować najsilniejszą armię, wymyślić atomówke przed wszystkimi, albo po prostu posiadać własne państwo gdzieś na boku a nie pomiędzy mocarstwami
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|