oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

10 Stron V  « < 3 4 5 6 7 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Weryfikacja Doświadczeń Dariusza Sugiera. Eksploracje Xary
Deimond
post 05.06.2013 - 23:35
Post #85


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Masowe przebudzenia przez zaśnięcie(oobe) - to takie alternatywne:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 06.06.2013 - 05:28
Post #86


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Uncommon piszesz:

Bóg pragnie doświadczyć siebie na wszystkie możliwe sposoby, Bóg pragnie doświadczyć miłości, siebie w doświadczeniu,Bóg tak naprawde pragnie tego co wy, i jednocześnie niczego.

Skąd to przekonanie, że Bóg czegoś pragnie? Myślisz, że Bóg pragnie doświadczyć siebie poprzez katowane dzieci przez zwyrodniałych rodziców? Myślisz, że torturowani ludzie, palone czarownice to pragnienia boga, aby siebie w taki sposób doświadczać?

Jak dla mnie to stereotypowy sposób rozumowania. Jakby narzucony, wyuczony, wpojony. To nie Twoje przekonania tylko czyjeś a Ty je powielasz niestety bez zadania sobie choćby takich pytań jakie ja teraz postawiłem.

No, ale każdy wierzy w takiego Boga jakiego chce. "Mój" Bóg to stan umysłu pozbawiony jakichkolwiek pragnień...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post 06.06.2013 - 08:28
Post #87


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 05.06.2013 - 19:27) *
Oczywiście masz rację Vesanya. Akceptacja o której pisałem nie oznacza bierności. Widząc krzywdę ludzką, zwierząt, roślin na świecie nie będę powtarzał w myślach: jest jak jest. Akceptuję to. Czy gniew będzie tu odpowiednią reakcją? Jakimi emanować uczuciami wiedząc ile zła jest wokoło? Złością?

Czym się różni ktoś kto gada o kimś źle od tego złego? Oboje cierpią. Przebudzony, współczujący umysł nigdy nie wypowie się negatywnie o drugim człowieku bo to nic konstruktywnego. Może się wydawać, że ktoś nic nie robi, aby na świecie było lepiej, ale emanowanie współczuciem czyli pragnieniem, aby wszyscy uwolnili się od cierpienia jest wielką pomocą i czymś czego warto się uczyć.


Nie zgadzam się. Jezus był przebudzony a mimo to krytykował otaczającą rzeczywistość i postępowanie ludzi. Wszyscy przebudzeni krytykowali otaczający świat co widać w ich metaforach i przypowiastkach. Nalezy jednak odróznić konstruktywną krytykę , która wypływa ze współczucia i zmiania świat i ludzi na lepsze od krytyki wypływającej z nadętego ego.

Pytasz jak reagować? Adekwatnie od sytuacji.
Mnich medytujący w klasztorze całe dnie, może sobie pozwolić na współczucie w duchu spokoju i bierności bo jest odcięty od problemów świata.
Jak jesteś na forum, to reaguj słowem, konstruktywną krytyką i komentarzem.
Jak na ulicy zobaczysz ze dwóch tłucze kogoś słabszego np niepełnosprawnego, to oazą spokoju już trudno być. Natura to tak wymyśliła, ze się wkurzysz i pobiegniesz zeby bronić słabszego. Gniew w tym wypadku pomoże Ci zareagowac tak, jak powinienieś, wyzwoli adrenalinę, która pomoże obronić tłuczonego.

Reagowanie słowem, krytyką czy gniewem w słusznej sprawie naprawdę nie wyklucza jednoczesnego współczucia do samego człowieka i akceptacji. Tak własnie postępował Jezus, gdy wyraził swój gniew i złość na faryzeuszy, podstawą takiej reakcji było współczucie. A Jezus ze swoim umysłem napewno problemów nie miał. Trzeba rozróżnić, kiedy gniew wypływa ze współczucia i troski a kiedy z nadętego ego czy tłumionej pustki i agresji.

Jesteśmy ludźmi, mającymi emocje, nic w tym złego, jeśli emocje używamy w słusznej sprawie. Gorzej, jak one panują nad nami.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post 06.06.2013 - 16:11
Post #88


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 06.06.2013 - 06:28) *
Uncommon piszesz:

Bóg pragnie doświadczyć siebie na wszystkie możliwe sposoby, Bóg pragnie doświadczyć miłości, siebie w doświadczeniu,Bóg tak naprawde pragnie tego co wy, i jednocześnie niczego.

Skąd to przekonanie, że Bóg czegoś pragnie? Myślisz, że Bóg pragnie doświadczyć siebie poprzez katowane dzieci przez zwyrodniałych rodziców? Myślisz, że torturowani ludzie, palone czarownice to pragnienia boga, aby siebie w taki sposób doświadczać?

Jak dla mnie to stereotypowy sposób rozumowania. Jakby narzucony, wyuczony, wpojony. To nie Twoje przekonania tylko czyjeś a Ty je powielasz niestety bez zadania sobie choćby takich pytań jakie ja teraz postawiłem.

No, ale każdy wierzy w takiego Boga jakiego chce. "Mój" Bóg to stan umysłu pozbawiony jakichkolwiek pragnień...


A twoim zdaniem na to pozwala, albo olewa, jest mu obojętne.
Więc ja ci mówie, nikt i nic nie może się stać bez powolenia drugiej osoby.
Wszystkie zdarzenia i sytuacje tak naprawde sami wzieliśmy do zaistnienia.
Wiem jak będzie ci trudno to przyjąć, ale to rozumiem.
Trzeba myśleć nie + i - tylko punkt 0. To co sie zdarzyło to się zdarzyło poprostu liczy się tylko samookreślanie. Jak już mówiłem, tam gdzie ktoś kogoś poniża, jeden sam z sobą walczy,a drugi doświadczać może swojej wielkości w miłosierdziu.

Gdyby Bóg niczego nie pragnął, działał, tylko sobie był. Nie było by tu nas.
Ponieważ jak mówisz jest czystym stanem bycia jest w tym i tym prawda, więc również i nas by nie było, bo po co ? Wyszliśmy od Boga który nic nie pragnie ?Po co ? Po co wogóle ludzie ? Po co cały wszechświat ? To chyba samo z siebie przeczy. Nie wiem jakie masz poglądy. Tak czy inaczej każda odpowiedź jest prawidłowa. Bo taka jest Prawda.
tylko prawdziwe to co prawdziwe, i jednocześnie nic z tych rzeczy.
KURWA jak bardzo słowa nas ograniczają to masakra jest...


Bóg pragnie tego co ja, i niczego. Nie wytłumacze tego dobrze tutaj, musielibyście to zrozumieć nie głupim umysłem + i - tylko prawdziwym JA. ze środka.

Bóg- Jestem Który Jestem. Oto cała tajemnica wszechistnienia, kto ją dokładnie zgłebi przejrzy rzeczy jakie naprawde są.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 06.06.2013 - 16:51
Post #89


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Wszystko fajnie Vesanya tylko krytyka Jezusa czy przebudzonych zmierza ku temu, aby przebudzić nieprzebudzonych. Jeśli za krytykę bierze się nie przebudzony to odnoszę wrażenie, że z tej krytyki nic nie wyniknie. Będzie to zwykłe wyładowanie emocji typu...Darek Sugier gada jak oszołom a jego śmiech świadczy o tym, że ze świrował już całkowicie. Czy to jest konstruktywna krytyka? Raczej nie i uważam, że potępianie kogoś a nie jego czynów mija się z celem i oto mi chodziło, aby przestać gadać o kimś źle a odnosić się do jego czynów, słów.

Uncommon przybyliśmy tutaj z powodu iluzji oddzielenia po to, aby zbadać całą cudowność istnienia. Uważam, że Bóg nas nie stworzył i dlatego nie ingeruje i nic od nas nie chce. Niczego nie wymaga i niczego nie pragnie. Nie oznacza to jednak, że moc Boga nie może nam pomagać, ale on sam z siebie nie będzie ingerował bo to nie jest Pan z czarodziejską różdżką. Możemy korzystać z jego mocy bo ona jest wszędzie i przenika nawet iluzję w jakiej się znajdujemy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 06.06.2013 - 17:21
Post #90


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Nikt nie jest odcięty od problemów, może być odcięty od ich interpretacji, ale nie od nich samych, oczywiście może uciec od życia ale kim jest taki człowiek? Już dosyć Jezusów, i innych , chcieli żeby był pokój, a w ich imieniu popełnia się największe zbrodnie. Wyobraźcie sobie świat z samymi Jezusami, czy buddami, postawiono ich na piedestale jakby byli jakimiś ideałami, a to nie jest prawda.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 06.06.2013 - 17:41
Post #91


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




http://pl.wikipedia.org/wiki/Czysta_Kraina

Byłeś tam Twist?:) Może jesteś?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 06.06.2013 - 18:09
Post #92


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Pierdolenie.Jak wszystkie te ezo gadki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 06.06.2013 - 18:15
Post #93


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Boś tego nie doświadczył i się wkurzasz, że istnieją stany umysłu o jakich nie masz pojęcia bo się zaszufladkowałeś w własnej wizji, w której nic nie istnieje i wszystko jest bez znaczenia a tym samym ocenzurowałeś zdolności i możliwości swojego umysłu wmawiając sobie przy tym wielką otwartość i zrozumienie a coś mnie się wydaje, że doświadczasz pomieszania, ale to też doświadczenie zatem gra gitara:)

Pamiętaj też, że te ezo gadki mają tysiące lat zatem nie bądź taki Ę, Ą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 06.06.2013 - 18:48
Post #94


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




I co z tego? A ty doświadczyłeś? Znasz kogoś kto doświadczył?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 06.06.2013 - 19:01
Post #95


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Czy muszę polecieć na marsa, aby wiedzieć, że taka planeta istnieje? Czy muszę zjeść muchomora, aby wiedzieć, że ostro się zatruję? Jak obetniesz sobie włosy to odrosną. Czy muszę odciąć sobie palca, aby wiedzieć, że nie odrośnie?

Ja w przeciwieństwie do Ciebie ufam wiedzy nabytej przez ludzi w przeszłości. Nie mam zamiaru podważać czegoś czego sam nie doświadczyłem bo otarł bym się o ignorancję i skrajną nieufność.

Pogadaj podczas medytacji z Buddą to może coś Ci opowie o Czystej Krainie. Chociaż dla Ciebie pewnie i medytacja to ezo gadka.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
VVi
post 06.06.2013 - 19:05
Post #96


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


oj, co poniektórzy nie załapali chyba żartu darka o nergalu z wapnem i mąką przed koncertem - to się nie tyczy białaczki, tylko malowania twarzy
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 06.06.2013 - 19:06
Post #97


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




No wiesz na świecie istnieją osoby które wiedzą o marsie ale o czystej krainie chyba nikt nie słyszał. Jak ją odwiedzić zielarz? Ufaj sobie, nikt ci nie broni, ale odpowiedz sobie czym jest ta wiedza w stosunku do rzeczywistości.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 06.06.2013 - 19:21
Post #98


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Twist, ale nawet jeśli to fantazja to czy wyrządzam sobie i innym krzywdę wierząc w czystą Krainę czy wiedząc, że istnieje? Kraina zwana Ziemią istnieje i dlaczego mam wątpić w istnienie innych krain?

http://buddyzm.eu/index.php?option=com_con...464&lang=pl

Powyższy wykład Rinpocze wygłosił w Krakowie w październiku 1989 roku

Przebywający w tej Czystej Krainie obdarzeni są zdolnością jasnowidzenia, są w stanie pomagać istotom wiedząc, co dzieje się w ich umysłach, mogą usuwać przeszkody. Mają cudowną moc czystego dostrzegania tego, co dzieje się w naszym świecie, i jeśli ktoś umiera, mogą wejść w stan bardo i pomóc takiej istocie odrodzić się w Dełacienie.

Samo życzenie wystarcza, aby odrodzić się w Czystej Krainie Dełacien. A wówczas, nawet jeśli nie oczyściliśmy negatywnej karmy, to jesteśmy wyzwoleni z samsary i rozwijamy się stopniowo na duchowej ścieżce. Mamy moc usuwania cierpienia czujących istot i prowadzenia ich do odrodzenia w tej Czystej Krainie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post 06.06.2013 - 19:57
Post #99


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
Uncommon przybyliśmy tutaj z powodu iluzji oddzielenia po to, aby zbadać całą cudowność istnienia.


Więc powiedź skąd przybyliśmy ? Skoro oddzielenie jest iluzją

CYTAT
Uważam, że Bóg nas nie stworzył i dlatego nie ingeruje i nic od nas nie chce. Niczego nie wymaga i niczego nie pragnie. Nie oznacza to jednak, że moc Boga nie może nam pomagać, ale on sam z siebie nie będzie ingerował bo to nie jest Pan z czarodziejską różdżką. Możemy korzystać z jego mocy bo ona jest wszędzie i przenika nawet iluzję w jakiej się znajdujemy.


Więc skoro nas nie stworzył, więc to my nim jesteśmy albo jesteśmy tylko gnijącą materią, albo nie ma Boga, albo sam nie wiesz czegoś dokładnie, tak to widzę, ale chyba to ostatnie :)
Zielarz przyjacielu ogrodniku, j
Więc możemy korzystać z jego mocy, ale nas nie stworzył, nie jesteśmy oddzieleni, a Bóg napewno jest, nie jesteśmy też gnijącą materią. Widzę z tej wypowiedzi wielkie wnioski.
Tak bliski...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 06.06.2013 - 20:33
Post #100


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Oddzieliliśmy się od Jedności, ale Jedność nas nie stworzyła...to drobna, ale znacząca różnica:) Tutaj muszę zaznaczyć coś ważnego a mianowicie, że to oddzielenie (dualizm) i Jedność istniały i istnieją równolegle i dlatego człowiek też istnieje od zawsze tylko w różnych zakątkach wszechświata i nie zostaliśmy stworzeni w jakimś konkretnym czasie. Skoro Bóg istniał zawsze to my tak samo istnieliśmy zawsze a to wskazuje na to, że akt stworzenia nie mógł zaistnieć bo niby jak skoro zawsze istnieliśmy?:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tenshin
post 06.06.2013 - 20:34
Post #101


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(twistoid @ 05.06.2013 - 20:50) *
Nie ma czegoś takiego jak przebudzenie, doświadczenie, miłość itd. to wszystko są wytwory umysłu łącznie z percepcjami.


Łącznie z percepcjami?

Umysł =/= mózg.

Nie wiem jak to porównać. Prąd nie jest kablem. :)

Percepcja jest percepcją - ciąg reakcji chemicznych podyktowanych prawami fizyki. A że umysł potrafi odkształcać percepcję to już inna bajka, o to właśnie chodzi aby trzymać na wodzy umysł, opanować myśli, a przez to wyostrzyć percepcję. Droga ku temu jest jedna jedyna: trening uważności i "tu i teraz", badanie swoich reakcji, poznawanie samego siebie. Dzięki temu mózg przestaje być leniwy, robić skróty neuronalne i odtwarzać wszystko z pamięci.

A tak w ogóle nauki Buddy pewnie nie mają sensu dla Ciebie, bo przebudzenie o którym mówił to wytwór umysłu? :)

Właśnie jedną z pułapek jest stworzenie iluzji przebudzenia (która właśnie jest wytworem umysłu), ale nie jest to coś nie do przejścia. Trzeba być czujnym, uważnym, zdyscyplinowanym. Nikt nie powiedział że to coś łatwego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post 06.06.2013 - 20:45
Post #102


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 06.06.2013 - 21:33) *
Oddzieliliśmy się od Jedności, ale Jedność nas nie stworzyła...to drobna, ale znacząca różnica:) Tutaj muszę zaznaczyć coś ważnego a mianowicie, że to oddzielenie (dualizm) i Jedność istniały i istnieją równolegle i dlatego człowiek też istnieje od zawsze tylko w różnych zakątkach wszechświata i nie zostaliśmy stworzeni w jakimś konkretnym czasie. Skoro Bóg istniał zawsze to my tak samo istnieliśmy zawsze a to wskazuje na to, że akt stworzenia nie mógł zaistnieć bo niby jak skoro zawsze istnieliśmy?:)



Mówiłeś,że oddzielenie jest iluzją :) Więc jest tylko jedność, skoro jest tylko jedność nie ma drugiego człowieka. Teraz przytocze poprzednią wypowiedź, prawdziwe to co prawdziwe a jednocześnie nic nie jest prawdziwe :)

Zapętliłeś się strasznie :)

Skoro Bóg nas nie stworzył, i jest tylko jedność. Więc czym jest ta jedność? Czy Bóg i jedność to co innego ?
A może jest dwóch Bogów? ale tego drugiego nikt nie stworzył ? ;D

Powiem ci szczerze Zielarz myślalem,że to załapiesz bo wydajesz mi się w chuj inteligentny.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 06.06.2013 - 21:07
Post #103


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Zapętliłem i oto chodzi właśnie...i dlatego nie ma ani początku ani końca. Dogmat mówi, że Bóg nas stworzył w jakimś tam konkretnym czasie. Pytanie co stało na przeszkodzie, aby nie stworzyć nas wcześniej?:) Czyżby rozmyślał czy jest sens nas stworzyć?

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nużek
post 06.06.2013 - 21:23
Post #104


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(uncommon @ 06.06.2013 - 21:45) *
Mówiłeś,że oddzielenie jest iluzją :) Więc jest tylko jedność, skoro jest tylko jedność nie ma drugiego człowieka. Teraz przytocze poprzednią wypowiedź, prawdziwe to co prawdziwe a jednocześnie nic nie jest prawdziwe :)

Zapętliłeś się strasznie :)

Skoro Bóg nas nie stworzył, i jest tylko jedność. Więc czym jest ta jedność? Czy Bóg i jedność to co innego ?
A może jest dwóch Bogów? ale tego drugiego nikt nie stworzył ? ;D

Powiem ci szczerze Zielarz myślalem,że to załapiesz bo wydajesz mi się w chuj inteligentny.


Oddzielenie jest iluzją wypuszczoną przez Jedność, tzn Boga, powołaną na plan dla samego doświadczenia różnych stanów świadomości, skupienia materii itp. Wychodzi na to, że nikt nas nie stworzył, że jesteśmy jedną i tą samą jednostką co Bóg/Jedność. Jednakże poprzez funkcjonowanie na planie doświadczenia życia ziemskiego/człowieczego logicznym wydaję się założenie, że zostaliśmy stworzeni. I tu, w tym punkcie tworzy się cała drzewo materialnej współzależności - coś z czegoś powstaję. Kwestia punktu odniesienia.

Utożsamiamy Boga/Jedność z sobą ponieważ jako gatunek nie poznaliśmy fizycznie bardziej skomplikowanej istoty. A tak naprawdę większość z nas nie ma pojęcia jakim może być istota JA pięć pięter wyżej. Dla mnie oczywistym wydaję się, że coś co ogarnęło stworzenie/iluzję nie musi być istotą miłosierną w naszym ziemskim rozumieniu. Jest to bardziej komplet różnorodności sięgający dużo dalej poza rozumienie umysłu jaki posiadamy. Informacja i jej interpretacja umyka słowem, nie da się zdefiniować i przełożyć.

Tworzymy sobie różnego rodzaju percepcje po to, by móc z ziemskiego punktu widzenia dużo więcej zrozumieć, a w efekcie rozwinąć całą naszą jedyną świadomość zwaną potocznie Bogiem/Jednością. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post 06.06.2013 - 21:38
Post #105


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nużek
Brawo !!!!!


Zielarz przyjacielu, odrzuć te wszystkie nauki, i przesłanki. Nie patrz na jakiekolwiek słowa, są bo ludzie tworzą obraz Boga jaki im się podoba. Jeśli ktoś kto chce znaleść prawde, musi przestać używać mózgu + i - tylko tego co jest prawdziwe swojego wewn. JA. Raz od wyższego JA dostałem odpowiedź z głębi kim jest Bóg, pisałem to na forum. Kim jest, czym jest Bóg nie można opisać żadnym wyrazem.
Mózg i umysł ten tutaj jest częścią ziemskiej struktury i nigdy poza nią nie wyjdzie. Zawsze będzie cię próbował oganiczyć, mimo,że ktoś osiągnie mistrzostwo dostrzeże, że sam pobyt tutaj go ogranicza choć nie ma ograniczeń, to samo ograniczenie siebie przez doświadczanie człowieczeństwa ogranicza.
Wyższe istoty nie posiadają imion, nawet jak żyli na ziemi, uważają,że byli i tyle.
Oni poprostu SĄ. Są tym kim są, i tym kim byli, nie byli :D.

Jakby sam Budda tutaj wszedł wyobraziłem sobie jak by prowadził rozmowe z dziennikarzami. 99% powiedziałoby,że jest pierdolniety, i gada bzdury.
Kim jest Bóg ?
- Jest tym czym jest, i tym czym ''nie'' jest.
Wszystko jest wszystkim, a jednocześnie niczym.

A na dowód mogę dać cytat Buddy , co pokazuje jak jesteśmy ograniczeni.
Budda jak i ja próbował nazwać Prawde, czym jest.
I odpowiedział podobnie tak samo jak ja:
JA:''Prawda jest wszystkim i niczym''

Budda próbując opisać Prawde/Boga:
''Prawda jest niewyrażalna i nie do ogarnięcia. Ona ani istnieje, ani nie istnieje. Ta niewyrażalna zasada stanowi podstawę różnych doktryn wszystkich mędrców.''

Znikam..
Go to the top of the page
 
+Quote Post

10 Stron V  « < 3 4 5 6 7 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park