Na długo zamilkłam i nie dodawałam też wpisów. Dużo podróżowałam ostatnio i dziś właśnie wróciłam z dłuższego wyjazdu w to lato. Nie miałam czasu na pisanie, ale też stwierdziłam, że za dużo wpisów po powrocie na forum daje z wyjść, a inni nie więc niech się wykażą. Opiszę jednak jedną sytuację, która mnie zaciekawiła. Może to przypadek. Jeśli tak to sporo ich ostatnio u mnie w życiu. Ale coraz bardziej jestem skłonna powiedzieć, że istnieje coś takiego jak los lub, że nie do końca my decydujemy o wszystkim w życiu. Odnoszę wrażenie, że niektóre sytuacje są mi specjalnie podsuwane pod sam nos. Oto historia sprzed 2 dni. Oceńcie sami:
Od pewnego czasu udzielam sie w rożnych miejscach i zbieram ludzi poważnie zainteresowanych tematyką oobe i wspólnymi eksperymentami. Jesli takie osoby znajdę to próbuje je lepiej poznać żeby złapać ident i było łatwiej oraz sprawdzam jak są rzeczywiście zaangażowane. Z naszego forum też starałam sie znaleźć „perełki”, które dzielą moją pasję i chcą spróbować czegoś więcej. Znalazłam kilka ciekawych osób tutaj, które sie udzielają, których zapał mnie cieszy jak: Isabel Martin, Klucznik, Se7en, Astrologos który teraz zmienił nick, ale tak Go zapamiętałam, MarcinM, Efekt Motyla i jeszcze pare osób bardziej tajemniczych. Super że jesteście. Macie w sobie ten zapał, który zawsze towarzyszył na tym forum. Z tych osób najlepszą relacje uzyskałam z MarcinM bo nawet zdarzały sie podobne sny lub sny gdzie sie widzieliśmy wzajemnie z jakąś symboliką. Niestety gdzieś wsiąkł. Życie Go pochłonęło. Bywa :) odpuszczam z Nim. Zaczęła do mnie pisać w tym czasie dziewczyna z wielka pasja i chęcią sprawdzania autentyczności tego zjawiska. Bardzo sie polubiliśmy i zaczęłyśmy wspólnie działać. Najpierw jak zwykle pierwsze próby by do siebie dotrzeć. Na początku jest trudno bo trzeba nauczyć sie jak złapać ident drugiej osoby . W pierwszym etapie sie nic nie osiąga, potem jak juz lepiej idzie to nadchodzi moment błądzenia po snach, których druga osoba nie potwierdza , ale po czasie następuje moment gdy sny dwóch osób sie mieszają i ze zdziwieniem w oczach stwierdza sie, że przeżycia senne są połączone. To jednak wymaga pełnego zaangażowania. Nie osiągniesz NIC jesli nie zaangażujesz sie tak, że to bedzie dla Ciebie coś szczególnie ważnego.
Ale wracając do tej dziewczyny. Bardzo sie zaangażowałyśmy w eksperyment. Myślałyśmy nawet o tym, by sie spotkać. Nie pisałyśmy jednak skąd jesteśmy. Byłam teraz w Zakopanem na kilka dni. Obsługiwała mnie i mojego chłopaka kelnerka, z która się bardzo fajnie rozmawiało i złapałam bardzo pozytywna relacje . Mój chłopak nawet stwierdził, że gadałam z nią jakbym ja znała od lat. Tego samego wieczoru poprosiłam dziewczynę, z która miałam robić eksperymenty o zdjęcie. Wysłała mi . To była ta kelnerka z restauracji. Obie byłyśmy w szoku, że w taki sposób niespodziewany się poznałyśmy. Albo Polska jest tak mała albo potwierdzam swoją tezę. Piszczcie co sądzicie. Pozdrawiam :)