|
|
Stoję na peronie PKP. Jadę na wystawę rysunków jednego z obemaniaków do Wrocławia. ( dziękuję za zaproszenie) . Jest niedziela. Na peronie mnóstwo ludzi bo w podobnym czasie odjeżdżają 3 pociągi. W tłumie rzucają mi się w oczy dwie osoby. Czemu ? Nie mam pojęcia, ale je obserwuje z 15 minut. Nie są razem. Nie znają się. Nie stoją nawet obok siebie. Przyjechał mój pociąg. Mam wykupioną miejscówkę. Wsiadam do mojego przedziału, a w nim te dwie osoby upatrzone przeze mnie na peronie. Siedzielismy razem. Mogły wsiąść do każdego z tych trzech pociągów. Wsiadły jednak w mój pociąg i jeszcze były obok mnie.
|
| ||||||||||||||