Nie mogłam zasnąć w nocy. Prawdopodobnie spowodowane to było popołudniową drzemką. W pewnym momencie, podczas próby zaśnięcia, złapały mnie silne wibracje na całym ciele. Po chwili przeniosły się one tylko w okolice głowy. Były tak intensywne, aż myślałam, że mi zaraz głowe rozsadzi. W chwili pojawienia się wibracji, odczułam duży strach. Nie wiem czym on był spowodowany. Zaczęłam wzywać mojego opiekuna by się przy mnie pojawił i mnie chronił. Wyczuwałam, że zaraz wyjdę z ciała więc poprosiłam go także by poprowadził moje wyjście i mnie czegoś nauczył, czegoś co mnie rozwinie duchowo. Niestety nie pojawił się. Starałam się zapanować nad lękiem. W końcu się odprężyłam i lęk ustąpił.Próbowałam wstać z łóżka, ale byłam mocno połączona z ciałem. Na ułamek sekundy straciłam świadomość, a gdy ją odzyskałam i otworzyłam oczy to stałam już na podłodze w pokoju. Pojawiła sie obok mnie jakaś postać. Wywoływała we mnie niepokój i wręcz odpychało mnie od niej. Nie pamiętam twarzy, tylko że średni wzrost, płeć męska. Ale nie była groźna. Zaczęła się do mnie zalecać. Przegoniłam ją. Chciała pokazać, że jest bystra i zmieniła wygląd w mojego chłopaka znowu się do mnie zalecając. Wyśmiałam ją i powiedziałam, że dobrze wiem kim jest i wcale nie jest tym za kogo się podaje. Przestała się zalecać, ale próbowała przekonać mnie, że to jest real, a ona naprawdę jest moim chłopakiem. Nie nabrałam się. Olałam ją i poszłam do kuchni. Niestety polazła za mną. Miałam wrażenie, że to jakaś łajza, której brakowało czyjejś obecności i akurat dostrzegła mnie na swojej drodze jako osobę, z którą może się powygłupiać. Cały czas wmawiała mi, że jestem w świecie rzeczywistym. Chyba po to bym nie chciała wrócić do ciała bo by została sama. Zobaczyłam, że woda w czajniku wrze mimo, że nie jest gaz włączony. Ta łajza to robiła. Chciała bym się przestraszyła, sprawiało jej to radochę. Potem z palników kuchennych wypływała woda. Łajza spoglądała raz na palniki raz na mnie i się cieszyła tym co zrobiła. W sumiew czułam się z nią nieswojo, ale nie dałam po sobie poznać. Powiedziałam, że fajne sztuczki, ale nie robią na mnie żadnego wrażenia, a wręcz jest to męczące. Czułam, że ona się ode mnie nie odczepi, dlatego postanowiłam jednak wrócić do ciała. Skupiłam się i szybko mnie cofnęło. Jeszcze zrobiłam test czy mogę poruszać cialem fizycznym. Poruszyłam palcami u nóg. Wszystko było ok i odetchnęłam z ulgą.