|
|
No, wiec w pierwszy dzień doszedłem do momentu, w którym zaczęło mi sie robić gorąco w kończyny, a potem kompletnie je przestałem czuć. Kolejna próba byłą bez uczucia gorąca... kompletnie sie wyłączyłem, nie czułem ciała tylko czerń... łóżko jakby zaczęło falować... Następna próba zakończyła sie w momencie jak zacząłem słyszeć walenie drzwiami piętro wyżej, choć w realu to chyba tego nie było nie wiem... Na pewno nie było stukania metalowym przedmiotem w kaloryfer, co akurat wiedziałem, że jest niemożliwe... w pewnym momencie poczułem jakby uderzenie w brzuch... potężne aż miałem wrażenie, że mnie zgięło i przez to wyszedłem z tego stanu... W następną noc doszedłem do momentu, w którym miałem wrażenie, że mogę już wyjść. Próbowałem sie podnieść, ale za każdym razem najpierw oblewał mnie zimny pot (taki który sie czuje kiedy sie czegoś niepodziewanie przestraszymy i nie zdążymy zareagować) , a potem serce waliło. Kilka prób zakończyło sie fiaskiem... Jedyne co mogę powiedzieć to to, że mam teraz bardzo wyraźne sny, w których logicznie myślę i działam, ale niestety nie orientuje sie, że jestem w śnie. Co noc zdarza mi sie kilka snów...
|
Moje Albumy
| ||||||||||||||