Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Forum OOBE -> Udało Sie! X2, Ale Omg Pomocy:(
ja:)'s Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 28.12.2007 - 06:36
Udało mi sie drugi raz. Ha! Byłem w pełni świadomy. Już już Wam opowiadam jak było tylko muszę zacząć od początku i tyle dobrego... Kurde no... czyżby moje obawy były prawdziwe?
Śni mi sie coś o jakieś opętanej młodej dziewczynie. Ja jestem egzorcystą. Nie wiele ze snu pamiętam do momentu jak sie jakoś dziwnie zmienił i tak jakby stał się on LD. Siedzę z nią w pokoju i rozmawiam z nią, a raczej z tym demonem co ją opętał. Coś tam sie posprzeczaliśmy i mówię mu, żeby mi pokazał ten zeszyt z rysunkami. On go wyciąga i mi go pokazuje: Cieniu ludzie... jakbyście widzieli te rysunki jakie one piękne były. Naprawdę demon w niej miał talent... wszystkie przedstawiały kobietę, jej twarz... na początku była ona mało urodziwa, ale przerzucając kartki była coraz piękniejsza. Rysy twarzy coraz łagodniejsze, a twarz bardziej proporcjonalna. Rysunki były przeróżne. W pewnym momencie zorientowałem sie, że to przecież ja na nich jestem. Ale ale! Zaraz zaraz przecież ja jestem facetem! Dotknąłem w śnie swoją twarz i myślę... kurde czy ja tak wyglądam, dotykałem swojego nosa itd itp. Niektóre rysunki w swojej piękności były przerażające. Przedstawiały mnie z kawałkami ludzkich wnętrzności rozbryzganych na mojej twarzy..., a nie które były bardzo proste... Doszliśmy do końca zeszytu. Następnie spytałem sie go dlaczego on mnie prześladuje. Dlaczego męczysz tą biedną dziewczynę, ona przez Ciebie cierpi. Dlaczego mnie od dziecka prześladujesz (tutaj nawiązanie do mojego jednego z tematów)? Dlaczego do tego wykorzystujesz ją? On tylko na mnie spojrzał z szyderczym uśmiechem i tymi jego oczami, które jakby pochłaniały całą dobroć z otoczenia. Wiem, że ten demon w niej jest naprawdę POTĘŻNY. Po czym odezwała moja niedobra cecha. Zacząłem sie przy nim pysznić. Ha! Wiem dlaczego... bo jesteś zbyt słaby, aby mnie opętać. Jestem potężny. Silniejszy od Ciebie mimo tego, że Ty tak silny jesteś i nie miałbyś problemów opętać inną osobę. Nie dałbyś rady, więc wziąłeś dziewczynę, żeby mnie prześladować, a on tylko na mnie patrzał tymi oczami z tym uśmiechem (ten uśmiech był bardziej niefizyczny. Tzn nie było go na jej twarzy, ale czułem ten uśmiech). Po czym przystąpiłem do egzorcyzmu. Chwile sie pomodliłem, chwyciłem go za ramiona, ona sie taka malutka zrobiła... a raczej on w niej. Powiedziałem, żeby anioły ją chroniły, żeby już biedaczka nie cierpiała. Żeby on jej nigdy już nie opętał (aha, bo mi sie egzorcyzm we wcześniejszej fazie snu udał, tylko on ją ponownie opętał). Po czym wyszedł z ciała jej i stał koło mnie. Taka czarna ciemna postać. Cholernie sie wtedy go zacząłem bać. Gadam z nim dalej, a on mi zadał zaskakujące pytanie. Po co sie modliłeś jak chrześcijanin, prosiłeś anioły z nieba o pomoc dla niej, przecież i tak nie jesteś w pełni chrześcijaninem? Ja mu odpowiedziałem. Nawet gdyby to i tak wierzę w dobrych NP. Oni jej pomogą i już jej nie opętasz. Przestałem sie wtedy go bać i się uśmiechłem, naszła mnie chęć przytulenia go, ale wiedziałem, że jest zły. Jak chcesz to mnie możesz teraz wyciągnąć - mówię mu. Podaję mu rękę, a ten szarpnął... 1 raz... 2 raz i wtedy zacząłem czuć potężne wibracje. Jakby miliony woltów przez mnie przepływało. Już nie jestem w śnie tylko tutaj. Cieszę się, że jestem w pełni świadom i że teraz już mogę wyjść. Wychodzę... podnoszę sie jestem taki fajnie leciutki, ale nie wyszedłem cały, bo miałem problem z widzeniem. Wszystko co widziałem to jakbym patrzył na plamę oleju, w której sie odbija obraz. A ten olej rozmazany jest palcem, bardzo nieregularnie. Tak samo obraz był rozmazany. Ciężko było poznać kształty, ale domyślałem sie, w którym kierunku patrzę. Albo tak jakby patrzył przez nieregularnie zastygły kawałek szkła. Próbuję sie dostroić widzieć lepiej, jakoś mnie myśl naszła nie wiem czemu, że to przez moje powieki. Im bardziej sie starałem widzieć lepiej tym gorzej widziałem. Po za tym bałem sie cholernie, że on mnie opęta. Z drugiej strony pamiętałem co czytałem na forum, że raczej to mało prawdopodobne i wmawiałem sobie, że nic mi sie nie stanie. Wiedziałem, że gdzieś tutaj w pokoju jest tylko go nie widzę. Po czym znowu mnie naszła myśl, że to przez powieki teraz to już w ogóle nic nie widziałem. Próbowałem otworzyć oczy i nagle ciach wsysło mnie z powrotem w ciało i poczułem spadek wibracji, otwieram oczy. Cieszę sie niezmiernie, że mi wyszło, ale... . Czy ja mam złego NP???? Albo MTJota???? Pomóżcie!! Nie wiem co mam myśleć!! On widać naprawdę istnieje! Ratunku!!!!!! A jak mnie naprawdę opęta!!!??? Co wtedy???!!! Chyba jestem pierwszym takim przypadkiem na tym forum, co??

« Następny starszy · ja:)'s Notatnik · Następny nowszy »

Komentarze

Silverka
post 28.12.2007 - 10:52
Komentarz #1





Guests






Nikt CIe nie opeta, jesli wiesz, z enic sie nie stanie. na mnie rpobowano dwa razy egzorcyzmow bo mialam byc opetana, a tu nic nie dalo. NIC ALE TO NIC NIE MOZE CI ZROBIC KRZYWDY, jestes energi, jestes niezniszczalny ;) pozdrowka!
Go to the top of the page

 
« Następny starszy · ja:)'s Notatnik · Następny nowszy »
 
Moje Albumy