|
|
Aj mógłbym się bardzo długo rozpisywac... Napisze jak najkrótkocej :) Zasypiam. Budze się. Czy spałem? Nie pamiętam... Chyba wierciłem się dojść długo. Godzina? Północ. Chyba jednak spałem. Dobra, o czym to ja myślałem. Budze się. Cholera spałem czy znowu się wierciłem?! godzina 2 w nocy. Szlag. Nie pamiętam. Chwila coś jednak mi się przypomina. Budze się... I tak wiele razy chyba z 5, czy 6... Po każdej fazie REM :s. Sen jak zwykle świadomy, bez pamięci. Po prostu inny świat, a po za tym zachowuje się z taką samą świadomością jak w FŚ. Nie robiłem HTR za dnia -> czyli w trakcie snu też... Śni mi się, że jestem w warszawie a siwy wraz z SD mają bodajrze jakieś MP. W trakcie przygotowań spotykamy się, cośtam gadamy. Kurde we śnie warszawa wygląda jeszce dziwniej niż w FŚ. Tragedia, w ogóle nie wiem gdize co jest xd. W miejscu gdzie chodze na basen z tyłu okazuje się wielka hala i tam będę mistrzostwa. ubieram mój czerwony dresik i razem z siwym wchodze za free. Centrum przebieralni jak słonko - promieniście do każdej szatni. Jets też Herr - pewnie jak zwykle się dziwi o.O Przed budynkiem stoją jakieś rośliny wszystkożerne. Jest też kino. Mam za zadanie z jakiśtam kości ułożyć odpowiedni rysunek bo mnie pożrą. kino... chyab w Pałacu Kutury - podobne. Szlag, nie pamiętam filmu i akcji... ale coś się napewno działo, ważnego. Przechodzimy przez rośliny. Jestem na ulicy, gonie autorkar... Idzie siwy z kumplami od solo juniorów. Podbiegam. Wyśmiewają mnie - myslą, że chcę wrócić. Nie ja chcę tylko patrazeć. OK. Jetsem w centrum hali oglądam występ. Plac zabw. Wilekie dmuchane lewitujace coś. Nieskończony sufit. Kolorowa poduszka. Jestem z bratem wspinamy się na góre. Coraz trudniej, coraz łatwiej o upadek. PYK Tak chaotycznie ale wazne, zę ja to rozumiej i łatwo przypomne sobie resztę faktów ;)
|
|