|
|
To nie możliwie! To cud! Ten na górze chyba robi sobie ze mnie jaja! - wołałem, gdy uświadomiłem sobie co przed chwilą mnie spotkało. Od początku: Krótka drzemka po porannym bieganiu 11:00 - 13:00. Śni mi się, że jestem kelnerem w jakiejś restauracji i muszę nakryć stoliki za koleżanką, której dzisiaj nie będzie w pracy. Normalka - ostatni miesiąc miałem taką wakacyjną robotę i często takie monotematyczne sny. W pewnym momencie uwagę moją zwróciła postać malarza/konserwatora budynku. Brał on masę różnych rzeczy (farby, płótna, listewki, itp.) z magazynu dokąś tam. Wtem uświadomiłem sobie, że to znamy aktor. Ta jego mimika litości w oczach. Grał on w jakimś filmie z aniołami - był aniołem, zakochał się, stał się człowiekiem... Tyle pamiętałem we śnie (obrazowo). Potem mój tata stwierdził, że ten aktor za dużo rzeczy bierze na raz i że mu pomoże. Wziął kilka rzeczy od niego, a ja zrobiłem tak samo. Wtem na ścianie ujrzałem taką jakby tablice grobową (ale znaczenia miała czysto informacyjne). Było na niej napisane coś o tym aktorze: CYTAT xxx tak naprawdę nazywa się yyy, zmienił nazwisko po to by nikt nie kojarzył jego aktorskich sukcesów z byciem bratankiem słynnego reżysera Tylko tyle zapamiętałem, gdzie xxx i yyy były nazwiskami tegoż aktora, jednak zapomniałem dokładnie jakie to były. Potem miałem taki jakby głos Boga w sobie, jakbym znalazł się na sali wykładowej i udzielałby mi wykładu. Jego słowa brzmiał miej więcej tak (choć czułem jakbym sam je wypowiadał?!): CYTAT Widzisz, niektórzy się wyzbywają swoich predyspozycji, możliwości i talentów, by pokazać innym, że w życiu zawsze można osiągnąć wszystko czego się tylko zapragnie ciężką i systematyczną pracą nad sobą... Budzę się, zdziwiłem się strasznie i pomyślałem: "co za dureń z tak błahego powodu zmienia swoją godność, przecież to kompletnie bezsensu no i po cholerę mi taka informacja o kimś tam ;/". Nie zaszkodzi mi sprawdzenie tego. Otwieram google wpisuje "jakieś film z aniołami" o znajduje film "Miasto Aniołów", o mam swoje aktora ze snu i... Wciska mnie w fotel... Czytam po 100 razy a tam prawie identyczne słowa jak z mojego snu: KOD Nicolas Cage, właściwie Nicolas Kim Coppola (ur. 7 stycznia 1964 na Long Beach w stanie Kalifornia, USA) – amerykański aktor filmowy, bratanek słynnego reżysera Francisa Forda Coppoli. http://pl.wikipedia.org/wiki/Nicolas_Cage KOD Nicolas Coppola zmienił nazwisko, by robić karierę na własny rachunek i nie korzystać z uprzywilejowanej pozycji sławnego wuja Francisa Forda. http://www.filmweb.pl/person/Nicolas.Cage/biography Nicolas Cage->Coppola przypomniałem sobie, że taki właśnie akcent fonetyczny był na tej tabliczce ze snu... Nie wiem co o tym myśleć. Oczywiście istnienie prawdopodobieństwo, że kiedyś tam zasłyszałem coś tam o nim i nagle podświadomie sobie to przypomniałem... Tak na dobrą sprawę to nigdy się nie interesowałem nawet obsadą w filmach a co dopiero życiorysem aktorów. Raz widziałem ten film i doskonale pamiętam, że nawet nie wiedziałem jak się nazywają aktorzy w tym filmie... Jak dla mnie jest to istny cud, dowód na istnienie siły ponad nami, o której prawie nie mamy pojęcia (potęga podświadomości Murphiego?). A wy co o tym sądzicie?
|
| ||||||||||||||