|
|
Dawno nic nie kreciłem, z OOBE czy LD, i tak przez przypadek dzisiaj latałem :) miałem dość cieżki dzień wczoraj (praca fizyczna) ale co tam polozyłem sie kolo 22.40 [cos w tam manke było] miałem ciezka noc, co chwile przebudzenie, sen, czsami nie wiem czy spałem czy nie. Nad ranem miałem zajebiste dostrojenie, w śnie zasnąłem, i po chwili sie obudziłem, zobaczylem jakiegoś gościa chyba Arab :/ ale mniejsza o to, dzieki niemu wrociła mi świadomosc, byłem na środku jakies wysepki a w okol byla autostrada, ale samochodów bardzo mało. Zaczełem iść i zobaczyłem wielkiego Orła, to był przyjaciel (ale czemu akurat ptak?) dostałem przekaz żeby sie unieść i zaczełem latać :) Kocham to uczucie <3 jest genialne, wibracjie i w ogole masakra :) co chwile widziałem zwierzeta, najczesciej ptaki, jednego nietoperza i jakas kurzofretke :) to byli przyjaciele, albo jeden i sie zmieniał. Na koncu dostałem przekaz zebym polozył sie w powietrzu na plecach złaczył palce, zamknał oczy i lecial tak, obudziłem sie :) przyjemny sen :D
|
Moje Albumy
|