Mano88 - mini blog.


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

4 Stron V   1 2 3 > » 
 | Kategoria: Inne (paralize i te sprawy)
entry 08.06.2010 - 19:46
od tak chcialem miec paraliz, wiec przed snem sie ulozylem wznak, tym razem doslownie wznak.
zrobilem pare razy takie cos, czego nie umiem opisac i mialem paraliz. wraz z nim znowu mnie cos postraszylo i znowu jeden wielki chuj... boze, jaki ja jestem lamus ;o

 | Kategoria: Inne (paralize i te sprawy)
entry 12.01.2009 - 12:05
12 Stycznia 2009

Sciagnalem szamanskie bebny, zaaplikowalem na playliste i polazle do lozka. Sluchawki na uszach, leze prosto i zaczynam probe. W miedzyczasie postanawiam uzywac metody otwierania oczu co pare sekund.

Przez dlugi czas kompletnie nic sie nie dzialo, wiec myslalem, ze jako tako nic nie wyjdzie.
Po ok 20minutach zaczelo mi byc troche cieplo, wiec musialem zrobic pierwszy ruch i odkryc nieco koldre. Nie wiem skad, doszedlem do wniosku, ze ruszanie nie eliminuje stanu w jakim sie znajduje. Taki ani by to wyalienowany czy cos na taka podobe. Muzyka zdawala sie byc lekko oddalona, "jasna", "swieza" i jakbym sluchal zza drzwi.
W pewnym momencie zdalem sobie sprawe, ze w czerni pojawila sie jakas plamka, czy nie wiadomo co to bylo. Byla koloru czerwonego. Obok niej robily sie jakies lekkie zawirowania, wzorki - fraktale chyba.
Przed tym zanim skojarzylem, ze cos sie dzieje, otworzylem oczy bo sie jakos czyms przestraszylem. Rece i cialo odczuwalem juz jakos calkiem inaczej. Po calym doswiadczeniu, ktore trwalo niestety bardzo krotko, zdalem sobie sprawe, ze mam scierpniete rece, a cialo - to odkryte - bylo zimne jak cholera.

Po tym zdarzeniu, wlasciwie nie dzialo sie juz nic wiecej, oprocz paru doslownie 0.1 sek hipnagogow wzrokowych, ktore mialem pod powiekami. Pamietam bardzo dobrze ten jeden obraz, ktory przedstawial jakies pomiesczenie, stol, dwa krzesla z czego na jednym siedziala moja mama, a na drugim jakis inny osobnik.

Pozniej dalem sobie siana, zdjalem sluchawki i polazlem spac. Mialem jakies sny, ktorych nie pamietam.
To by bylo na tyle.

 | Kategoria: Inne (paralize i te sprawy)
entry 30.12.2008 - 20:55
29grudnia2008

Polozylem sie do lozka, z zamiarem oobe. Playlista zrobiona, wiec do dziela, podbijmy wszechswiat :)

Slucham muzyki relaksacyjnej, w miedzyczasie licze od 50 do 0. Przed tym, powiedzialem, ze jak skoncze liczyc, to moje cialo i ja sam bede maxymalnie zrelaksowany.


ZASNALEM.


Wynik: Porazka

Nastepna proba: moze 30grudnia 2008, moze po sylwku.

 | Kategoria: Inne (paralize i te sprawy)
entry 29.12.2008 - 15:15
28grudnia2008

Polozylem sie do lozka, z zamiarem oobe. Playlista zrobiona, wiec do dziela, podbijmy wszechswiat :)

Slucham muzyki relaksacyjnej, w miedzyczasie licze od 100 do 0. Przed tym, powiedzialem, ze jak skoncze liczyc, to moje cialo i ja sam bede maxymalnie zrelaksowany.

Doliczylem gdzies do 40 i juz czern przed oczami zrobila sie (ze tak nazwe) miekka. W miedzyczasie byla tez jakas lekko kolorowa, mialem wrazenie, ze latwiej mi cos bedzie zwizualizowac, mimo, ze jak nigdy nie umialem, tak dalej nic sie nie zmienilo :)

Doliczylem do 0, bylem zrelaksowany. Jakies 20sekund po skonczeniu, zalczyl sie glowny motyw "Sleeping Through The Rain".
Leze w bezruchu i oczekuje na paraliz, badz inne dziwne wirki. Niestety nic nie przychodzi latwo. Probuje odczuc jak bym sie krecil na karuzeli, lecz bezskutecznie.
Zaczyna mi byc goraco, ze az wszystko mnie swedzi, mimo to probuje sie dalej nie ruszac. Niestety po dluzszym czasie nie wytrzymalem i "przerwalem probe". Zmienilem pozycje i wtedy juz w sumie tylko sluchalem dzwieku ze sluchawek.

Jakims cudem zasnalem. Mialem sen, ze ide na spacer z dziewczyna z ktora pisuje na gg. Takie tam dziwne motywy, ktorych nie pamietam.
Budze sie kolo 1, muzyka zdecydowanie za glosno. Wkurzony, ze zasnalem mimo wmawiania sobie, ze tego nie zrobie zdjalem sluchawki i wylaczylem komputer.

Nowa pierwsza proba - wynik: Porazka


Kolejna proba, 29grudnia2008 - dzisiaj moze sie cos uda, jestem nie wyspany :)

 | Kategoria: Inne (paralize i te sprawy)
entry 09.09.2008 - 15:42
bedzie dlugo :)

Wstep:
Przychodze z pracy po poniedzialkowej, nie dobrze, wyspanej nocce. Ide zjesc obiad, a pozniej postanawiam obejrzec cos na telewizorze. Czas zlecial mi jakos dziwnie szybko, bo gdy spojrzalem na zegarek, byla juz 17.
Poszedlem do pokoju z lozkiem, po czym sie na nim polozylem i usnalem. Obudzilem sie o godz 19.30, a bardziej obudzila sie mama, ktora powiedziala "Wstawaj, bo juz siodma trzydziesci!". Po wyrwaniu ze snu, bylem otumaniony, gdyz jescze prawie spalem :D Spytalem " 7.30 rano??!!! I sie przestraszylem, ze nie poszedlem do pracy i bedzie przechlapane, ale szybko zostalem uswiadomiony, ze to jescze ten sam dzien :D
Pozniej porobilem pare rzeczy i o 22 postanowilem isc spac.

Przed kumulacja:
Klade sie po 22 i wiem, ze chce mi sie spac, ale nie moge zasnac. Wierce sie z boku na bok i gdy dobija 23.30, postanawiam isc obejrzec TV. Obejrzalem jakis filmik w telewizorze (wieczny student 2), po czym postanowilem isc znowu spac.
Po glowie krazyla mi juz informacja, ze powinienem miec dzisiaj paraliz, bo przewaznie mnie lapie, gdy mam takie dziwne klopoty z zasnieciem.
Klade sie po 1 w nocy i dalej mam klopoty, zeby wkoncu zapasc w sen.

Kumulacja:
Budze sie, o niewiadomej mi godzinie, a raczej zostaje "wyrwany" ze snu. Leze na boku i zaczyna mnie lapac paraliz.
Podswiadomie jestem szczesliwy, ze wkoncu mnie znowu dopadl, ale emocjonalnie jakos nie okazuje bycia zadowolonym.
Leze w paralizu i na wszelki wypadek (nie wiem czego :D ), uwalniam sie z niego.
Lapie mnie ponownie i wiem, ze bedzie mnie juz dopadal czesciej :) Leze na lewym boku w paralizu, po czym mam jakies wizyjne hipnagogi, krotkie, czyste, ale nie pamietliwe :D Wyrywam sie z paralizu.
Znowu mnie skubaniec zlapal :) Troche bylem otumaniony tym wyrwaniem ze snu, wiec zapomnialem, po co go chcialem.
Paraliz trzyma mnie dalej w swoich sildach i jakims cudem dochodzi do mnie informacja, ze przeciez to przedstep, do oobe.
Leze na lewym boku w paralizu i probuje wyjsc z ciala. Wydaje mi sie, ze mowilem cos w myslach "Opiekunowie, pomocnicy itp, pomozcie mi wyjsc", ale nie wiem czy to nie tylko wymysl chorej wyobrazni :)
Skupiam sie, w sumie nie wiem na czym i probuje wyjsc.
Przekrecam sie w prawa strone. Z poczatku w ogole to nie dziala, lecz po chwili czuje sie zaskoczony, bo wyczuwam, ze zaczynam sie przekrecac na prawa strone.
Dochodze z lewego boku w pozycje "na wznak", po czym niewiadomo czemu (no wlasnie, chyba przed niewiadoma), przerywam probe.
"Odskakuje" jak sprezyna w pozycje, w ktorej lezalem, czyli na lewy bok. Tym faktem stwierdzam, ze moglem wyjsc, ale jak zwykle cos musialem zjebac ;P
Nic nie szkodzi. Sprobuje ponownie sobie mysle :)
Czekam na paraliz i po paru sekundach dostaje to, co chce. Mam paraliz, a wraz z nim, przychodzi dziwna hipnagogia.
Widze w tej hipnagogii z widoku pierwszej osoby, czyli w tym przypadku odemnie samego. Slysze jakis glos, ze to lozko na ktorym leze jest opetane przez czarownice, czy kogos takiego. Zaczynam czuc strach. Dziwie sie jakim cudem, to prawda, skoro to moje lozko i nawet nikt na nim nigdy nie umarl itp.
Dalej czuje strach i dochodzi do mnie chyba kolejny glos o tym, ze zostalem opetany przez czarownice, czy znowu cos takiego.
Wybudzam sie i mysle "o lol, przeciez to byl sen, ze jestem opetany i to lozko".
No ale strach pozostal i wyrwalem sie jescze 2 razy z paralizu zanim zasnalem.

Bardzo sie ciesze, ze WKONCU dopadl mnie paraliz. Nawet z takiego faktu :)
Zobaczymy co przyniesie noc dzisiejsza :)

4 Stron V   1 2 3 > »