|
|
28 stycznia 2008 Klade sie z zamiarem na oobe. Znowu korzystam z pomocy muzyki relaksacyjnej, aby sie wyluzowac, lecz tymrazem nie slucham relaxacyjnej, ale "Hemi-Sync - white noise", czyli nagranie ulatwiajace wyjscie. Minelo z 20-30 minut. Nie chcialo mi sie spac, rowniez nie zanosilo sie na jakiekolwiek doswiadczenia. Wiec olalem z gory sprawe i wlaczylem jakies relaksacyjne. Nic sie nie dzialo, muzyka zaczela mnie nawet denerwowac, wiec wylaczylem mp3ojke, wywalilem w kat lozka, polozylem sie na lewym boku i postanowilem isc spac. --- Po jakims czasie.... Co jest grane? Mam paraliz. Nie mysle czy to przez nagranie czy ki but. Strachu juz przy nim nie mam, aczkolwiek chcialem sie z niego uwolnic. Mozna rzecz ze ta sztuke opanowalem do perfekcji :D Ok, uwolnilem sie. Ale co teraz? Leze, mija ok 5-10 sek. Znow lapie mnie paraliz, tymrazem z wibracjami, ale tylko na glowie. Uwalniam sie z paralizu i wibracji. Mija pare sekund, znow mnie lapie paraliz i znowu sie uwalniam. Czekam na paraliz. Spadam z lozka, oczy mam zamniete ale jestem swiadomy. Wiem, ze znajduje sie na podlodze i w dodatku szuram dupa o podloge. Dalej nic nie widze, ale jestem w pelni przekonany, ze to co robie jest normalne. Jestem jednym punktem swiadomosci, ale czuje dupsko i chyba moja swiadomosc jest w jego okolicy. No nic, dosc tych wyglupow! Czas isc spac, bo nie wstane do pracy. ---Momentoprzeskok--- Leze na lozku, w tej samej pozycji co lezalem podczas gdy czekalem na paraliz. Zastanawiam sie co to bylo i czy aby na pewno tego przed chwila nie zrobilem. Nie bylo zadnej roznicy miedzy realnoscia miedzy s.f i tym s. w ktorym bylem. Czekam na paraliz, juz ma przychodzic, czuje to. Postanawiam jednak wstac z lozka i udac sie po notatnik. Zapisuje jakies zdania (jescze tego nie czytalem, bo nawet dobrze wszystko pamietam) i ide lezec dalej. Nie czuje, aby kolejny paraliz mial sie zjawic, wiec ide spac. Nie kontrolowane oobe?
| ||||||||||||||||||||||