Notatnik April


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 06.02.2008 - 19:59
cztery dni przed Wigilia wysiadlo swiatlo, jakas wieksza awaria z powodu pogody...swiatlo wysiadlo po poludniu...nastepnego dnia rano, ok 3;30, wstalam by napalic w kominku, bo pradu nadal nie bylo, a jak nie ma pradu, to nie ma tez ogrzewania...
kiedy juz dosc dobrze palilo sie drewno, ulozylam sie wygodnie na kanapie, przykrylam kocami i zaczelam myslec o roznych sprawach, a pozniej zapadlam w drzemke, z ktorej to, wybudzil mnie trzask palacych sie polan, dolozylam do ognia...
chcialam znow sie zdrzemnac, zamknelam oczy...zobaczylam pod powiekami szary, plaski , nieruchomy obraz...nie wiem dlaczego, ale nakazalam sobie zobaczyc ten obraz w kolorze i w trzech wymiarach i....
znalazlam sie w jakims centrum handlowym...

mysle sobie - chwleczke, to chyba musi byc swiadomy sen, bo wiem, ze leze na kanapie, a jednoczesnie jestem w tym centrum...no, jak sen to sen, troche sie zabawie i zbadam to zjawisko...dodac musze, ze cos takiego takiego przytrafilo mi sie po raz pierwszy...

zaczelam zaczepiac ludzi i tlumaczyc im, ze sa w moim snie i mam do nich pytanie - co widza, kim ja dla nich jestem?...chcialam zeby mnie opisali...pierwsza osoba byla ladna, mila dziewczyna, z dlugimi blond wlosami, usmiechala sie z niedowierzaniem, na wiesc, ze jest w moim snie...pocieszylam ja, tlumaczac, ze ja jestem w jej snie....nie mam pojecia czy mnie rozumiala..pytalam tez innych, ale nie uzyskalam odpowiedzi...
wrocilam nagle ze snu na kanape...- ojej, szkoda, pomyslalam, ale zamknelam oczy i znow widze ten plaski, szary obraz i znow wysilkiem woli robie go kolorowym i trojwymiarowym...
jestem w centrum...
mysle, co by tu jeszcze zrobic...postanowilam wyjsc na zewnatrz...wyszlam, a tam noc i snieg...szlam pusta, osniezona droga ...uszlam juz spory kawalek, a tu zywego ducha, pomyslalam, ze wroce jednak do centrum, bo na tej drodze nic ciekawego sie nie zdarzy...
przyszlo mi do glowy, ze skoro to jest swiadomy sen, to nie musze isc, moge pofrunac...faktycznie, unioslam sie na pewna wysokosc, ktora kontrolowalam, bo nie chcialam zgubic sie w ciemnosci...lecialam pilnujac drogi...zobaczylam nadjezdzajacy samochod...znizylam lot, i pomachalam kierowcy przez przednia szybe...facetowi opadla szczeka, ze zdziwienia i ze strachu...
nagle dodal gazu jakby chcial mnie przejechac...zaskczyla mnie ta jego agresja.. przelecialm nad samochodem i wyladowalam na drodze...facet zrobil szybki U-skret i wjezdzal juz prosto we mnie...troche sie przestraszylam, ale pomyslalam, ze przeciez we snie moge wszystko...zaczelam 'golymi rekami' zgniatac ten jego samochod, ale tak, by miejsca kierowcy nie naruszyc...nie chcialam mu robic krzywdy, ale chcialam mu dac nauczke...zostawilam go w samochodzie zgniecionym jak papierowa kulka...patrzyl za mna z niedowierzaniem, pare razy obejrzalam sie za siebie, widzialam jego zdumiona gebe...
wrocilam do centrum...
w okienku kasy dostrzeglam goscia, ktory zajety byl biurowa praca...podeszlam do okienka i zadalam znow to durne pytanie - kogo widzisz, jak myslisz, kim jestem? facet cos tam memlal pod nosem, wydal nawet jakis dzwiek...
znalazlam sie na kanape...leze i mysle, co tez ten gosciu powiedzial...i slowo ktore wyburczal, przylecialo do mojej swiadomosci jak mucha...a on powiedzial - FREAK..:))

freak - ang. - kaprys, wybryk, wybryk natury, fenomen, dziwiak, ekscentryk

podczas tego snu, ani pozniej, nie przyszedl mi do glowy Monroe...
dopiero trzy tygodnie temu, przypadkowo znalazlam link oobe.pl w sieci...
zajrzalam, a tu znany mi juz skadinad p. Darek i propozycja kursu...

pobralam kurs, a wzamian smaruje tu swoje notatki, bo mysle, ze opisywanie swoich doswiadczen, to
jakby czesc umowy...cos za cos...
jeszcze raz bardzo dziekuje za kurs i serdecznie pozdrawiam..:)

a Wy, jakie macie zdanie na temat tego snu...?

cd.

 
« Następny starszy · Notatnik April · Następny nowszy »