Poszedłem normalnie spać nie wiedząc czemu obudziłem się o 3:00, i znowu chciałem zasnąć kiedy zaczęło mi się kręcić w głowie (miałem zamknięte oczy) i poczułem coś w stylu szarpania i ciemność przed oczami była inna, poczułem się jakby mnie prze teleportowało parę metrów dalej, nie czułem ciała i już nie leżałem, a stałem, zacząłem odzyskiwać wzrok aż tu nagle wsysa mnie z powrotem do ciała. Wstałem z łóżka, z jednej strony cieszyłem się że chyba mi się udało, a z drugiej że trwało to tak krótko.