Wczoraj postanowiłem wykonac zadanie z kursu, w którym mialem zrelaksować sie i skupić na rzeczy,(Wybrałem owoc) i uczuciach jakie mam gdzy obcuje z tym owocem na żywo. Po przeczytaniu wskazówek postanowiłem że cytryna to dobry pomysł, bo wydaje mi się "intensywnym" owocem ;], wszystkie odczucia powinny wydawać się wyraźne. Wprowadziłem ciało w stan relakcjacji, zaczałem w myślach, dotykać, wąchać obracać i smakować te owoc. Co chwila byłem bliżej snu, lecz mialem świadomość, nagle wszystko przepadło. Zbudziły mnie hałasy z poza mojego pokoju. Nie moglem znowy sie wprowadzić w stan relaxacji. Położyłem sie na boku i zasnałem. Zaczęło sie...
Miałem dziwne sny z oobe w roli głównej. Śniło mi sie że doświadczam oobe, że to jest dla mnie proste. lecz po wyjściu nic nei widze, czuję ta lekkość, wolność. Wstaję i obracam się w prawo (caly czas sen), wstaję z łóżka i chce przejść przez drzwi. Dziwne, ale pomyslałem że moge przez nie przeniknać, mimo tej swiadmomości używam klamki :|. Otwieram drzwi i spowrotem wracam do łóżka. Sniło mi sie ze trocę chodze po pokoju (cały czas ten sen o oobe) po czym znowu ta sytuacja z drzwiami, i wracam do łóżka-sytuacja się powtarza. W przerywach miałem jeszcze kilka różnych snów, nie pamiętam o co dokladnie chodziło, ale były dziwne. Poza tym słyszałem dziwne głosy, były to głosy chyba kobiece, ale nie jestem pewien, były bardzo ciepłe, niemogłem zrozumieć dokładnie co one znaczą, wysiliłem się, lecz poczułem tylko wielkie pozytywne uczucie, nie pamiętam czy mi się to śniło czy miałem to bzp. po relaksacji. W ogole tamtej nocy wszystkie sny były jakies "inne", czułem pewną świadomośc ze to tylko sny, lecz tylko obserwowałem, dziwnie sie w nich czułem, nie wiem co o tym myśleć. Nie wiem czy to jakiś postęp... :|