Jakieś 30 minut temu chciałem się zrelaksować i próbować "wyjść". Z przyczyn nie zależnych ode mnie ;), w moim pokoju przebywała także moja wqrwiająca siostra. Zaczeła bawic sie telefonem a ja prowalem sie odprezyc. i jak tu sie zrelaksowac jak ktoś ci pyka na klawiaturze telefonu :). Ale nie dałem za wygraną, rozluznilem ciało i próbowalem stworzyć jakąś wizualizacje. Wyobraziłem sobie dwa słupy jakiejs energii stojące poziomo, które zderzaja sie ze sobą, po zderzeniu zahaczaly sie o siebie i sciągnęły sie z powrotem, za kazdym razem gdy zderzyly sie i zaczely ciągnac w swoja strone czulem cieplo ogarniające cale cialo. pomyslalem to jest to! Wyobrazalem sobie ze te slupy zderzają sie ze sobą coraz szybciej, szybciej, a cialo ogarnialo coraz wieksze cieplo, juz prawie czułem lekkość totalną (przypominam ze siostry i jej pstrykania nie slyszałem :D) Aż nagle siostra zaczeła glosniej pstrykac po klawiaturze telefonu, i raptownie słupy robiły sie mniejsze, coraz wolniej sie poruszały, ciepło ustało ja sie obudziłem. Wystrzeliłem z łóżka i nawrzeszczałem na siostre :).
Tyle ;]