Marcinowy notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 06.05.2008 - 12:37
Wczoraj wieczorem zainteresowała mnie trochę muzyka do autohipnozy, typu: "lucid dreaming with wolves", albo "hipnagogia wieloryby 2004". Wgrałem sobie te utwory i kilka innych na mp3 playera. Wszystko starałem się zneutralizować :), żeby mi nie przeszkadzało: głód, jakieś hałasy, i inne potrzeby ;). Położyłem się do łóżka koło godziny 0.30. Na pierwszy rzut puściłem sobie wieloryby. Suuuper sie tego słucha, naprawdę polecam! Powoli już przechodziłem w stan pełnego rozluźnienia. Ale telefon zaczął mi świecić. Musiałem przerwać i go wyłączyłem. Zacząłem od początku. Później przyszły lekkie hipnagogie, pod powiekami zaczęły sie przetaczać różne barwy, i nagle przyszedł mi widok syreny uśmiechającej sie do mnie. Byłem obserwatorem. Cierpliwie czekałem. Wszystko było takie przyjemne. Lecz nagle zauważyłem że mam otwarte oczy. Wszystko zaczęło sie zamazywać. (problem z otwierającymi sie powiekami męczył mnie całą noc ;/ ). Słuchałem tego nagrania do końca, i chyba zasnęło mi sie bo obudziłem się jak się już skończyło. Następnie puściłem sobie to nagranie z wilkami. Większych wrażeń nie było, tylko jakieś tam swoje wyobrażenia lekko przyprawione pomocą podświadomości. Może dlatego że co chwila mnie rozpraszało głośniejsze wycie wilków. Dalej nic, pomyślałem że spróbuję czegoś innego. Włączyłem "szamana" z podkładem hemi sync-o ile sie nie myle. Gdy sie skończyło czułem lekkie "coś" ale też wiekszych efektów nie było. Wg. mnie to nagranie szamana za krótkie jest ;]. Na koniec puściłem sobie "Sleeping through the rain oobe". Na początku było przerażenie, bo te dzwięki spadającego deszczu utworzyły przed moimi oczyma upiorny obraz lasu. Zaczałem sobie wyobrażać że podchodzę do niego. Ujrzałem śliczny szmaragdowo-fioletowo-zielono-srebrny las. (wiem że to dziwny kolor, ale nie umiem go
opisać). Widziałem ruiny jakichś świątyń. Na jednej był jakis tajemniczy świecący znak wyżłobiony na skalnej ścianie świątyni. Dotknałem go, poczułem zimną, marmurową ścianę tej budowli, lekko wilgotną. Dalej palcami dojechałem do tego znaku. włożyłem tak 2 palce i jakbym wyjał trochę tej światłości z tego świecącego znaku. W ogole cały ten las, budowle, nastrój jakoś, przypominały mi kulturę elficką z rodem LOTR. Poźniej chyba nagranie sie skończyło. Zdjałem słuchawki, i położyłem sie na boku spać. Troche mnie głowa bolała, ale wkrótce zasnałem. Było jakoś po 3 w nocy. Dzisiaj też spróbuję!

Pozdrawiam Was ;*

 
« Następny starszy · Marcinowy notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz