|
|
Mój pierwszy wpis od bardzo dawna. Jak zawsze tym samym powodem była szkoła i zbliżająca się matura. Po prostu musiałem się wysypiać. No ale, teraz powinienem już mieć czas na codzienne treningi.Do dzieła! Zeszłej nocy miało miejsce dziwne wydarzenie. Opowiem to od początku. Około godziny 3 położyłem się spać (wiem, muszę uregulować godziny snu) i zacząłem wprowadzać się w głęboki stan relaksacji. Aha, muszę wspomnieć jeszcze, że od kilku miesięcy cierpiałem na chroniczne bóle głowy, nie wiem czym spowodowane. Ale wracając do relaksacji wprowadziłem się w głęboki stan, zatraciłem totalnie świadomość istnienia ciała i w dodatku wydawało mi się że moje "ja" przesuwa się o 45 stopni ku górze, a za chwile gdy się nad tym skupiłem odczułem, że znowu sie przesunałem ku górze o kolejne 45 stopni itd. Zacząłem wizualizację, strasznie się męczyłem. Nagle ogarnęła mnie fala złości, zacząłem się pocić. Nie wytrzymałem i obróciłem się na bok. Po chwili byłem całkowicie rozbudzony (nie zasnąłem). Wstałem z łóżka i zauważyłem że ból głowy który męczył mnie od kilku miesięcy, po prawej stronie głowy minał ;0. Zacząłem machać głową na boki, aby sprawdzić czy na pewno mnie nie boli (taki prymitywny sposób xD). Ale nic, kompletnie nic. Ból minął, a w dodatku nie mogłem spać. Dopiero zasnałem koło 5 nad ranem. Nie wiem co o tym myśleć. Czyżby regenerujące właściwości głębokiej relaksacji...? Nie wiem... *EDIT: Fale theta: Zakres o częstotliwości 4-7 Hz. Fale theta są najczęściej występującymi falami mózgowymi podczas medytacji, transu, hipnozy, intensywnego marzenia, intensywnych emocji. Świadomość przy tej częstotliwości pozwala na kontrolowanie bólu fizycznego, a w skrajnych przypadkach nawet krwawienia. Dla tej częstości tok myśli staje się niespójny i zanikają związki logiczne, co wyraźnie widać na przykładzie myślenia w czasie marzeń sennych. Ale mimo wszystko, jeżeli można kontrolować ból fizyczny w tym stanie, to ja to zrobiłem podświadomie. Bo nawet nie wiedziałem o takiej możliwości...
|
| ||||||||||||||||||||||