newtotheworld's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 26.03.2008 - 06:43
to samo, co wczoraj, tylko tym razem obudziłam się zmęczona i z bólem głowy. odkąd zaczęłam próby, pamiętam więcej snów.

entry 25.03.2008 - 12:20
położyłam się na łóżku, zrelaksowałam się i zaczęłam pracować z energią według tego, co napisał Bruce Robert w Nowych Drogach Energii, udało mi się uruchomić nogi - czułam mrowienie na całej ich długości, ale rąk nie. mimo to spróbowałam zrobić cały obieg ciała, kilka razy. potem, tak jak poprzednio wysłałam myśl, że chcę wyjść i proszę o pomoc przy tym, wyobraziłam sobie promień energii z czakry serca i... znów pojawiły się fale ciepła, od stóp w górę moich nóg - to wrażenie było z dziesięć razy mocniejsze od tego, co czułam, kiedy sama próbowałam pobierać energię. to ciepło kończyło się na moim brzuchu, więc próbowałam brać trochę z tej energii i przeciągać ją wyżej, tak, żeby zrobić pełny obieg, po jakimś czasie podobnie intensywne ciepło pojawiło się w moich dłoniach i przedramionach. nie pojawiły się wibracje. za to tym razem czułam też przemieszczanie energii w mojej głowie, przez chwilę miałam też wrażenie że coś przemieściło się nad moją twarzą, ale nic nie zobaczyłam, kiedy otworzyłam oczy. kilka razy miałam wrażenie, jakby moja niefizyczna głowa trochę się podnosiła - nie wiem, jak to opisać, spodziewałam się za każdym takim podniesieniem, że zaraz zaczną się wibracje, ale nic z tego. podsumowując: druga próba wyjścia z ciała i drugi raz była we mnie wpompowywana energia w podobny sposób (od stóp w górę nóg), bardzo intensywny napływ ciepła, nigdy wcześniej nic takiego nie czułam. może chodzi o to, że mam za mało energii, żeby wyjść?

entry 24.03.2008 - 17:54
kolejne zadanie dla początkujących. wizualizację zaczęłam od pomarańczy, uruchomiłam wszystkie zmysły, oprócz zapachu - nie udało mi się poczuć jej zapachu. udało mi się wyobrazić, jak ją obieram, czułam jej ciężar, powierzchnię skórki, smak miąższu i ślina napłynęła mi do ust;) hm... potem wyobraziłam sobie, że wychodzę z domu boso, w cienkiej sukience, czułam na sobie chłodny wiatr, czułam, jak porusza moimi włosami, czułam go na twarzy. stopami czułam zimne twarde schody. potem znalazłam się na polu, czułam pod stopami trawę i czułam, jak moje stopy zapadają się w zimną, miękką i trochę wilgotną ziemię. nie udało mi się poczuć zapachu w tamtym miejscu. udało mi się poczuć w jaki sposób sukienka dotykała mojego ciała i udało mi się poczuć pracę moich mięśni, kiedy się poruszałam.

entry 23.03.2008 - 20:38
zadanie 4+1 w ogóle mi się nie spodobało;) nie chciałam zmuszać się do wstawania o 4. chcę, żeby wyjście z ciała przydarzyło mi się w przyjemniejszych okolicznościach. w ciągu dnia przywoływałam istotę, o której pisała Silverka, w nocy położyłam się do łóżka i zaczęłam medytację, rozluźniłam ciało, skupiłam się na oddechu. miałam w sobie dobre uczucia. wyobraziłam sobie strumień energii w zielonym kolorze wychodzący z mojej czakry serca, wzywałam myślą tę istotę. po jakiejś chwili poczułam, że moje ciało zdrętwiało - w ogóle nie było to nieprzyjemne, tak jak niektórzy to opisują. zaraz zaczęły się wibracje! kiedyś czytałam, że tak się zaczyna wyjście, więc próbowałam siłą woli wyjść, ale to się nie stało. przez wibracje miałam problemy z przytrzymywaniem zamkniętych powiek;) bardzo się cieszyłam, że to się dzieje, bałam się jakoś "spłoszyć" ten stan. uderzyła we mnie fala gorąca, serce biło mi bardzo szybko. zaczęłam wirować, ale niestety wtedy usłyszałam jakieś hałasy w domu, zaraz miałam w głowie mnóstwo myśli, wibracje się skończyły, odrętwienie też. potem jeszcze raz spróbowałam, na zmianę drętwiały mi ręce i nogi, było mi bardzo gorąco, ale już nie pojawiły się wibracje, a ja byłam coraz bardziej zmęczona, po jakimś czasie zrezygnowałam. podziękowałam za to, co się wydarzyło i poprosiłam, żeby ta istota jeszcze pomogła mi wyjść następnym razem. przyszło mi do głowy, że może być tak, że wyjście z ciała wymaga wstawania o 4 w nocy tylko wtedy, gdy się wierzy, że rzeczywiście trzeba na to wyjście jakoś ciężko zapracować, poświecić się. a jeśli się uwierzy, że to jest łatwe i przyjemne, to będzie takie. odpowiada mi ta druga opcja:) zobaczymy:)

entry 21.03.2008 - 02:53
nigdy wcześniej nie próbowałam oobe, trochę się boję, ale jestem ciekawa. mam nadzieję na zwiększenie poczucia integralności. pierwszy problem - z prośbą do innych istot o pomoc przy wyjściu, bo jestem przyzwyczajona do myślenia, że mogę liczyć tylko na siebie. jest mi trudno poczuć tą prośbę, bo mam wrażenie, że nie mam do kogo jej skierować.

 
Mój obraz