|
|
położyłam się na łóżku, zrelaksowałam się i zaczęłam pracować z energią według tego, co napisał Bruce Robert w Nowych Drogach Energii, udało mi się uruchomić nogi - czułam mrowienie na całej ich długości, ale rąk nie. mimo to spróbowałam zrobić cały obieg ciała, kilka razy. potem, tak jak poprzednio wysłałam myśl, że chcę wyjść i proszę o pomoc przy tym, wyobraziłam sobie promień energii z czakry serca i... znów pojawiły się fale ciepła, od stóp w górę moich nóg - to wrażenie było z dziesięć razy mocniejsze od tego, co czułam, kiedy sama próbowałam pobierać energię. to ciepło kończyło się na moim brzuchu, więc próbowałam brać trochę z tej energii i przeciągać ją wyżej, tak, żeby zrobić pełny obieg, po jakimś czasie podobnie intensywne ciepło pojawiło się w moich dłoniach i przedramionach. nie pojawiły się wibracje. za to tym razem czułam też przemieszczanie energii w mojej głowie, przez chwilę miałam też wrażenie że coś przemieściło się nad moją twarzą, ale nic nie zobaczyłam, kiedy otworzyłam oczy. kilka razy miałam wrażenie, jakby moja niefizyczna głowa trochę się podnosiła - nie wiem, jak to opisać, spodziewałam się za każdym takim podniesieniem, że zaraz zaczną się wibracje, ale nic z tego. podsumowując: druga próba wyjścia z ciała i drugi raz była we mnie wpompowywana energia w podobny sposób (od stóp w górę nóg), bardzo intensywny napływ ciepła, nigdy wcześniej nic takiego nie czułam. może chodzi o to, że mam za mało energii, żeby wyjść?
|
|