|
|
Położyłem się po obiedzie na krótka drzemkę, zasypianie zajęło mi godzinkę ale wydaje mi się że traciłem w tym czasie świadomość. Po godzinie poszedłem do toalety i szybciutko wróciłem do łóżeczka, strasznie przyjemnie było się położyć na nagrzane wcześniej miejsce, zacząłem ponownie tracić świadomość, pamiętam że byłem pod jakąś dyskoteką, była grupka ludzi, ja znowu na skuterze, nie chcieli ich chyba wpuścić do środka i zmieniali lokal, kompletnie mnie ignorowali chociaż chciałem z nimi uczestniczyć w moim śnie. Pytałem się gdzie jedziemy itp. nie odpowiadali. W końcu znikli a ja zorientowałem się że zgubiłem buta, było ciemno i brakowało oświetlenia, wyciągnąłem telefon i próbowałem załączyć latarkę, marne skutki bo światło jakby się nie rozchodziło, świeciłem na 5 centymetrów dookoła telefonu. Z dyskoteki wyszedł jakiś facet, widziałem tylko jego kształt, był dobrze zbudowany, powiedział że jak sobie już nie pójdę to on się mną zajmie, tłumaczyłem mu że szukam buta ale nie wydawał się w ogóle tym interesować. Wsiadłem szybko na skuter i zacząłem się od niego oddalać, minąłem murek pod którym było 3-4 pary butów-tenisówek ale nie były to moje. Zatrzymywała mnie policja do kontroli a ja nic sobie z tego nie zrobiłem, pędziłem dalej przez miasto, coraz lepiej mi wychodzi to jeżdżenie na skuterze, wymijałem wszystkich przy pełnej prędkości prawie dotykając inne samochody, w myślach wiedziałem że gdym się zatrzymał to pewnie by mnie nie gonili, ale że uciekam to będą chcieli mnie złapać, i chociaż tego z tyłu mogę zgubić szybką jazdą po mieście to i tak inni nie będą mieli problemu żeby mnie złapać. W tym momencie urwał się sen a ja widziałem normalnie przed oczami, czerń i zielono-żółte punkciki, oczy jakby zaczęły mi migać w dół i w górę zmieniając za każdym razem kolor, po szybkiej chwili poczułem całkowite odrętwienie wszystkich kończyć, podrzuciło mną i wygięło, myślałem że to paraliż i lepiej jak pozostanę w tej pozycji, nagle do pokoju weszła mama i zapytała się czy się dobrze czuję, odparłem że pewnie, wzięła coś z pokoju i wyszła. Po chwili się obudziłem/odzyskałem świadomość i wyszedłem się upewnić czy to się na pewno stało, ale mama do pokoju nie wchodziła. Naturalnie nie jestem w stanie tak szybko migać oczami, chociaż może jestem w stanie a nie potrafię? Jestem ciekaw po jakim czasie występuje paraliż, czy jest możliwość że to co doświadczyłem to był paraliż ciała fizycznego odebrany bez świadomości we śnie.
|
|