|
|
Nie wiem czemu ale w południe ciągle doświadczam ciekawszych rzeczy, może nie ciągle co częściej. Może jest to spowodowane tym że jestem wypoczęty w pewnym stopniu po nocy, przynajmniej ciało, i jest mi wtedy łatwiej utrzymywać świadomość? Już będzie chyba tydzień jak nie ponad jak nie doświadczam wibracji, może dlatego że przestałem robić pompki, muszę znowu zacząć i się przekonać. Dzisiaj doświadczałem dosyć realnych wizualizacji, o ile to już nie był początek snu. Na początku z żółtych plamek które pojawiały się przy zamkniętych oczach formowałem kształty, nie jestem pewien czy w pełni świadomy, czy po prostu w czasie kiedy się przekształcały nadawałem im sens i nazywałem, a może trochę miałem na nie wpływ. Po chwili eksperymentowania z nimi zaczęły się pojawiać kolory i więcej szczegółów. Na początku w lewym górnym rogu "wizji" ale gdy zwróciłem na to uwagę to znikło. Potem starałem sam je jakoś formować. Widziałem jakieś pudełko płatków śniadaniowych z taką dziurką w środku że było można obserwować zawartość, przeglądałem jakąś torebkę a gdy chciałem zobaczyć co się w niej znajduję to wszystko wysypało się na łóżko, jakieś kobiece pierdoły do włosów, po chwili obserwowania tego na łóżku poczułem obecność psa który zaczął lizać mnie po szyi a gdy się odwróciłem w jego stronę to zniknął. W sumie pamiętam to dobrze, i byłem wtedy w jakimś stopniu świadomy to nie wiem czy miałem na to jakikolwiek wpływ czy po prostu tylko obserwowałem i w międzyczasie dodawałem do tego świadome komentarze. Zastanawia mnie czy może fakt załączonego komputera może mieć wpływ na zasypianie/doświadczenia poprzez sam dźwięk/ uspokajający burtkot.
|
|