Byłem w szkole, wyszedłem godzinę wcześniej z jakąś dziewczyną, wyglądała bardzo młodo ale tłumaczyła że ma 20 lat. Przypominała mi koleżankę z gimnazjum. Poszliśmy na pizzę. Jej udało się szybko złożyć zamówienie i pójść do stolika, ja musiałem długo czekać. Wykłócałem się z ekspedientką o to że chociaż była w trakcie obsługiwania mnie przyjęła innych klientów i stałem jak głupi, przeprosiła i podała pizze, były tylko dwie opcje, classica - pomidory i ser mozzarella lub jakaś inna z marchewką i czosnkiem, wybrałem tą pierwszą. Gdy podszedłem do stolika dziewczyny siedziała z rodzicami i jakimś chłopakiem, mówiła że wszystko zepsułem i mam już sobie iść, nie potrzebuje mnie. Zrobiło mi się głupio. Widziałem potem jak siedzi w tej restauracji z grupką chłopaków, śmiali się i robili sobie zdjęcia.
Spałem gdzieś na dworze, na łóżku, chyba w okolicach dworca. Wszystko widziałem pionowo, w pewien sposób do góry nogami, wydawało mi się to normalne biorąc pod uwagę pozycję w której się znajdowałem. Przechodziła obok mnie jakaś starsza kobieta spoglądając się na mnie z pogardą. Widziałem jak jakiś chłopak wchodził za pracą do jakiegoś biura, podziwiałem go. W telewizji podwieszonej pod sufit zabudowania pod którym byłem mówili że Chińczycy mają zamiar obrócić ziemię. Zastanawiałem się z profesorem jak to jest możliwe, doszliśmy do wniosku że wystarczy że zbiorą się w jednym miejscu w Chinach i ziemia zostanie przeważona. W sposób ten księżyc i słońce będzie tylko z ich strony a po drugiej stronie nastanie kompletna ciemność. Jakaś osoba podeszła do profesora gratulując mu osiągnięć, tłumaczył że chyba go pomylił z jego bratem bliźniakiem. Że w jego rodzinie wszyscy mają duże osiągnięcia literackie. Ja nie chcąc im przeszkadzać oddaliłem się.
Udało mi się zapamiętać około 5 snów z dzisiejszej nocy. W ostatnich dniach było gorzej, przez brak intencji. Chociaż budzę się w nocy z nadzieją doświadczenia wibracji to nie doświadczam ich. Doszedłem do wniosku że warto jest oglądać filmy/czytać, pomaga w wizualizowaniu, wcześniej brakowało mi dużo punktów odniesienia, próbowałem sobie wizualizować rzeczy których dobrze nie pamiętałem lub nie znałem.