Dziennik Snów


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 04.01.2015 - 14:04
Obudziłem się we śnie po tym jak wyleciałem z ciała, byłem energią która leciała z dużą szybkością przed siebie. Wybudziło mnie uczucie spadania i strach przed zderzeniem z murami. Wtedy chyba ponownie doświadczyłem tego samego ale z mniejszą prędkością, zaleciałem do pomieszczenia przypominającego sypialnię. W trakcie lotu wszystko było bardzo ciemne i mroczne. Był tam nieproszony kot, miałem się nim zaopiekować. Z pod łóżka wybiegła jakaś mała mysz, wiedziałem że mam ją złapać w chusteczkę i spuścić w toalecie. Chwilę za nią musiałem biegać. Nagle pojawił się profesor, tłumaczył mi że kotkiem można się zaopiekować nawet gdy nie ma się na niego dokumentów. Myląc sprawę z moimi kotami odpowiedziałem że wszystkie dokumenty mam, czego chyba się nie spodziewał.


Nagle znalazłem się na ostatnim piętrze jakiegoś domku, chyba byłem w łazience. Za oknem tuż na mojej wysokości rozlegały się chmury na całą górzystą okolicę. Podziwiałem ten widok do puki chmury nie zaczęły się rozchodzić.


Byłem w bardzo rozbudowanej szkole. Miała kilkanaście pięter. Chodziłem po różnych jej piętrach spotykając dużo znajomych, niektórzy mnie ignorowali. Trafiłem do jakiejś sali gimnastycznej, była tam jakaś impreza lub bal. Była tam masa ludzi, niektórzy uprawiali różne sporty, inni tańczyli. Witałem się ze wszystkimi ale nikt nie zwracał na mnie uwagi. Przy wyjściu jakaś kobieta chciała usłyszeć czemu wychodzę, tłumaczyłem że ciocia musiała zostawić dziecko mamie a ona jest w pracy i ja się nim muszę zająć. Była zdziwiona że jej to powiedziałem, mówiła że wszyscy przeważnie po prostu wychodzą bez mówienia. Po wyjściu były przede mną trybuny wypełnione kibicami bez koszulek, niektórych z nich znałem jeszcze z podstawówki. Pozwolili mi przejść. Wspinałem się po konstrukcji na sam jej szczyt. Znalazłem się na jakiejś górze, dookoła było pięknie, zielono, było pełno pagórków, szczytów i wzgórz. Chciałem to sfotografować, krajobraz przypominał mi ten który widziałem z okna łazienki.

 
« Następny starszy · Dziennik Snów · Następny nowszy »
 
Mój obraz