Dziennik Snów


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 16.01.2015 - 12:35
Byłem w Polsce, wracałem z dwoma osobami ze szkoły. Na drodze znajdującej się tuż przed domem startował samolot, nie udało mu się wznieść 2 razy a za 3 razem się rozbił. Chciałem to sfotografować ale miałem ustawiony źle telefon i pauzowałem ciągle film. Moi kompanie nie widzieli dokładnie co się stało, próbowałem im pokazać nagranie ale podczas nagrywania najciekawsze momenty były spauzowane. Tłumaczyliśmy sobie że ta linia lotnicza chciała zrobić pokaz umiejętności ale musieli zamontować krótsze skrzydła żeby się zmieścić w ulicy i nie utrzymały one ciężaru samolotu tak jak powinny.

Pod domem czekał na mnie tata w furgonetce, mieliśmy jechać do pracy. Przejeżdżaliśmy przez dużo zniszczonych ulic, próbując je wyminąć wjeżdżaliśmy w jeszcze gorsze. Spadliśmy z konstrukcji mostu martwiąc się o zawieszenie, na szczęście nic się nie stało. Dojechaliśmy do magazynu w którym mieliśmy kupić potrzebne nam rzeczy. Czekał tam były wspólnik taty, mieliśmy dla niego pracować. Przy zapłacie okazało się że brakuje im pieniędzy do zapłaty. Wszyscy popatrzeli na mnie jakbym coś miał, jakbym to ja miał wyłożyć pieniądze na materiał. Upierałem się że nic przy sobie nie mam. Jakaś młoda opalona, bardzo ładna kobieta zdjęła koszulkę wraz ze stanikiem i zbliżała się do mnie wolnym krokiem, zwróciłem uwagę na jej nieduże naturalne piersi. Byłem trochę onieśmielony bo obok stał szef. Podeszła nastawiając policzek, pocałowałem ją. Zapytała czy ciągle nie mam przy sobie pieniędzy, zażartowałem że jak ściągnie też dolną część ubioru to może się coś znajdzie, chociaż byłem przekonany że nic prócz kilku drobniaków tam nie znajdę. Żart nie zbyt się jej spodobał.

Pamiętam że mieszałem ręcznie jakąś zaprawę mając uważać żeby się nic nie wylało na podłogę ale nie było szans, za dużo jej było w kuble. Tata z szefem podwieszali chyba kasetony pod sufitem, gdy wylało się trochę zaprawy zrobiliśmy przerwę. Graliśmy w jakąś dziwną grę, na kawałkach małych tabliczek nakreślaliśmy różne wzory po rzucie kością, Była też ta dziewczyna, chciała zagrać ze mną sama.

 
« Następny starszy · Dziennik Snów · Następny nowszy »
 
Mój obraz