|
|
Dzisiaj spałem wyjątkowo krótko bo tylko około 6 i pół godziny, może dlatego pamiętam tak niewiele. Byłem u dziadka, było mu zimno bo nie grzał w piecu, szukałem po jego szafach jakiegoś koca żeby się mógł przykryć i ocieplić ale nie znalazłem, głównie skarżył się na wyziębioną szyję i stopy. Po dłuższych poszukiwaniach stwierdziłem że przecież mogę iść do domu po potrzebne rzeczy bo mieszkam niedaleko. Śniło mi się też że byłem u dawnego znajomego w domu, nie mogłem się tam odnaleźć, krążyłem w okół po pokojach ale nie mogłem dotrzeć do celu. W ostatnim śnie jaki pamiętam byłem na jakimś spotkaniu, było mnóstwo osób a ja wygłaszałem jakieś przemówienie.
|
|