|
|
Wczoraj (poniedziałek) przed zaśnięciem nastawiłem budzik na 3 w nocy (5 to troszke za późno ponieważ o 6 musiałem wstawać). Jednak samoistnie obudziłem się około 2 i doszedłem do wniosku, że i tak spałem już prawie 4h, więc postanowiłem się rozbudzić. Zacząłem czytać jakiś archiwalny numer mojego ulubionego pisma o komputerach, oraz pograłem trochę na komórce. Po około 45 minutach położyłem się, zastosowałem metodę na relaksację, a następnie na pogłębienie jej. Po pewnym czasie zacząłem odczuwać, że zaczynam lekko falować, następnie coraz bardziej, ale nie mogłem do końca wyciszyć umysłu. Po dłuższym czasie postanowiłem przerwać, pomyślałem, że tej nocyi tak nic z tego nie będzie. Zapadłem w sen...
|
| ||||||||||||||