|
|
Eee... Po co ja się wpisywałem na ten kurs - wszystko, co do tej pory dostałem znajdę tu, na forum. Lubię narzekać :) Udało się zrobić krok naprzód? Raczej nie. Udało się utwierdzić, że potrafię? Zdecydowanie tak. Odprężenie, paraliż ciała, sen na jawie - tyle umiem. Podobne techniki relaksacji stosuje się przy treningu np. biegów długodystansowych czy chodu. Potrafię się na tyle odprężyć, żeby całe moje ciało było rozluźnione. Czuję wtedy, jakbym się zapadał, jakbym był na granicy snu. Ale jestem w stanie tą granicę stworzyć, utrzymywać się na krawędzi. Kwestia autosugestii. Tylko nie potrafię się oderwać od ciała. Jeśli nawet uwolnię jeden palec, coś go znowu wpycha na swoje miejsce. Czuję, jakby blokował mnie jakiś niewidzialny mur. Ale każdy mur można wysadzić... Przynajmniej w teorii... Dzisiaj krótko, nie mam siły pisać po 2 egzaminach... Bardzo brzydkie coś zaczynające się na "S", a kończące na "A"...
|