|
|
Podesłano mi zadanie 3 - metoda 4+1 szkoda tylko, że nic mi z tego nie wyszło =/ Podążałam zgodnie ze wskazówkami sen ok. 4 godzinny, pobudka 1 godzina "rozrywki" bym się obudziła i spowrotem do łóżka. Położyłam się na plecach i relaksowałam się ; pomału ciało stawało się cięższe i nie czułam go( tylko jak zawsze klatka piersiowa dawała o sobie znać ), patrzyłam pod powieki koncentrowałam się na ciemności i mówiłam sobie - spokojnie nie zasypiaj wiesz jak wspaniale byłoby wyjść ? uda mi się , tylko nie zasypiaj !. Choć ciągle tak robiłam to nic z tego nie wychodziło coraz bardziej chciało mi się tylko spać, postanowiłam zmienić pozycję (uważałam, że to dobry pomysł) i położyłam się na brzuchu, a ręce miałam na poduszce - to był mój błąd, początkowo myślałam o tym by wyjść ,ale po kilku chwilach zasnęłam. Wstałam dziś popołudniu wściekła na siebie. Właśnie, gdy zasypiałam na plecach moje oczy są tak zmęczone i tak ciężkie jakby chciały już zasnąć, a ja im nie pozwalam, ale one wciąż napierają. Wydaje się to dla mnie udręką, nie wiem czy tak ma być ? Czy jest na to jakiś sposób ? Czy to ja robię coś źle ?
|