|
|
wczoraj odpuscilem sobie OOBE (za malo czasu), a zajalem sie LD (udalo sie przekonwertowac do mp3), muza hemi z komentarzami jest w miare ok da sie mniej wiecj zrozmumiec. ok do rzeczy, polozylem sie ok. 00, kurs trwa 1,5h. podobnie jak w cwiczeniach z oobe jest 10point relaxation, byc moze nawet w dluzszej formie. zaczyna sie jakby spokojnie, powoli wchodze w gleboki relaks, nastepnie przed oczami pojawiaja sie 'wirujace przestrzenie', nowe doswiadczenie jakie przezylem (a co wczesniej tzn. przy oobe pojawialo sie bardzo krotko, tak ze w zasadzie nie zwracalem na to uwagi), to jakby bujanie ciala, niby leze zrelaksowany i wszystko wydaje sie byc ok, ale swiadomosc (i obraz przed oczami), pokazuje ze moje cialo chce sie obrocic wokol wlasnej osi (os wzdluz ciala), buja sie w jedna wraca do porzadku i probuje to samo w druga strone jakby chcac sie wyrwac. to bylo silne odczucie, podobnie w dalszej czesci (sluchalem tylko 1 z 3 czesci kursu), tyle ze os jakby odrobine skrecala na NW (zakladajac kierunek mojej glowy=N), (pamietac o tym ze cialo ma byc skierowane polnoc-polundie..zapominam;/), ale chyba przy LD mozna to ominac, napewno nie mozna przy OOBE.pozniej rzeczywiscie czuje sie jak we snie, moje cialo funkcjonuje wlasnym rytmem, swiadomosc wlasnym. jakbym zupelnie nie kontrolowal ciala (balem sie ze zaczne chrapac albo cos;p ), w kazdym razie byly chyba 3takie momenty ze zupelnie nie swiadomie bralem glebszy oddech, tak po prostu ni z gruszki ni z pietruszki, to rzucilo mi sie w oczy ze tak powiem. oczywiscie na koniec cwiczenia bylo wybudzenie. nie czulem jakichkolwiek ciarek itd. nalezey zaznaczyc: sluchalem tego cwiczenia w pozycji dla mnie trudnej do zasniecia czyli na plecach. oczywiscie w miedzyczasie myslalem o tym co chce zobaczyc i doswiadczyc z tym LD, ale niestety nie udalo sie, moze nie jestem jeszcze dobrze przygotowany. postanowilem wysluchac hemi ld drugi raz, liczac na jakies spotegowanie efektu, zdjalem lancuszek bo zapomnialem poprzednim razem, ulozylem sie juz na boku (embrionalnie jak to zwykle sypiam zwiniety w kulke:). wiec slucham... i usnalem (w tej pozycji chyba najlatwiej zasypiam:)... nie pamietam w ktorym momencie, a pozniej obudzilem sie w 52min chyba, ale ku wielkiemu zdziwieniu pozycja w ktorej sie obudzilem byla idealnie taka jak ta w ktorej sluchalem hemi 1 raz! to wprawilo mnie w nielada zdumienie i zaklopotanie, bo mozna zadac sobie pytanie: czy aby tamtym razem napewno sie obudzilem i swiadomie wlaczylem jeszcze raz to samo hemi (przyczyny techniczne jakiekolwiek wykluczone), czy moze bylem caly czas we snie? pytanie pozostawiam bez odpowiedzi, nie potrafie jej znalezc.choc nie wierze ze moglem to zrobic przez sen to jednak obie sytuacje zdaja sie jednakowo prawdopodobne. dzis powtorze cwiczenie z ld. tak sie zastanawiam czy najpierw nie lepiej nauczyc sie ld a pozniej dopiero oobe. ale zobaczymy wyjdzie w praniu. trzeba dotlummaczyc teksty oobe i hemi-ld.
|
|