|
|
wczoraj kolejny raz zmierzylem sie z idoserem ld, wydaje mi sie ze coraz lepiej na mnie dziala. postaram sie jakos strescic wszystko to co sie dzialo, a raczej to o czym kazalem sobie 'pamietac'.. pierwsze co to bardzo szybka rekacja w postaci obrazow przed oczyma, na poczatku charakterystyczne kolorowe plamy, pozniej falujaca wrecz przestrzen kolorow, krecaca sie ku nosowi, a nastepnie falujaca jakby od glowy w dol. chyba nie mialem jeszcze tak duzej ilosci doznan podczas sluchania ld. pojawily sie takze wibracje, chyba 2 razy moje cialo chcialo falowac, od glowy do stop przechodzily silne fale chcace mnie jakby wyrwac z siebie samego. i cos czego jeszcze do tej pory nie spotkalem, byl pewnien moment.. ze moja glowa sama chciala obracac sie na boki, ale o bardzo maly stopien od polozenia rownowagi.. bylo tak przez pare chwil.. a pozniej jakby silna fala przeszla przez moje cialo i poczulem ze stalem sie dziwnie cieply i lekki, szczegolnie odczuwaly to moje dlonie ktore spoczywaly spokojnie wzdloz mojego ciala, jakbym kompletnie przestal je czuc, rowniez stopy i nogi.. czulem jakby cos chcialo mnie nie tyle wyciagnac co wypchnac z mojego ciala, jakby miedzy moje wlasciwe stopy i te drugie stopy wstawiony byl podnosnik i jedno cialo bylo rozpierane od drugiego, taki stan utrzymywal sie przez pewnien czas, pozniej bylo juz spokojniej.. w pewnych momentach jakbym tracil swoje mysli i byl w takim letargu.. mysalem o jakis chupotach, zeby nie wiem.. wsadzic ciasto drozdzowe do opakowan po babkach i ze tak wlasnie powinno byc, w pewnym momentach uswiadamiaja mi sie jakies kompletne glupoty.. aczkowiek teraz przypomnialo mi sie ze widzialem takze jakby 'przestrzenny' model walca wydrazonego w srdoku.. coz.. dzis idosera sobie daruje z racji stanu swiadomosci, ale jutro moze kolejny raz uda sie osiagnac.. moze jeszcze wiecej..
|
|