|
|
po dzisiejszym dolku moranlym i samopoczuciowym.. o ile tak to mozna nazwac, czyli po prostu = kac.. wieczorem posluchalem sobie znow etc_unofficial.. poprawil mi samopoczucie;) jest lepiej:) dalej jestem zdania ze kluczowymi momentami jest chwila z metalicznymi dzwiekami gdy ciarki przechodza przez moje cialo:) to byc moze rozladowanie tej zlej energi:) coz.. martwi mnie troche ze przestalem jakos pamietac sowje sny na dluzej.. ale niestety, przestalem cwiczyc.. nie zapisuje ich codziennie rano a to wydluzalo znacznie moja pamiec.. po prostu budze sie zmeczony bo generalnie dlugo sie ucze.. moze to tez ma wplyw na to ze nie mam ld/oobe - wyczerpanie organizmu.. choc jeszcze z innej strony moze wlasnie umysl by sobie odpoczal w astralnym swiecie.. tak mi cholernie teskno do tego astralnego swiata, zeby tam moc sie wyszalec, ale i uspokoic, zeby odnalezc samego siebie, zlamac rzeczywistosc, granice wlasnego postrzegania.. heh.. wszystko jest takie trudne.. a minelo juz sporo czasu do momentu pierwszych moich praktyk z tym tematem.. az z ciekawosci zobacze pozniej kiedy napisalem pierwszy post w pamietniku.. ale mysle ze grubo rok temu.. albo akurat rok.. jakos sentymentalnie mi sie dzis zrobilo:) ale i tak byc musi:) coz zobaczymy co dzis da nam ld/oobe.. a tak sie zastanawiam czy jeszcze raz nie sprobowac zresetowac sie death'em i etc.. zastanowie sie..
|
|