Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /home/oobe/webapps/oobe/park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Forum OOBE -> ;d Pierwsze Oobe?:) Czy To Bylo Oobe?:)
nikt..


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 07.05.2010 - 10:24
Jest druga pięćdziesiąt siedem, prawdopodobnie dokumentuje pierwsze swoje oobe. Kładąc się spać chwilę po 12, posłuchałem oobe od i-doser. Niestety wydawało mi się ze bez efektu. Położyłem się spać zrezygnowany, niemniej najpierw pojawił się sen, wydaje mi się ze bardzo świadomy i miałem nad nim kontrolę, chodziło o to ze jestem na jakiejś innej planecie albo na ziemi tylko w jakby przyszłości i chodzimy tunelami z jakimiś innymi czlekonutantami. Jakoś tak nie miałem co robić i zobaczyłem ze idzie mało zorientowana moja dawna nauczycielka, więc zagadalem do niej i poszliśmy do wielkiej spizarmi gdzie było kupę jedzenia, najlepsze było to ze ceny były w tysiącach ale jakieś innej walutyg były to same mieszanki płatków kukurydzianych albo suszonych owoców z nimi, ja się później oddzielilem i zwyczajnie przeszedłem po zakładzie. To wszystko się skończyło, niemniej w każdej chwili mówiłem sobie- kurcze jak fajnie jest myśleć i to kontrolować, przecież to jest super:) następnie to się skończyło i pojawiła się kolejna kwestia,albo oobe albo sen o oobe. Po pierwsze to co widziałem przed oczyma, jasność, a później jakby wirujaca wieloramienna gwiazda, biała, mało tego wydawało mi się ze to jeszcze ja zaczynam wirowac wokół niej, tak ze i ona się kręci i ja się kręce z materacem co najciekawsze, w uszach zaczął pojawiać się dziwny ostry dźwięk, taki ze ledwo można było wytrzymać,później ten dzięk możnaby porównać do dźwięku splukiwanej wody, ale takiej bardzo ostro lanej:)bo nie wiem jak inaczej to określić:) cóż.. Wiem ze później zrobiło mi się całkiem biało przed oczyma i poczułem się dziwnie lekki, więc normalnie wstałem ale niestety drugie ja nie leżało na materacu więc pomyślałem-pier..le nie robię:) i położyłem się znów myśląc ze lipa z tego. Znów to samo znów biel przed oczyma i coś niesamowitego-podnosi moje ciało, tak jakbym miał zawiasy w stopach:) nie wiem dlaczego wydaje mi się tylko ze na łóżku był jeszcze koc rozłożony który leży de facto obok łóżka:) a w ogóle to nie miałem wibracji.. To też kazałem sobie zapamiętać:) wracając, podniosło mnie za nogi i natychmiast wyrzuciło pod sufit:)przyznaje ze podnoszenie było bardzo mile:) no i w końcu pierwszy lot, nie trwał długo ale mógł trwać dłużej to napewno, niemniej pomyślałem-no no ale najpierw to naucze się wracać, więc starałem się poruszać palcem i później czym się da żeby wrócić,i powiem wam ze leżałem już w swoim ciele fizycznym i w nim położyłem ciało astralne i coś nie bardzo chciało się sklejac. Niemniej wróciłem-jak widzicie i czytacie:) co więcej, wróciłem do tego ciała i mówię-no to jeszcze raz:) znów biel znów uniesiony za nogi, trochę mi się to skojarzyło z mumia jak wstaje z sarkofagu, de facto muszę wam powiedzieć ze wydaje mi się iż miałem skrzyżowane ręce na klatce piersiowej jak faraon:)gdy mnie unosiło. No dobra ale unioslo mnie poraz drugi i wyrzuciło przez sufit, ale piętro wyżej widziałem jedynie żyrandol taki świecznikowy ale elektryczny, reszta była pusta i chyba mnie cofnelo.. No to jeszcze raz wyszedłem i wyrzuciło mnie przez 4 albo 3 piętra.. No właśnie to by się zgadzało z liczba pięter bloku gdzie jestem.. I na każdym piętrze te same świeczniki w pokojach, wyrzuciło mnie poza budynek i w sumie to w kosmos.. I później wróciło do ciała.. Nie wiem później chyba mi się śniło.. Ze ciągle dzwoni mi jeszcze w uszach, ale teraz jestem już obudzony i zaraz jak się przebudzilem to wyraźnie słyszałem dzwonienie w uszach:)no i prawie mokry od potu:) a do tego nie wiem czemu ale oczy mi trochę łzawiły:) no i cóż tyle z grubsza, pozostaje pytanie, czy to było oobe w świadomym śnie, czy to było ld a później oobe, czy może w ogóle lipa to wszystko. Niemniej-działo się to może na przestrzeni 2h gdzie napewno trzeba odliczyć merkuchanie oobe-35min na początku, no i jeszcze słuchanie trance:)też parę minut:) no i generalnie po przebudzeniu się w nocy zaraz śpię znów a tu jestem nie wiem jak obudzony:) pytanie czy to było w końcu oobe?powiem Wam ze generalnie teraz.. Świat wygląda dla mnie tak samo tyle ze człowiek jest trochę jakoś.. Lżejszy:) ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa:) jakby nie ciążyło na mnie tyle spraw i było jakoś.. Sympatyczniej:) heh tyle w sumie:) jeszcze odnośnie snu-jak przechadzalem się po tym zakładzie to te ogromne misy ustawione i wszędzie rozsypane płatki i owoce, różne mieszanki i przeszedłem się znaczyć jak ludzie pracują to obsługa siedziała na takich wysokich-barowe to przy nich nic-krzesłach przed monitorani ale jak przechodziłem to pozwijali okna, opieprzali się pewnie, ktoś tam tapete sobie ustawial.. Nie mogę sobie przypomnieć tylko waluty jaka tam obowiązywała:) a właśnie ten kto przyszedł ze mną coś gadał z tym sprzedawca:) jak to na bazarze-chciał coś utargowac:)

edit: sory za bledy, ale wszystko bylo pisane na kom zaraz po wydarzeniu:) i tak troche bez ladu i skladu:)

« Następny starszy · nikt.. · Następny nowszy »

Komentarze

post 11.06.2010 - 13:47
Komentarz #1


Przyjaciel Rodziny
*****

Grupa: Podróżnicy
Postów: 52
Dołączył: 06.03.2010
Skąd: Białystok
Nr użytkownika: 7807



hmm to chyba miałeś to swoje pierwsze oobe, sama nie wiem co o tym myśleć, ale nie zaprzepaść teraz szansy i staraj się wychodzić każdej nocy ;) A to, że Ci lżej to może efekt placebo, a może nie, sama nie wiem.

Pozdrawiam :)
Go to the top of the page
post 22.06.2010 - 22:33
Komentarz #2


Członek Rodziny
******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 72
Dołączył: 26.10.2008
Skąd: capital city
Nr użytkownika: 5677



raczej staram sie o tym krytycznie myslec i nie bardzo chce mi sie wierzyc ze to oobe:) ale mam taka nadzieje.. teraz czesto dochodze do stanow kiedy mam juz jasnosc przed oczyma, czuje ze nie jestem w swoim ciele, tzn. nie czuje juz swojego ciala, jakbym byl nad nim, ale czegos czegos brakuje.. jakiegos momentu ktory mnie kopnie i wypchnie do konca.. czegos mi brak..
Go to the top of the page

 
« Następny starszy · nikt.. · Następny nowszy »
 
Mój obraz