w grucie rzeczy nie ma jak to zaspac..
niemniej zastanawiam sie czy jest mozliwe zastapienie snu, chodzi mi tu glownie o aspekt medytacji, bo generalnie z tego co wiem organizm odpoczywa duzo lepiej w trakcie medytacji niz snu. zatem - gdyby sen skrocic do 3h a do tego dodac 1h medytacji zastepujaca chocby 3h snu to ilez wiecej czasu pozostanie na inne czynnosci. najwazniejszy problem w tym rozwiazaniu - zeby nie zasnac w trakcie medytacji bo wtedy stanie sie to co dzis - czyli legalnie zaspie. ale mysle ze pomysl sam w sobie jest do rozwaznenia. przetestuje w weekend, zeby nie bylo problemow.
pozostaje jeszcze kwestia doboru pory takiego snu polaczonego z medytacja i pytanie - medytowac przed snem czy po obudzeniu?