nikt..


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

12 Stron V  < 1 2 3 4 5 > » 
entry 19.05.2011 - 12:29
w grucie rzeczy nie ma jak to zaspac..

niemniej zastanawiam sie czy jest mozliwe zastapienie snu, chodzi mi tu glownie o aspekt medytacji, bo generalnie z tego co wiem organizm odpoczywa duzo lepiej w trakcie medytacji niz snu. zatem - gdyby sen skrocic do 3h a do tego dodac 1h medytacji zastepujaca chocby 3h snu to ilez wiecej czasu pozostanie na inne czynnosci. najwazniejszy problem w tym rozwiazaniu - zeby nie zasnac w trakcie medytacji bo wtedy stanie sie to co dzis - czyli legalnie zaspie. ale mysle ze pomysl sam w sobie jest do rozwaznenia. przetestuje w weekend, zeby nie bylo problemow.

pozostaje jeszcze kwestia doboru pory takiego snu polaczonego z medytacja i pytanie - medytowac przed snem czy po obudzeniu?

entry 15.05.2011 - 23:33
mialem sen, co prawda juz nie wiele z niego pamietam ale zaintrygowala mnie jedna rzecz bo w zasadzie nigdy takiego - czy tego typu snu - nie mialem.
snilo mi sie ze kogos ratowalem, dziewczyne, nie pamietam kto to byl choc wydaje mi sie ze to ktos znajomy, musialem jej pomoc bo cos jej grozilo, tez nie pamietam co. to byla wysoka sciana z czegos dziwnego.. w kazdym razie dziewczyna podala mi cos dziwnego, to jakby element uzbrojenia, cos co zakladalo sie na ramie, dopasowane do samego ramienia ale oslaniajace je tylko z zewnatrz, na przedramieniu az do lokcia dopasowana jakby blacha, waska oslaniajaca tylko triceps, na lokciu jakies zalamanie, dzwignia ale dzialala spprawnie tak ze caly mechanizm sie zginal. dalej od lokcia do samego nadgarstka dwa takie lekko polelipsowate prety jeden grubszy, prawie jak dwie kosci, oslaniajace od zewnatrz i pozniej miedzy palcami przechodzace na wewnetrzna czesc dloni i zakonczone szpikulcem.
dostalem takie dwa na oba ramiona.
chodzi o to ze ja to zalozylem, wiedzialem ze mnie bedzie bolalo, ale ze dzieki temu przeniose ta dziewczyne. zalozylem to te szpikulce wbily mi sie w dlonie i zmienilem sie w smoka, dlonie zaczely mi plonac, pozniej w gore, az do ramion i caly stalem sie smokiem. jakis dziwny zal czulem opuszczajac ta ludzka postac i stajac sie tym smokiem. oczywiscie dziewczyne przenioslem przez ten mur.. to wygladalo jak taki wysoki zywoplot ale gesty i to nie byly rosliny.. to bylo cos dziwnego, jakby.. zaplatajacego sie.. sznurki.. nie wiem takiego cos dziwnego brazowego jak weze.. aczkolwiek dookola byla zima.. i to bylo moje stare podworko..
co do samego smoka.. byl nie jakis wieloglowy.. jakis taki.. bardziej podobny do gryfa, pytanie co to moze znaczyc? w sennikach pisze tylko o tym ze - widziec smoka. a stac sie smokiem? nigdy tego typu rzeczy nie mailem.. zawsze czlowiekiem bylem...

entry 09.05.2010 - 17:15
coz kolejny raz kolejna proba miala miejsce wlasciwie.. wczoraj:) posluchalem sobie znow i-doser oobe i juz podczas 1 sesji rzucila mi sie biel przed oczy:) to bylo pozytywne, mysle sobie - dam rade w koncu juz raz mi sie to udalo, ale cos jednak mnie blokowalo, a nie mam pojecia co. ciekawy jest fakt, ze nie pojawiaja sie wibracje, pojawiaja sie za to inne ciekawe aspekty, a mianowicie to wypychanie z ciala:) tak patrze po sobie ze rzuca mna na wszystkie mozliwe strony i na wszystkie mozliwe sposoby:) chyba juz kompletnie podswiadomie bardzo chce wychodzic;) najpierw wypychalo mnie w prawo (nie wiem czemu zawsze w prawo:) ), pozniej wyciagalo mnie do dolu, pozniej wypychalo za glowe, albo chcialo przekrecic w prawo czy ciagnelo w dol. niemniej - najwazniejszego efektu nie bylo, nie tym razem oobe:) moja uwage zwrocil jeden fakt, ze w pewnym momencie, albo momentach wrecz czulem jak nogi sa lekkie - unosza sie i juz sa ponad cialem - rece to samo, caly tulow, nawet klatka piersiowa a jakos wyjatkowo glowa ciazy, niesety nie znam powodu dlaczego tak sie dzieje.. moze dlatego ze bylem przemeczony.. nie wiem nie mam pojecia..

entry 07.05.2010 - 10:24
Jest druga pięćdziesiąt siedem, prawdopodobnie dokumentuje pierwsze swoje oobe. Kładąc się spać chwilę po 12, posłuchałem oobe od i-doser. Niestety wydawało mi się ze bez efektu. Położyłem się spać zrezygnowany, niemniej najpierw pojawił się sen, wydaje mi się ze bardzo świadomy i miałem nad nim kontrolę, chodziło o to ze jestem na jakiejś innej planecie albo na ziemi tylko w jakby przyszłości i chodzimy tunelami z jakimiś innymi czlekonutantami. Jakoś tak nie miałem co robić i zobaczyłem ze idzie mało zorientowana moja dawna nauczycielka, więc zagadalem do niej i poszliśmy do wielkiej spizarmi gdzie było kupę jedzenia, najlepsze było to ze ceny były w tysiącach ale jakieś innej walutyg były to same mieszanki płatków kukurydzianych albo suszonych owoców z nimi, ja się później oddzielilem i zwyczajnie przeszedłem po zakładzie. To wszystko się skończyło, niemniej w każdej chwili mówiłem sobie- kurcze jak fajnie jest myśleć i to kontrolować, przecież to jest super:) następnie to się skończyło i pojawiła się kolejna kwestia,albo oobe albo sen o oobe. Po pierwsze to co widziałem przed oczyma, jasność, a później jakby wirujaca wieloramienna gwiazda, biała, mało tego wydawało mi się ze to jeszcze ja zaczynam wirowac wokół niej, tak ze i ona się kręci i ja się kręce z materacem co najciekawsze, w uszach zaczął pojawiać się dziwny ostry dźwięk, taki ze ledwo można było wytrzymać,później ten dzięk możnaby porównać do dźwięku splukiwanej wody, ale takiej bardzo ostro lanej:)bo nie wiem jak inaczej to określić:) cóż.. Wiem ze później zrobiło mi się całkiem biało przed oczyma i poczułem się dziwnie lekki, więc normalnie wstałem ale niestety drugie ja nie leżało na materacu więc pomyślałem-pier..le nie robię:) i położyłem się znów myśląc ze lipa z tego. Znów to samo znów biel przed oczyma i coś niesamowitego-podnosi moje ciało, tak jakbym miał zawiasy w stopach:) nie wiem dlaczego wydaje mi się tylko ze na łóżku był jeszcze koc rozłożony który leży de facto obok łóżka:) a w ogóle to nie miałem wibracji.. To też kazałem sobie zapamiętać:) wracając, podniosło mnie za nogi i natychmiast wyrzuciło pod sufit:)przyznaje ze podnoszenie było bardzo mile:) no i w końcu pierwszy lot, nie trwał długo ale mógł trwać dłużej to napewno, niemniej pomyślałem-no no ale najpierw to naucze się wracać, więc starałem się poruszać palcem i później czym się da żeby wrócić,i powiem wam ze leżałem już w swoim ciele fizycznym i w nim położyłem ciało astralne i coś nie bardzo chciało się sklejac. Niemniej wróciłem-jak widzicie i czytacie:) co więcej, wróciłem do tego ciała i mówię-no to jeszcze raz:) znów biel znów uniesiony za nogi, trochę mi się to skojarzyło z mumia jak wstaje z sarkofagu, de facto muszę wam powiedzieć ze wydaje mi się iż miałem skrzyżowane ręce na klatce piersiowej jak faraon:)gdy mnie unosiło. No dobra ale unioslo mnie poraz drugi i wyrzuciło przez sufit, ale piętro wyżej widziałem jedynie żyrandol taki świecznikowy ale elektryczny, reszta była pusta i chyba mnie cofnelo.. No to jeszcze raz wyszedłem i wyrzuciło mnie przez 4 albo 3 piętra.. No właśnie to by się zgadzało z liczba pięter bloku gdzie jestem.. I na każdym piętrze te same świeczniki w pokojach, wyrzuciło mnie poza budynek i w sumie to w kosmos.. I później wróciło do ciała.. Nie wiem później chyba mi się śniło.. Ze ciągle dzwoni mi jeszcze w uszach, ale teraz jestem już obudzony i zaraz jak się przebudzilem to wyraźnie słyszałem dzwonienie w uszach:)no i prawie mokry od potu:) a do tego nie wiem czemu ale oczy mi trochę łzawiły:) no i cóż tyle z grubsza, pozostaje pytanie, czy to było oobe w świadomym śnie, czy to było ld a później oobe, czy może w ogóle lipa to wszystko. Niemniej-działo się to może na przestrzeni 2h gdzie napewno trzeba odliczyć merkuchanie oobe-35min na początku, no i jeszcze słuchanie trance:)też parę minut:) no i generalnie po przebudzeniu się w nocy zaraz śpię znów a tu jestem nie wiem jak obudzony:) pytanie czy to było w końcu oobe?powiem Wam ze generalnie teraz.. Świat wygląda dla mnie tak samo tyle ze człowiek jest trochę jakoś.. Lżejszy:) ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa:) jakby nie ciążyło na mnie tyle spraw i było jakoś.. Sympatyczniej:) heh tyle w sumie:) jeszcze odnośnie snu-jak przechadzalem się po tym zakładzie to te ogromne misy ustawione i wszędzie rozsypane płatki i owoce, różne mieszanki i przeszedłem się znaczyć jak ludzie pracują to obsługa siedziała na takich wysokich-barowe to przy nich nic-krzesłach przed monitorani ale jak przechodziłem to pozwijali okna, opieprzali się pewnie, ktoś tam tapete sobie ustawial.. Nie mogę sobie przypomnieć tylko waluty jaka tam obowiązywała:) a właśnie ten kto przyszedł ze mną coś gadał z tym sprzedawca:) jak to na bazarze-chciał coś utargowac:)

edit: sory za bledy, ale wszystko bylo pisane na kom zaraz po wydarzeniu:) i tak troche bez ladu i skladu:)

entry 04.04.2010 - 20:28
tak sie nastawialem wczoraj.. sluchanie i tripa i ld.. na poczaku tripa sam zaczalem wzbudac wibracje opisanym wczeniej sposobem.. bo po prostu moglem. wyobrazalem sobie ze fala przeplywa z glowy i wraca do niej, czulem wibracje, ale po pewym czasie nie moglem juz ich wywolac.. nie wiem.. rozladowal mi sie kondensator we lbie czy jak.. pozniej tylko drobne bujanie.. poszedlem spac, obudzilem sie kolo 4 wiec pomyslalem ze sproboje 4+1, ale nic nie dalo bo zasnalem.. a z tych chwil ktore pamietam to i tak wyszlo tyle ze nic nie bylo.. szkoda.. moze dzis..

12 Stron V  < 1 2 3 4 5 > »   
Mój obraz