nikt..


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

12 Stron V  « < 8 9 10 11 12 >
entry 12.11.2008 - 00:33
hmm... zwykle sluchalem sobie hemi LD i dopiero wtedy zapamietywalem sny itd. ostatnio mialem mala przerwe, ale dzis (wczoraj kladac sie spac nie sluchalem wogole hemi - bylem zmeczony - polozylem sie po 3), ale mialem sen, co prawda nie pamietalem go gdy wstalem, ale przypomnial mi sie ok 2 godziny pozniej. jednoznacznie mozna powiedziec: cwiczenia daja efekt. gdy nie cwiczylem zupelnie nie pamietalem swoich snow i nigdy mi sie nie przypominaly tak jak dzis w srodku dnia. ok oto sen

byl krotki i pamietam tylko jeden moment mialem w reku i zdaje sie ze zakladalem na siebie kurtke (ta krora niedawno wywiozlem do domu bo byla juz tak zmachrana ze szok, przeszla swoje i czas najwyzszy by zastapila ja nowa - co sie stalo), no i zakladam ja na siebie i widze ze na plecach ma takie laty i zszyte do siebie niedbale, w taki nieulozony sposob, niebieskimi nicmi, kawlalki materialu tez nie byly wspaniale. jednym slowem gdy ja zalozylem to jak pocerowana skarpeta na plecach:)

oki ale teraz sproboje znalezc z tego jakikolwiek sens. sennik mowi kurtka - poniżenie hmm.. szeroko mozna rozumiec i dochodzic czy to racja czy nie... jest haslo - cerowac rajtuzy, nie ma hasla cerowac, a to co jest oznacza przykladanie zbyt wielkiej wagi do szczegolow... hmm... moze chodzi o prace, moze jestem pracoholikiem i powinienem uwazac, traktowac wszystko bardziej jak przyjemnosc a nie obowiazek.. wszak nadgorliwosc jest gorsza od sabotazu...ok jesszcze sprawdze late.. jest łatać - i co? drobiazgi utrudniają ci życie prosze bardzo, jakie to wszystko wymowne! kurcze musze sie nad tym glebiej zastanowic ale pierwsze co mi sie rzuca w oczy to to ze chodzi o prace, trzeba sie spokojnie ze wszystkim wyrabiac i nie byc pedantem. jest tez łata - trud czyli bedzie ciezko... czyli bedzie ciezko, a ja mam sie opanowac i nie przywiazywac zbyt wielkiej wagi do detali z duma oswiadczam ze zrozumialem pierwszy raz sen i odnosze dziwne wrazenie jakby akurat takiej a nie innej sfery zycia on dotyczyl.

entry 09.11.2008 - 19:41
dzis mialem sen ze nanej mi serii... no i fajnie :) ale byl tez jakis inny sen, ktorego budzac sie juz nie pamietalem. co prawda przypomnial mi sie on w srodku dnia jednak nie mialem mozliwosci zapisania go gdziekolwiek. uwaga: za kazdym razem kiedy przypomne sobie jakis sen i mysle: zapamietam, nie zapamietuje go. po drugie: sny ktore zapisalem pamietam wszystkie.

entry 07.11.2008 - 18:10
hmm..
wplyw alkoholu na oobe i ld

przez ostatnie dwa dni bylem na piwku po czym jak zawsze chcialem trenowac oobe/ld, sluchalem wiec sobie ld i zauwazylem ze za kazdym takim przypadkiem nie mialem zadnego snu .. badz go nie pamietalem:) wniosek :trenujesz: nie pij

powiem wiecej : nawet lyczka :)

entry 04.11.2008 - 18:43
wczoraj sluchalem chyba tylko do ex.2:) straasznie jakos zmeczony sie czuje... sluchalem ex 1-2 z oobe. mialem tylko jeden sen, chcialem go spisac, wiec jak tylko sie przebudzilem (chyba kolo 5), mysle sobie spisac czy niespisac.. spisac, siegam prawa reka na szafke obok lozka i wyciagam kalendarz. na wpol przytomny biore dlugopis (za wczasu wlozony do srodka -znajac siebie przy braku dlugopisu porzucilbym pisanie:) ) i pisze. nie widze gdzie pisze (bo oczy przymkniete chca spowrotem spac), nie widze jak (staram sie pisac linijka pod linijka :) ), no i ciemno jeszcze w pokoju wiec nie chce mi sie ruszac nawet palcem.. no ale jak trzeba to trzeba:) efekt: biore teraz kalendarz do reki, otwieram tam gdzie zostawilem dlugopis i... pisalem na zadrukowanych stronach (z rocznym kalendarzem) :) czytelnosc - 40%, pisanie linijka w linijke mmm:P nawet 85% , przytomnosc - 0% :P wymagalo nadludzkiej sily odszyfrowanie mojego snu:)

-->sen
siedze sobie na zwrotach [mi znane miejsce] i jest rozprawa o jakis studiach (chyba moich, ale nie wiem czego dotyczaca - nie pamietam ani nie zapisalem), kumple to moja klasa, czuje sie jakos dziwnie niesfornie jako uczen, wkazdym razie nauczyciel (czy tez wykladowca) stoi za regalem (taki magazynowy) i cos mowi, ja chce go widziec jak mowi i jakos sie musze schylac, krecic itd. zeby widziec jego twarz i to sam on, jak cos do mnie mowi (szkoda ze nie pamietam co), to musi stanac na palcach albo troche sie przychylic, skrecic szyje czy cos. osoba ktora robila wyklad to postac mojego nauczyciela z... gimnazjum. zostal w mojej pamieci z powodu lamania linijek:) ale to juz inna historia:) jednym slowem.. nie mam pojecia co mam odczytac przez ten sen:) ale pomysle:)

entry 03.11.2008 - 17:43
-->schody:
QUOTE
spóźnione, pomyślne załatwienie sprawy
iść w górę - trudy do pokonania
a ja zawsze chce isc do gory po tych schodach... to co sam sobie problemy robie.. na to wyglada... zegarka takiego jak

widzialem nie znalazlem, bo zegarek to:
QUOTE
kieszonkowy zegarek dostać od kogoś w podarunku - będziesz tracił czas napróżno
podarować komuś - spóźnić się na schadzkę

tylko takie tlumaczenie znalazlem.. a nic z tego nie widzialem, nie widzialem tez tykania, widzialem te dwie godziny ktore zapamietalem i tyle.. jest jeszcze kosmita czyli - niesamowite niespodzianki.. tylko czy pozytywne??
wczoraj padlem ze zmeczenia nie wiem czy dotrwalem nawet do ex.2

tylko tak sie zastanawiam... czy LD to jedynie pamietanie snow i ich odczytywanie czy jednak ich kontrola - snie co chce... nachodzi tez mnie mysl, moze mialem oobe a nie wiedzialem ze to oobe? ech...

na dzis racjonalnie ex. 1-3:) w koncu postepuje przy tlumaczeniu tekstow:)

12 Stron V  « < 8 9 10 11 12 >  
Mój obraz