|
|
a wiec... wczoraj polozylem sie spac, ale wiedzialem ze jestem juz na tyle zmeczony ze nie bede potrafil zostac 'przytomnym' by przygotowac sie do LD, w kazdym razie spalem 3-4h z ex.1 LD, hemi-oobe 1, ex.2.LD. nad raznem (zaraz zanim sie obudzilem), mialem sen, aczkolwiek wydaje mi sie ze czynie pewne postepy bo zaczynam je zapamietywac. dzis wiem ze koles trzymal jakas kartke z parkometru, ale nie byl to napweno bilet, cos szerszego, dlugosc ta sama, grube mazniecia jakby markerem, ale takie kompletne bazgroly, pochylone w prawo, ale rowno napisane w wierszach. parkometr standardowy niebeski. dzis powtorka. widziane: ->"C.E.N." (badz "CEN") : 1. http://pl.wikipedia.org/wiki/CEN jakby na duzej paczce zapalek,tlo chyba niebiesko pomaranczowe i do tego wielblad ponizej nazwy, a moze obok.. 2. centrum edukacji nauczycieli? -> "8320" 1. http://pl.wikipedia.org/wiki/8320_van_Zee kurde czy ktos juz tego nie widzial?? czytalem czyjs blog..ale juz nie pamietam ktos tez widzial jakies cialo niebieskie 2. http://ssd.jpl.nasa.gov/sbdb.cgi?sstr=8320 3. http://ssd.jpl.nasa.gov/sbdb.cgi?sstr=8320;orb=1;cov=0#orb ->"krzyz z okregiem jasniejacym posrdoku i pozniej jasniejace poziome ramie" 1.nie wiem pozostale kwestie: -kolysanie zaczelo sie juz przy 10point relaxation, powtarzalem to co chialem zobaczyc itd, ale nie widzialem, zapamietalem za to powyzsze rzeczy. (wszystko przy ex.1 LD). pozniej powtarzajac sobie ze chce wyjsc tez mialem bujanie, wydaje mi sie ze nasilalo sie przy tym jak chcialem sie wspinac, w kazdym razie pozniej ustalo. byly jeszcze drgania jak powyzej chwile po 10point relaxation. niestety do wybudzenia zgodnie z tasma nie doczekalem - zle ulozona reka dala o sobie znac i zaczela bolec niemozliwie, nawet kiedy powtarzalem sobie: to tylko cialo, ono nic nie czuje, po prostu nie czuje tego bolu, cos mi sie zdawalo itd.. jednak co cialo to cilo:)
wczoraj sluchalem nadal ex.1 - LD, niestety zmeczenie (a moze pozna pora), dalo o sobie znac, w kazdym razie zasnalem i obudzilem sie przy 'wybudzeniu' czyli koncu ex.1, albo moment przed. pozniej zasnalem. mialem 1 sen, obudzilem sie o 5 i od razu zaczalem sobie go przypominac, czesciowo pamietalem, jednak kilka godzin pozniej nie moglem juz nic o nim powiedziec poza tym ze w ktoryms momencie byl ciekawy. poszedlem spac chwile pozniej jak sie wybudzilem, mialem jeszcze jeden krotki sen, ale musialem juz wstawac (budzik) i zupelnie nie zwrocilem na niego uwagi. w zwiazku z powyzszym jakiekolwiek wrazenia senne powinny byc zapisywane jak najszybciej (pozniej ulatuja w niepamiec). choc zastanawiam sie czy nie ma od tego wyjatkow, mialem kiedys kilka snow, ktore pamietam do tej pory, fakt ze wiekszosc z nich mialem spisane, ale mysle ze bylo to takze zwiazane z emocjami dotyczacymi osob ktore spotkalem w tym snie. najlatwiej byloby chyba zaraz po snie delikatnie sie wybudzic (bez 'szalowego' budzika), otworzyc oczy zupelnie nie poruszajac cialem (zdaje mi sie ze jesli w jakikolwiek sposob sie porusze pamiec o snie nagle ulatuje;/ jakby sie wytrzesla), i postarac sie jak najwiecej przypomniec. kiedys mialem sny gdzie pojawialy sie jakies liczby, pamietam jak bardzo chcialem sie ich nauczyc na pamiec, albo majac przed soba kartke i czytajac jakis tekst (zdarzalo sie ze w jakims niezrozumialym jezyku), chcialem zapamietac wszystko co przeczytalem (najczesciej slowa jakie byly zapisane mialy zabrawienie: 'poslkawe' i mozna bylo je czytac po 'polskiemu'). dzis dalsza czesc cwiczen LD, zastanawiam sie czy jednak nie powinienem obrocic lozka N<->S i nie jesc zbyt obfitej kolacji bo faktycznie - mozg skupia sie na trawieniu.
wczoraj odpuscilem sobie OOBE (za malo czasu), a zajalem sie LD (udalo sie przekonwertowac do mp3), muza hemi z komentarzami jest w miare ok da sie mniej wiecj zrozmumiec. ok do rzeczy, polozylem sie ok. 00, kurs trwa 1,5h. podobnie jak w cwiczeniach z oobe jest 10point relaxation, byc moze nawet w dluzszej formie. zaczyna sie jakby spokojnie, powoli wchodze w gleboki relaks, nastepnie przed oczami pojawiaja sie 'wirujace przestrzenie', nowe doswiadczenie jakie przezylem (a co wczesniej tzn. przy oobe pojawialo sie bardzo krotko, tak ze w zasadzie nie zwracalem na to uwagi), to jakby bujanie ciala, niby leze zrelaksowany i wszystko wydaje sie byc ok, ale swiadomosc (i obraz przed oczami), pokazuje ze moje cialo chce sie obrocic wokol wlasnej osi (os wzdluz ciala), buja sie w jedna wraca do porzadku i probuje to samo w druga strone jakby chcac sie wyrwac. to bylo silne odczucie, podobnie w dalszej czesci (sluchalem tylko 1 z 3 czesci kursu), tyle ze os jakby odrobine skrecala na NW (zakladajac kierunek mojej glowy=N), (pamietac o tym ze cialo ma byc skierowane polnoc-polundie..zapominam;/), ale chyba przy LD mozna to ominac, napewno nie mozna przy OOBE.pozniej rzeczywiscie czuje sie jak we snie, moje cialo funkcjonuje wlasnym rytmem, swiadomosc wlasnym. jakbym zupelnie nie kontrolowal ciala (balem sie ze zaczne chrapac albo cos;p ), w kazdym razie byly chyba 3takie momenty ze zupelnie nie swiadomie bralem glebszy oddech, tak po prostu ni z gruszki ni z pietruszki, to rzucilo mi sie w oczy ze tak powiem. oczywiscie na koniec cwiczenia bylo wybudzenie. nie czulem jakichkolwiek ciarek itd. nalezey zaznaczyc: sluchalem tego cwiczenia w pozycji dla mnie trudnej do zasniecia czyli na plecach. oczywiscie w miedzyczasie myslalem o tym co chce zobaczyc i doswiadczyc z tym LD, ale niestety nie udalo sie, moze nie jestem jeszcze dobrze przygotowany. postanowilem wysluchac hemi ld drugi raz, liczac na jakies spotegowanie efektu, zdjalem lancuszek bo zapomnialem poprzednim razem, ulozylem sie juz na boku (embrionalnie jak to zwykle sypiam zwiniety w kulke:). wiec slucham... i usnalem (w tej pozycji chyba najlatwiej zasypiam:)... nie pamietam w ktorym momencie, a pozniej obudzilem sie w 52min chyba, ale ku wielkiemu zdziwieniu pozycja w ktorej sie obudzilem byla idealnie taka jak ta w ktorej sluchalem hemi 1 raz! to wprawilo mnie w nielada zdumienie i zaklopotanie, bo mozna zadac sobie pytanie: czy aby tamtym razem napewno sie obudzilem i swiadomie wlaczylem jeszcze raz to samo hemi (przyczyny techniczne jakiekolwiek wykluczone), czy moze bylem caly czas we snie? pytanie pozostawiam bez odpowiedzi, nie potrafie jej znalezc.choc nie wierze ze moglem to zrobic przez sen to jednak obie sytuacje zdaja sie jednakowo prawdopodobne. dzis powtorze cwiczenie z ld. tak sie zastanawiam czy najpierw nie lepiej nauczyc sie ld a pozniej dopiero oobe. ale zobaczymy wyjdzie w praniu. trzeba dotlummaczyc teksty oobe i hemi-ld.
no tak co powiedziec, zaczne wiec od LD, po pierwsze zdaje się ze moja mp3 nie potrafi odczytac pliku wav który wazy 1GB, no ale trudno w lin bede musial zainstalowac dekoder flac-->mp3 myslalem ze mam zainstalowany ale okazalo się ze jednak nie, trudno zobaczy się. W kazdym razie nie posluchalem sobie odnosnie LD. Kwestaia OOBE: mialem tylko 2 cwiczenia i w nich obracam się już 2-3dzien i teraz nie wiem o co chodzi w pewnym momencie w 2 cwiczeniu, więc bede musial przetlumaczyc caly tekst, trzeba cos wskazac albo sprobowac chwycic ale wlasnie nie wiem o co chodzi, w kazdym razie bylem w domu (cisza spokoj noca), więc mialem mozliwosc większej koncentracji, co więcej zdjalem lancuszek (tak jak zalecano – nie mieć zadnych metalowych elementiow na sobie), efekt był nastepujacy: w wave 1, tam gdzie jest jakby wycie buddyjskich mnichow, przez cale cialo przechodzily ciarki, cale, bylo to przyjemne, zastanawialem się troche czy to nie bylo z powodu zimna, ale zdaje się ze nie. Bardzo wczesnie (zwykle tak wczesnie nie zdarzalo się wczesniej), pojawialy się przede mna obrazy, mysli. Byly także swiecace plamy, jakieś kolorowe spirale. Pojawialy się także jakieś jakby plynace wirujace przestrzenie, co zwykle mi się nie zdarzalo, albo zdarzalo się bardzo pozno (np. przy dlugim sluchaniu hemi – jak kiedys przy 65min preparation itd.), jedyne czego wczesniej nie doswiadczylem to w zasadzie te ciarki przy wave 1, no i muszę dowiedziec się o co chodzi w ex.2, ale to spokojnie siade sobie wydrukuje i przetlumacze. Co do LD, mialem jakieś 3 sny, nad ranem (gdy się przebudzilem i zaeraz poszedlem spac),ale żaden z nich nie był niestety swiadomy i z tego co pamietam żaden nie był mily, więc uwazam ze było to nic innego jak tylko normalne sny. nigdzie mi sie nie spieszy nie musze miec natychmiast OOBE albo LD, chce sie dobrze przygotowac, miec solidne podstawy, nie przestraszyc sie gdy nagle mi sie uda by wtedy nie panikowac, chce sie tym cieszyc jak najdluzej, wyjsc, usiasc obejrzec wszystko dookola, przjsc kilka krokow i zamkniete drzwi, spojrzec za okno. hehe:) ciekawe czy jak bede astralem to bede musial zalozyc okukary by moc gdziekolwiek isc;p dzis zmiana: nie bedzie cwiczenia OOBE (mala przerwa), bedzie LD, udalo sie przekonwertowac flac'a:)
ok a wiec to ma byc moj dziennik. od dzisiaj zaczynam pozadnie przykladac sie do LD i OOBE, trzba poprawic wlasne zycie, czas najwyzszy zmienic je. i mam nadzieje zminic je nie inczej jak tylko na lepsze, wierze ze przez te wszystkie doswiadczenia ktore mnie czekaja stane sie lepszym czlowiekiem i wreszcie zbuduje zycie odwaznie i zgodnie z tym jakim chce je widziec. wczoraj tzn. wczorajszej nocy mialem jedynie jeden sen, ktorego niestety nie jestem w stanie sobie przypomniec aczkolwiek byl to sen ze znanej mi serii, wiec prawdopodobnie (tzn. sugeruje), ze jest to cos na co zwrocilem uwage (cos zwiazanego z emocjami) w ciagu dnia,a co jednoczesnie zdaje sie objawiac w jakis sposob we snie. wysuwam wiec hipoteze ze LD moze byc spowodowane czesciowo emocjami przezytymi za dnia, pragnieniami itd.no ale ze wczensiejszych obserwacji mozna wywnioskowac,ze emocje moga byc zarowno pozytywne jaki i negatywne.jesli cos negatywnego dzieje sie za dnia to czy nie ma tak ze cos sie przysni? albo ze po obejrzeniu jakiegos strasznego filmu niektorzy maja koszmary? tak moze byc. ok, w kazdym razie jest godzina nie, 26 paź 2008, 00:01:34 i czas sie umyc, a pozniej zalaczam 'LD - ex.1' i sprawdzimy jak sie idzie na poczatku:) mam nadzieje miec dzis naprawde przyjemny sen i chce go zapamietac. co wiecej, bede sluchal (byc moze na poczatek HS - OOBE), tak moze na wprowadzenie. i lezac na plecach oczywiscie bo w innym wypadku lezac na boku czy cos nie bede mial do czynienia z niczym innym jak zasnieciem, juz wiele razy chcac tak sluchac muzyki hemi, zasypailem wniosek: pozycja nie moze byc jednak zbyt wygodna jak to opisuja, albo trduna do zasniecia (i wtedy mozna tego sluchac przed snem), albo nalezy zmienic sobie pore sluchania hemi. tyle ze nie zawsze jest czas. czemu.. po co.. dlaczego.. by nie bac sie tego co bedzie.. |
|