Haiku Blog


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 14.03.2009 - 16:10
Raport z kolejnego dnia duchowej przygody.

Ćwiczenia medytacyjne póki co nadal zachowują tryb ciągły, w sensie braku jakiś nowości. Coraz lepiej ma się sprawa z wewnętrznym napięciem emocjonalnym, na dziś dzień, na tę godzinę, odczuwam coraz lepszą kontrolę tego ustrojstwa, więc idzie dobrze.
Nie zarejestrowałem odpowiedzi od opiekuna.

Wracając do napięcia wewnętrznego. Wygląda na to, co zresztą oczywiste było już od samego początku, że kolejnym etapem w tej dziedzinie, będzie opanowanie inteligencji emocjonalnej. Myślę że dobrym początkiem będzie medytacja emocjonalna, ale na to przyjdzie jeszcze czas.
Chodzi o to, że mój spokój, jaki zdołam uzyskać, jest dość kruchy. Wystarczy by ktoś o czymś do mnie zagadał, a spadam z drabiny jak zmieciony przez silny podmuch wiatru. Niestety, jest to moja stara dobrze mi znana przypadłość, wynikająca z niskich umiejętności nawiązywania i utrzymywania kontaktów towarzyskich i sporej nieśmiałości, co z kolei jak sądzę wywodzi się z wciąż obniżonego poczucia własnej wartości. Jednym z objawów tego, w kontaktach z innymi ludźmi, jest zagubienie w umyśle. Nie wiem dlaczego, ale łatwo wtedy tracę koncentrację, gubię szybko wątek, nie potrafię szybko i logicznie coś wywnioskować, co innego, gdy jestem już sam ze sobą. Postanowiłem jednak, nie poddawać się w takich sytuacjach i próbować do skutku, trudno, najwyżej ocenią mnie jako umysłowo niezbyt sprawnego.
Ale cierpliwości, wszystko w swoim czasie.

I'm glidin' in the beautiful sky,
it's such a clear day.
Go ridin' in,
your sweet lullabies,
come fly away.

 
« Następny starszy · Haiku Blog · Następny nowszy »