Notatnik astralnego spacza ; )


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 | Kategoria: pełne tripy
entry 13.12.2008 - 14:55
5 listopad 2008 rok

obudziłem się w nocy bo czułem niesamowita susze w ustach to może z racji wczorajszego dnia ;) nie było mi łatwo zasnąć, wybrałem się do kuchni w celu zaspokojenia mojego pragnienia, spojrzałem na zegarek była 4:04. Wróciłem do pokoju, położyłem się z zamiarem pójścia spać. Leżałem już w
dogodnej pozycji przez jakiś czas i czułem ciężar ciała pomyślałem ze skoro nie mogę zasnąć to może znów spróbuje, Głowna metodę jaką stosuje jest najpierw odprężanie ciała za pomocą myśli, nie wiem jak to sprecyzować, coś jak staranie się używać jak najmniej mięśni i jak najbardziej przylegać do łóżka swoja siła opadania, z zapadnięciem w sen nie mam problemu także bardziej po sobie mogę się spodziewać ze po nieudanej próbie wstanę wkurzony z zaplamioną od śliny poduszką niż zapadnięciem w sen przy próbie oobe ale nie odbiegając od tematu. po relaksacji zacząłem wyobrażać sobie że słyszę kroki, butów z obcasem, z czasem słyszałem bardzo wyraźnie i ten narastający szum w głowie zaczął mnie cieszyć w myślach. Wszystko to się pogłębiało, w końcu poczułem unoszenie nóg bylem zadowolony czułem jednak że górne partie nie są zrelaksowane w odpowiednim stanie, po chwili takiej relaksacji przemogłem się i było to coś pięknego ! ocknąłem się w powietrzu. miałem większa świadomość i wspaniała głęboką fazę, nie widziałem tylko na 1 oko
( może dlatego pomyślałem, ze leżałem w takiej pozycji że oko przylegało do poduszki dosyć mocno ) powieka jeszcze mi się nie odklejała jakiś to czas potrwało. tkwiłem w powietrzu dokładnie nad moim łóżkiem które znajdowało się w innym miejscu pokoju. czułem lekkość i wisiałem sobie tak w nicości i cieszyłem się chwilą . od czasu do czasu spoglądałem w stronę przedpokoju ( otwarte drzwi ) zauważyłem
ze ktoś się zbliża. nie balem się czułem ze to jakaś przyjazna osoba, gdy podszedł już na dość bliską odległość zauważyłem że to ja, tylko w jakiejś lepszej odsłonie. spytałem szybko -to ty mtj? odpowiedział -tak . bylem zadowolony pomógł mi zejść na dol chyba nawet uściskałem go. przeszliśmy do
kuchni mojej usiedliśmy z pod stołu wyszła pewna pani. i czułem ze skądś ja znam. ogólnie milo nam się . Spytałem Mtj-ta czy istoty z astralnego świata mają wgląd na ludzi z realnego świata. Usłyszałem ze mój Ojciec < z astralnego świata którego nie znałem codziennie rzuca moimi rzeczami z pokoju a mtj je sprząta. trochę się przestraszyłem tej opowieści spytałem mtj-ta czy mogę się zobaczyć z Ojcem. gdy wszedł do pokoju poczułem naglą chęć przeproszenia go za wszystko, uściskałem go poczułem że mu ulżyło. zebraliśmy się w kuchni . zebrani powiedzieli mi ze jest osoba która nie darzy mnie szacunkiem i muszę wyjść z tego stanu teraz. Na słowo teraz otworzyłem oczy ocknąłem się w fizycznym świecie . ale po chwili pomyślałem ze muszę tam wrócić. Cholernie ciężko było mi uzyskać ponownie ten błogi stan relaksacji i zapadania. Jakiś czas minął gdy pojawił się szum i wibracje po raz 1, huk -> utrata świadomości. Znalazłem się z powrotem w kuchni przy zebranych oznajmili mi ze "już gówno zwalczyli" ;) spytałem się czy obserwowali mnie gdy starałem się przed chwilą wyjść. Otrzymałem odpowiedź że wszystkie te próby widzieli i były prawdziwe. ulżyło mi nie miłosiernie, poczułem że faza się pogarsza. przez chwile widziałem jakieś okna które raz po raz gasiły się i oświecały, w którymś momencie straciłem świadomość i uzyskałem ja dopiero rano jak wstałem, byłem tak zadowolony z siebie że szczerzyłem się przez cały dzień :):) Było to moje przełomowe oobe od tamtego czasu żadna z prób wyjścia nie skończyły się powodzeniem

Powodzenia obemaniacy !!

 | Kategoria: pełne tripy
entry 13.12.2008 - 14:22
11 wrzesień 2008 rok

Obudziłem się nie otwierając oczów
(czułem wokół siebie kołdrę oraz poduszkę na mojej głowie, pomyślałem sobie ze skoro nie otworzyłem jeszcze oczu to dalej jestem na pograniczu snu i można by było spróbować ; ).

Z wszystkich sil próbuje się afirmować ze chce wyjść, żeby astralni przyjaciele mi pomogli. chciałem tego ze wszystkich sił. Jakiś czas tak sobie mówiłem . nie przynosiło to żadnych efektów, pomyślałem ze mogę spróbować sztuczki z podświadomością która nagle pojawiła się w mojej głowie, wpajałem sobie "opuściłem ciało, ale to świetne uczucie"

z każdym razem powtarzania czułem narastający się chaos, szum w głowie, nie mogę dokładnie sprecyzować jakie to uczucie, coś jak wybuch, eksplozja i pisk po jej uderzeniu. W szczycie moich błagań straciłem świadomość na dosłowną chwilkę następnie zacząłem czuć coraz to bardziej jakąś taką dziwnie lekką tusz, powoli dostrajałem wzrok ( w ogóle było bardzo jasno ) spojrzałem za siebie zauważyłem
siebie śpiącego na łóżku, trochę się przeraziłem ale uświadomiłem sobie ze tak to przecież musi wyglądać.

Chwile siedziałem jeszcze na łóżku i próbowałem się otrząsnąć wstałem z łóżka zauważyłem ze komputer jest włączony co jakoś nie specjalnie mnie zdziwiło. zasiadłem przy nim ( nie wiem dlaczego może że zawsze na przebudzenie odpalam przycisk power. do czasu byłem zatwardziałym graczem i trochę uzależnienia mi zostało co jest przykre ... ) Otworzyłem balkon i momentalnie poczułem zimno dobiegającego do moich nagich nóg co więcej była zima a śnieg srogo prószył, przez myśl przeszło mi żeby wyskoczyć przez balkon ale, logika podpowiadała mi ze to niemożliwe i że umrę to też spanikowałem zamknąłem balkon, i równocześnie z tym zamknięciem odczułem że faza się traci, straciłem kontrole i chyba odpłynąłem w sen

 
Mój obraz