|
|
9 Sierpien 09' wkoncu MTJ wysłuchał moich próśb chyba ; ) Niesamowita noc ! usnąłem o 3, w nocy kilka razy się budziłem, to za sprawa kataru. w szczytowym momencie, obudziłem się w świetlisty poranek i zmieniłem pozycje, i miałem zamiar iść spać, gdy nagle poczułem ten stan, w którym poprzez ledwo dostrzegalny szum, mogłem doprowadzić umysł? ( nie wiem jakiego słowa by użyć, świadomość?) do takich zrywów, i utraty kontroli chwilowej, pomyślałem sobie wtedy że przecież walczę o oobe od 3 miesięcy, i nie oddam tak łatwo nagrody, zacząłem podświadomie powtarzać kwestię że chce wyjść i skontaktować się z mtj-tem, po jakimś czasie tego transu, zaczęła malować się pod moimi powiekami istota MTJ-ta, usłyszałem słowa z niesamowitą tonacją, której nigdy nie zapomnę "No nareszcie Piotr !" byłem szczęśliwy, przytulił mnie i po krotce oznajmił ze ma jedną sprawę dla mnie, musiałem powybijać jakieś stworzonka, podobne do tych mieszkających w dywanach, trudziły się pasożytowaniem w jakiejś głębszej strukturze, zadanie wykonałem z palcem.. w kieszeni :D, w nagrodę chyba zostałem przeniesiony do mojego pokoju, faza była bardzo licha, odrazu pomyślałem o tarciu rękami o dywan, starałem się być jak najbliżej ziemi, nie chciałem wracać, po chwili widziałem wszystko w lepszych kolorach, aczkolwiek w pokoju wyglądało nieco inaczej, odruch który powrócił mnie do fizyczności to chęć mrugnięcia...
|
Moje Albumy
|