Rano ok. godziny 6:45 obudziła mnie siostra do szkoły. Powiedziałem jej ze dzisiaj nie ide, więc się położyłem dalej. Ona mnie dalej wypytywała, dzięki czemu rozbudziłem świadomość. Gdy ostatecznie zasnąłem, to byłem świadomy swojego snu w momencie, gdy się wybudzałem. Szybko cofnąłem się do ciała i odczułem, że jestem w paraliżu przysennym. Poruszałem astralnymi kończynami i powiedziałem: „wyjdę eteryczne, za pomocą wibracji”. Wywołałem wibracje samodzielnie, takie mocne jak nigdy dotąd hehe. Nic to nie dało więc postanowiłem nie tracić energii. Przypominałem sobie różne metody i wpadła mi na myśl metoda spadochronu. Odczułem, że lece na dół i faktycznie przycięło mnie do łóżka i potem szybko do góry jakbym włączył spadochron. Wybiło mnie do góry. Byłem od razu doskonale dostrojony więc nie musiałem się dostrajać. Postanowiłem przyjrzeć się w lustrze, bo amena zastanawiało, jaka zasada panuje poza ciałem odnośnie lustra- czy to faktycznie jest nasze odbicie i czy dokładnie symetralnie się odbija. Gdy poszedłem na przedpokój tam gdzie jest lustro, to się wystraszyłem i powiedziałem: „o kurcze co to jest! To nie jestem ja… cholera tego jeszcze nie było… jak się źle czułem to miałem zmasakrowaną twarz w Obe.. ale teraz nie umie siebie poznać!” Widok był bardzo straszny, ale opanowałem emocje i podszedłem bliżej lustra. Przyglądałem się mojej twarzy, potem zaczęło mnie to śmieszyć uświadomiłem sobie ze wyglądam jak moja babcia, coś jakby mieszanka mnie i babci hehe. Miałem siwe wygięte brwi, nos spłaszczony a oczy szeroko ustawione. Totalna metamorfoza. Poruszałem prawym kącikiem ust, by sprawdzić jak się zachowa duplikat. Okazało się że u niego też się ruszyła prawa cześć ust, zamiast lewa. Odbicie nie było symetralne. Gdy przymknąłem prawe oko, to u niego tez się zamknęło prawe tak, ze obraz nie nakładał się na siebie. Teraz mam odpowiedz. Uświadomiłem sobie, że to nie jest odbicie lustrzane, lecz duplikat ciała astralnego. Manifestujemy go w czasie przyglądania się w lustrze, dlatego jego widok jest proporcjonalny do stanu zdrowia i emocji. To co robi nasze ciało astralne, to wykonuje każdy klon, było tak w przypadku mojego poprzedniego doświadczenia (wychodząc ciało astralne ustawiłem tak ze głowa była na ręce, przez co otworzyły się usta, poza ciałem tez odczowalem ze mam otwarte usta) dlatego przed lustrem jak podniesiemy prawą rękę, to też się podniesie prawa ręka klonu, a nie lewa, jak być powinno w przypadku prawdziwego odbicia lustrzanego. Poza tym, jak patrzyłem pod kątem na lustro, to też siebie widziałem, a nie powinienem. Po tym, gdy przyglądałem się w lustrze otworzyłem drzwi wejściowe, nie przenikałem przez nie tylko jak w fizycznym świecie otworzyłem zamek i nawet zamknąłem za sobą drzwi. Schodziłem po klatce schodowej i przyglądałem się szczegółom. Gdy wyszedłem już na podwórko, to stanąłem i oddychałem głęboko i powiedziałem „panuje nad swoimi emocjami”. Nagle zaczął padać deszcz, przyglądałem się w kałużach kroplom spadającego deszczu. Odczuwałem deszcz na całym swoim ciele. Zobaczyłem jak w moim kierunku idzie znajoma mi z twarzy kobieta. Podszedłem do niej i pocałowałem, nie protestowała- wręcz przeciwnie. Chciałem tym okazać, że ją kocham, mimo iż jej tak naprawdę nie znam, odczuwałem więź. Podszedłem do kiosku i się obudziłem świadomie do paraliżu, resztę podróży dokańczałem mentalnie, myślałem o tym co robie, mimo iż tego nie widziałem, ani nie czułem. Gdy się obudziłem, to z mojego pokoju spojrzałem na lustro, odbicie idzie na kuchnie. W tym samym miejscu na początku Obe stałem, gdy przyglądałem się twarzy. Zobaczyłem coś zaskakującego, w odbiciu lustrzanym ujrzałem moją babcie., tą samą w którą zamieniłem się wcześniej. Myślałem przez chwile ze dalej śnie, ale poszedłem do kuchni i się okazało, że moja babcia przyszła jakieś 5 minut temu i gadała z mamą. Bardzo dziwne prawda? Babcia powiedziała bym się ubrał, bo chciała iść ze mną do sklepu. Mama chciała wziąć parasol, ale babcia mówiła ze nie pada, bo była przed chwilą na dworze. Ja powiedziałem, że pada (ponieważ w Obe byłem nie dawno i padało). Wyszliśmy na dwór i faktycznie okazało się że pada. Co najlepsze.. gdy przyglądałem się kałużom, okazało się że leżały w tym samym miejscu i była ich taka sama ilość jak w Obe. Eterycznie zawsze dostrzegałem identyczny duplikat świata fizycznego, ale w astralnym też idzie zobaczyć pod tym warunkiem, że emocje zbyt bardzo nie będą zniekształcać obrazu. Gdy w ogóle go zniekształcają, to wtedy zrzucamy ciało astralne, jest nam niepotrzebne ponieważ nie jesteśmy go świadomi.